
Romano
Użytkownicy-
Postów
19 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Romano
-
Witam, tym mailem chcę niejako zakończyć założony przez mnie wątek. Dokonałem poprawek paleniska (z pracami wstrzymywałem się do wiosny, gdyż wyburzając poprzednie palenisko uszkodziłem hydroizolację) i jestem już po dwóch wędzeniach, dodam udanych wędzeniach. Piroliza została oddalona z mojej wędzarni. Dzięki uzyskanym poradom odzyskałem radość posiadania wędzarni, a efekty wędzenia ilustruje poniższe zdjęcie: http://www.img.f4a.eu/images/272488Resize%20of%20Wedzonki.jpg Jeszcze raz dziękuję wszystkim za cenne rady, a szczególnie koledze ArkoGdynia.
-
Potwierdzam otrzymanie kalendarza. Jest to mój pierwszy kalendarz Twojego wydania, ale nie ostatni. Na rok 2016 zgłoszę swoją fotkę pod rozwagę do umieszczenia w kalendarzu. Dziękuję i pozdrawiam, Romano
-
Może dotrze moja wpłata - przelew zostanie zrealizowany dopiero w poniedziałek (weekend - przelewy nie realizowane), a z przebiegu sesji elixir wynika, że BZ WBK zaksięguje wpłatę dopiero o 16.00
-
Romano - 1 sztuka
-
Dokonałem wyburzenia paleniska, na tyle ile się dało. Po czekających mnie pracach murarskich (konieczne wymurowanie lewej ścianki w palenisku i wybetonowanie dna) osiągnę palenisko o wymiarach 45x45x45cm. Więcej niż początkowo przypuszczałem. Bardzo jestem ciekawy, czy będzie to wystarczające? Jakich wymiarów palenisko macie? Chodzi mi o takie murowane, w podobnych wędzarniach do mojej.
-
Deflektor ze stali nierdzewnej, a uchwyty na kije żelazne. Nie będę się upierał przy swoim, Wyłożę komorę deskami, ale nie wcześniej niż na wiosnę. Drzwiczki nie są tak duże jak Twoje i będzie trochę gimnastyki. Nie wykluczam, że najlepiej będzie przerobić cały przód komory na wzór Twojego, także z dużymi drewnianymi drzwiczkami.
-
Tak jak pisałem wcześniej przyczyna powstawania czarnego dymu jest oczywista. Rozwiązaniem jest powiększenie paleniska. Za radą kolegi ArkoGdynia powiększę palenisko metodą najmniej inwazyjną przez demontaż drzwiczek i usunięcie szamotek, rusztu, popielnika, izolacji. Otrzymam palenisko nie za duże, bo ok. 35cm szerokości, 50 cm głębokości i 35 cm wysokości. Ale objętościowo będzie ono ok. 4 razy większe niż jest. Czy to wystarczy pokażą testy. Ponieważ teraz jest taki czas, że nocą wychodzi się do pracy i nocą wraca to działania naprawcze zrobię w sobotę. Także z powodu takiej pory nie robię aktualnych zdjęć, ale ulegając prośbom zamieszczam zdjęcia sprzed roku. Niestety mało ich robiłem podczas budowy. Jak pisałem budowa trochę się przeciągała i jeszcze nie jest ukończona (fugowanie). Proszę też wziąć pod uwagę, że przed przystąpieniem do budowy nigdy nie ułożyłem muru choćby z dwóch cegieł. Aktualnie grillowędzarnia jest pod zadaszeniem, gdyż także sam postawiłem altanę. Zadaszenie jest prowizoryczne (właściwe na wiosnę - materiał już jest), ale skuteczne. Komin nad wędzarnią został wyciągnięty ponad dach i dorobiłem drewniane drzwiczki do schowka pod komorą. Pojawiają się głosy, by komorę wyłożyć deskami. W tej chwili to wydaje mi się dość może nie tyle trudne, co niewygodne w realizacji. Czy takie wymoszczenie komory deskami jest aż tak celowe i konieczne? Rada, by przenieść palenisko pod komorę brana jest przeze mnie najmniej pod uwagę. Zrealizowana konstrukcja niejako wymusza by palenisko było oddalone. Prędzej postawiłbym z prawej strony kozę, a jej wyjście podłączył do obecnego paleniska. Tak, czy siak, palenisko z prawej strony musi być powiększone, by osiągnąć satysfakcjonujące działanie wędzarni. Będę pisał na tym wątku jak sprawy się rozwijają, bo będzie to pouczające. Ciekawi mnie, czy Mamut nie ma(miał) podobnych kłopotów co ja?
-
Dziękuję za odpowiedzi. Już wiem małe palenisko wyłożone szamotem daje efekt pirolizy. Czeka mnie niezła demolka zbudowanej wędzarni, gdyż konieczna jest przebudowa paleniska, nad którym jest zbudowany grill. Szkoda, że wcześniej nie trafiłem na artykuł Andyandy. Budowę wędzarni rozpocząłem przed ukazaniem się tego pożytecznego artykułu, a skończyłem dopiero niedawno. Diagnoza nienajlepsza, leczenie bolesne, ale wróciła nadzieja na efekty wiejskiej wędzarni. Jeszcze raz dziękuję.
-
Witam, Jestem zadymiaczem od wielu lat. Smakiem prawdziwej wiejskiej wędzonki zaraziłem się podczas letnich wypadów na wieś, gdzie gospodarz miał wędzarnię w swojej piwnicy w domu. Była to komora wędzarnicza i palenisko w jednym. Na górze pręty na dole palenisko. I przy takiej wędzarni kształciłem swoje wędzarnicze umiejętności. Raz było mniej uwędzone, raz bardziej, nieraz aż upieczone, ale zawsze bardzo dobre. Kiedy wszedłem w posiadanie własnej działki niemal od razu zrobiłem prowizoryczną wędzarnię. Było to zakopane palenisko ze starych cegieł, jako drzwiczki służyła gruba blacha podpierana prętem. Zakopane dwie rury, takie do kozy jako kanał dymowy i na końcu skrzynia z desek od góry zamykana luźnymi deskami – regulacja wylotu dymu. Mimo, że wędliny wychodziły wspaniałe to szybko chciałem mieć coś porządnego. Nie mogłem zbyt „zapanować” nad ogniem (nieszczelne palenisko) i nad wilgocią (długie osuszanie wędzarni przed wędzeniem zwłaszcza w okresie jesienno zimowym). Dlatego postanowiłem zbudować wędzarnię murowaną wkomponowaną w altanę. Inspirowałem się wędzarniami wykonanymi przez Wojtka Minora, a zwłaszcza Mamuta. Moja wędzarnia jest niemal kopią tego ostatniego. Podobne drzwiczki paleniska z malutkim rusztem. Potem kanał dymowy, u mnie rura czarna 180mm długości 1,5m z kolanem nastawnym zakończonym daszkiem kominowym jako rozpraszacz dymu. Komora wędzarnicza (wymiary wewnętrzne 79x79cm i 102cm wysokości) z kominem z rury czarnej 200mm z szybrem. Całość prezentuje się wspaniale, ale trzy pierwsze wędzenia to trzy porażki. Z tego dwie to całkowita klęska. Pierwsze wędzenie zrobiłem zimnym dymem, gdyż na takie nie mogłem sobie pozwolić w dotychczasowych prowizorycznych wędzarniach. Zadymiałem przez trzy dni pod rząd nie przekraczając temperatury 25 stopni w komorze. W efekcie otrzymałem kiełbasy o zbyt intensywnym zapachu dymu. Przy drugim wędzeniu postanowiłem kilka godzin podwędzić zimnym dymem a zakończyć gorącym, by osiągnąć bursztynowy kolor kiełbas jak to było do tej pory. Na powstały żar położyłem kilka szczap olchowego drewna, przymknąłem drzwiczki. Po około kwadransie temperatura w komorze osiągnęła 50 kilka stopni. Gdy zajrzałem do wędzarni pełno w niej było czarnego dymu, a kiełbasy pokryte czarną sadzą. Kiełbasy były surowe, nie zdążyły nawet złapać brązowego koloru. Dym czarny wręcz jadowito śmierdzący całkowicie zepsuł wędliny. Śmierdziały czymś w rodzaju smoły. Pomyślałem, że może to efekt nieprzepalenia czarnych rur, że smród wziął się ze spalonej czarnej farby. Rozpaliłem ogień niemal na ile fabryka pozwoliła by wypalić farbę z rury. W komorze wędzarniczej osiągnąłem temperaturę 130 stopni prze ok. pól godziny. Uznałem, że to wystarczy. Niestety kolejne wędzenie zakończyło się taką samą porażka jak drugie. Przy próbie podniesienia temperatury w komorze pojawił się intensywnie kłębiący się czarny dym i choć to trwało krótko śmierdzący czarny nalot na wędlinach wyeliminował je ze spożycia. Metodą kolejnych prób odkryłem, że przy intensywniejszym ogniu w palenisku, przymknięcie drzwiczek w palenisku powoduje niemal gwałtowne pojawienie się czarnego dymu w komorze wędzarniczej. Nie jest to całkowite zamknięcie dopływu powietrza – słychać huczenie ognia. Przy otwartych drzwiczkach czarny dym ustępuje. I nie jest istotne, czy drewno zaczyna się dopiero palić, czy już jest całkowicie pochłonięte przez ogień. Zmniejszony dopływ powietrza wyzwala intensywny czarny dym ze śmierdzącym nalotem. Czy może ktoś mi wyjaśnić skąd się bierze ten czarny dym z cuchnącą sadzą? Jak uniknąć tych przykrych wpadek w przyszłości? Czy jest tu jakiś mój błąd konstrukcyjny w budowie wędzarni? Może źle dobrane przekroje rur, komory, zbyt szczelne osadzenie drzwiczek paleniska itp.? Czy jedynym wyjściem jest palenie przy otwartych drzwiczkach? Jestem bardzo rozczarowany. W prowizorycznych warunkach osiągałem o niebo lepsze efekty niż po wybudowaniu, zdaje się wspaniałej wędzarni. Pozdrawiam, Romano
-
A propos płytek szamotowych, to nie masz problemów z ich zawilgoceniem? Czy nie romiękają, bo ponoć płytki szamotowe chłoną wilgoć. A warunki atmosferyczne są różne, śnieg, deszcz, wiatr?
-
A ja trochę z innej "beczki" Chodzi mi o wylot kanału dymowego w komorze. Jestem w trakcie budowy wędzarni i z posiadanego materiału wylot kanału dymowego wypada mi nie centralnie w środku komory (w rzucie pionowym 1/2 x 1/2) lecz w 1/4 długości jednego boku, czyli 1/2 x 1/4. Może ktoś użytkuje taką wędzarnię i mógłby podzielić się uwagami. Może takie ułożenie wylotu sprzyja lepszemu wędzeniu. Bo przypuszczam, że nad wylotem wędzi się lepiej i w takim przypadku jak mój istnieje możliwość odwrócenia kija z wędlinami w czasie wędzenia. W przypadku centralnego wylotu obrócenie niewiele da, po bokach może być słabiej dowędzone. Cały czas mam na myśli wędzenie gorące, którego jakby większym jestem zwolennikiem, zwłaszcza wędzonek, które potem nie "ciągną" się przy jedzeniu. Proszę o radę, bo nie wiem, czy wydłużać kanał?
-
A mógłbyś dokończyć rozpoczętą myśl, bo powstało jakieś niedopowiedzenie :question:
-
Mnie zniechęca to, że jest to na przyssawki. Wiele lat temu kupiłem zwykłą maszynkę na przyssawkę i dość szybko powędrowała do kosza - stała się bezszczelna. Ssawka trzymała z początku kilka minut, później minutę i coraz krócej. Żadna powierzchnia, nawet szkło nic nie zmieniało. No i niestety uraz do tego typu rozwiązń pozostał :???:
-
Moje zamiary zmian do wędzarni Wojtka Minora
Romano odpowiedział(a) na Romano temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Cegła szmotowa i zaprawa są mocno higroskopijne. Palenisko z wypalonej, pełnej cegły, wymurowane na zaprawie z cementu odpornego na wysokie temperatury (np. Górkal 70), będzie służyło Ci latami nawet, jeżeli okresowo zamoknie. Zamokniętą zaprawę szamotową wyskrobiesz paznokciem. Jeżeli użyjesz jednak cegieł szamotowych to musisz wykonać bardzo staranną izolację przeciwwilgociową. Dziękuję, to cenna uwaga. -
Specjalna nagroda, dla specjalnego forumowicza
Romano odpowiedział(a) na Maxell temat w Dla początkujących
Uderz w stół, a nożyce się odezwą :lol: -
Specjalna nagroda, dla specjalnego forumowicza
Romano odpowiedział(a) na Maxell temat w Dla początkujących
Myślę, że po przekroczeniu np. 9800 zarejestrowanych osób powinna na stronie głównej zniknąć informacja o ilości zarejestrowanych osób, bo w przeciwnym razie mogą być sztucznie rejestrowani użytkownicy (tzw. zające), przez już zarejestrowanych użytkowników. -
Moje zamiary zmian do wędzarni Wojtka Minora
Romano odpowiedział(a) na Romano temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Jeśli chodzi o szamotki to jak pisałem, palenisko chcę wyłożyć szamotkami połówkowymi, a ich cena jest porównywalna z ceną zwykłej pełnej cegły. Przy połówkowych szamotkach pozostwiam przestrzeń o szerokości połówki szamotki, jako izolacja od właściwej ściany paleniskowej części grillo-wędzarni, a na górę paleniska (powyżej sklepienia z szamotek) chcę położyć płytę Varmset, by odizolować blat. Zatem względy ekonomiczne nie mają tu większego znaczenia. Jeśli chodzi o temperaturę paleniska i jego wpływ na dymienie, to nie mam w tym względzie doświadczenia. Zawsze wydawało mi się, że na proces dymienia największy wpływ ma suchość drewna (w tym przede wszystkim trociny są dymotwórcze) i dostęp powietrza. Jaka przy tym była temperatura paleniska, jakby mniej mnie interesowało - dymieniem steruję przy pomocy trocin olchowych i zrębków bukowych, bo do tych materiałów mam dostęp u znajomych. Czuj dym -
Moje zamiary zmian do wędzarni Wojtka Minora
Romano odpowiedział(a) na Romano temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
I to jest chyba błąd. Wyczytałem na tym forum że szamot kumuluje ciepło, a palenisko nie powinno być mocno nagrzane.Dzięki za tę uwagę, dla mnie przyznam, trochę zaskakującą. Czy inni to potwierdzają? Dałeś się sprowokować, ponieważ Andyandy wypowiedział się ironicznie, a spośród wszystkich moich punktów, tylko ten jeden był dla niego najbardziej zrozumiały :lol: -
Moje zamiary zmian do wędzarni Wojtka Minora
Romano odpowiedział(a) na Romano temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Artykuł Wojtka Minora o budowie wędzarni znam na pamięć. I wbrew Twoim percepcjom nie mam problemu ze zrozumieniem pisanego tekstu. :lol: Witrynę odwiedzam od wielu lat i nie muszę tu specjalnie coś nadrabiać. Wojtek opisał i udokumentował swoją konstrukcję wyjątkowo solidnie, a w komentarzach jest mnóstwo pytań o wyjaśnienie i dokładniejszą dokumentację. Twoja uszczypliwa odpowiedź zdradza, że jesteś tego samego pokroju zadymiarzem. Wędzenie w beczce przerabiam od dłuższego czasu. Gościnnie korzystałem też z różnych wiejskich wędzarni. Liczę na odpowiedzi praktyków, a nie przemądrzałych doradców, którzy wędzarni nie zbudowali :lol: -
Moje zamiary zmian do wędzarni Wojtka Minora
Romano opublikował(a) temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Najpierw chcę podziękować Wojtkowi Minorowi za inspirację w budowie wędzarni. Dla mnie bezcenny jest jego szczegółowo udokumentowany proces budowy wędzarni. Nie jestem odosobniony w tej opinii, gdyż wielu jego następców korzystało z tej dokumentacji i każdy na swój sposób udoskonalał swe dzieła. Tak też i ja postanowiłem – budować i też zmodyfikować. I pomimo, że nie mam żadnego doświadczenia murarskiego, jestem pełen entuzjazmu, by to zrobić! Wszak nie święci garnki lepią! Zanim ruszę (lada dzień) z budową podzielę się swoimi przemyśleniami, co chcę zmienić? Może w wyniku dyskusji, podpowiedzi coś jeszcze zmienię. A więc do rzeczy: 1. Mam już wylany uzbrojony fundament – we wrześniu, zrobiłem go wyższy ok. 60cm!. Na dno z ubitym żwirem rzuciłem trochę grubego (18cm), twardego styropianu – dość sporo. 2. Górę fundamentu zamierzam pokryć hydroizolacją rozprowadzając dysperbit lub farbę kauczukową, po całej powierzchni, bez boków, niech wilgoć ma ujście. 3. Palenisko zrobię z popielnikiem, którego dno na wysokość jednej warstwy cegieł zaleję betonem, aby "odciąć" się od hydroizolacji. 4. Właściwe palenisko, ze wszystkich stron wyłożę szamotem z przerwą powietrzną po bokach. W palenisku zastosuję mały ruszt, który będzie pomocny, przy uzyskaniu wyższej temperatury wędzenia i przy grillowaniu. Mały, dlatego by w przypadku wędzenia zimnym dymem na żar w tylnej części paleniska można było stosować olchowe trociny – nie przelecą przez ruszt. 5. Górę paleniska, o szerokości trochę mniejszej od dwóch długości szamotek (o dwie grubości płytki szamotowej) zamierzam w trakcie budowy ułożyć bez skomplikowanego szalunku. Chcę użyć stalowego płaskownika wspartego z jednej strony na nadprożu i na tylnej ściance z drugiej strony paleniska. Na czas związania płaskownik jedynie podstempluję w palenisku. Do szamotek sklepienia chcę przykleić dociętą płytą kominkową krzemowo-wapienną Varmsen grubości 30mm jako izolację cieplną paleniska. 6. Wszelkie nadproża otworów – paleniska, schowka, komory wędzarniczej chcę zrobić opierając cegły, raczej pełne w tych miejscach na kątowniku stalowym i ewentualnie płaskowniku, który podtrzyma je od dołu. Wojtka, bardzo pomysłowy sposób wykonania nadproży wydaje mi się trochę za skomplikowany. 7. Od paleniska do komory wędzarniczej poprowadzę rurę kominową stalową zakończoną kolanem nastawnym. Rurę chcę tak poprowadzić, by wylot znajdował się po środku dna komory wędzarniczej. 8. Rurę chcę izolować cieplnie keramzytem, a od strony schowka pod wędzarnią zastosować kratkę kominkową, którą będzie uchodziło ciepło z kanału z rurą otuloną keramzytem. Oczywiście rura w kanale dymnym będzie poprowadzona lekkim skosem "do przodu". Trochę ucierpi na tym smukłość konstrukcji, ale ... 9. W komorze wędzarniczej ok. 5 - 10cm nad wylotem umieszczę 2-4 pręty, na których podczas grillowania będę ustawiał pełną płytę żeliwną ryflowaną, która w przypadku wędzenia będzie rozpraszała dym. Być może, w czasie wędzenia zamiast tej płyty do rozpraszania dymu stosować będę inne "żelastwo". 10. Dno komory wędzarniczej chcę tak przygotować, by można było ją wysypać kilkucentymetrową warstwą piasku, a ten w miarę zatłuszczenia co jakiś czas wymieniać. 11. Komin zamierzam wykonać z rury kominkowej + rura kominkowa z szybrem. Wszystkie rury użyte w wędzarni będą średnicy 180mm. 12. Rezygnuję z odprowadzania skroplin wody i odprowadzania wytapianego tłuszczu. Reszta bez zasadniczych zmian wobec projektu Wojtka Minora. No może to, że nie będzie zadaszenia, gdyż grillo-wędzarnia będzie wkomponowana w altanę, a na sklepienie paleniska i kanału dymnego położę jakiś blat. Ciekawy jestem, co o moich modyfikacjach sądzi autor pierwowzoru, jak również "zadymiarze", którzy już eksploatują swoje konstrukcje i mogą coś dodać z własnego doświadczenia? Pozdrawiam Wędzarniczą Brać, i na pohybel przemysłowym produktom mięsnym! P.S. 1. W połowie lutego zamieściłem powyższy tekst w dziale o wędzarniach, ale po zmianie szaty witryny tekst wypadł, ale zanim zniknął nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. 2. Usiłowałem wysłać tamten tekst do Wojtka Minora, ale adres mailowy jaki był przy jego nicku jest nieaktywny. Chętnie poznałbym jego zdanie zanim ruszę z budową.