Witam wszystkich. Jestem nowicjuszem w zadymianiu, poczytałem, czytałem, czytałem... i nie wyszło. A więc: Kupiłem i zapeklowałem szynkę z nastrzykiwaniem 3x40ml, szynka ok 1kg. Wszystko leżało w lodówce zalane solanką w tem.6st. przez 5 dni. Solanka miała takie stężenie, że jajko uniosło się na powieszehnię wody. Po 5 dniach szynkę opłukałem, wytarłem, w siatę i do lodówki powiesiłem na 2 doby. Wg mnie poprawnie przygotowałem ją do wędzenia. No i sobota czas wędzenia. Mróz w nocy -18, do wędzarni, rozgrzałem, wysuszyłem przez godzinę, a w międzyczasie szynka wisi na powietrzu na wietrze. tem -5. Wędzarnia już gotowa więc szynka do środka. Osuszanie 1h w temp. 55 stopni. 4h wędzenia w temp 35 st. Szynka wyjęta, ostudzona i w środku surowa. :devil: Jeszcze raz do wędzarni. 3h wędzenia w temp 55st. i szynka nadal wew surowa. ok 2 cm od zew ok, wewnątrz surowa. Dodam że, wędzarnie zbudowałem prowizoryczną, tzn palenisko z kanałem dymowym ok 120cm ułożony z bloczków betonowych, oraz rura o średnicy 20cm jako komora wędzarni o h 130cm. I tu upatruję swój błąd - mały przekrój komory. Dodam iż jest to moje drugie wędzenie, a poprzednia szynka wyszła identycznie. Jeśli wiecie co robię źle, pomóżcie. Pozdrawiam.