Witam wszystkich użytkowników nadziewarek pionowych z korbą.
Jestem użytkownikiem takiej nadziewarki od wielu lat. Mam kilka uwag odnośnie zastosowany rozwiązań technicznych - uwag krytycznych które udało mi się konstrukcyjnie usunąć .
Stwierdzone wady konstrukcyjne / zmiana w celu poprawienia (nie jest ich dużo, ale są istotne z uwagi na trwałość, ergonomię, działanie):
- uchwyt mocujący do blatu - w oryginale za wiotki, motylek (z tworzywa sztucznego, do przykręcania ułamany po kilku użyciach) / wykonany nowy uchwyt z pręta stalowego o większej
średnicy. Śruba dociskowa uchwytu z przyspawanym 'motylkiem" do przykręcania - działa do dzisiaj bez zastrzeżeń,
- tłok z powłoką z silikonu - wbrew deklaracjom producenta nie odpowietrza się podczas konieczności wycofania tłoka, co skutkuje wciąganiem farszu i flaka do komory
nadziewarki / w celu poprawy zastosowano coś w rodzaju "grzybka" odpowietrzającego - sposób okazał się skuteczny, farsz i flak nie jest wciągany do komory,
- tłok z powłoką z silikonu - w oryginale z wiotki, wyginał się podczas nadziewania farszu do flaka o małej średnicy (kabanosy) / zastosowano dodatkowy tłok z blachy nierdzewnej
grubości 1,5 mm. Po dodaniu dodatkowego tłoka ustało wyginanie,
- podczas operowania korbą, podczas ruchu do góry stwierdziłem konieczność przytrzymywania nadziewarki drugą ręką (wysoka gęstość farszu - kabanosy) / zastosowano
klucz z grzechotką do śrub, rozmiar klucza dobrany do kwadratu trzpienia korby oryginalnej, długość klucza została powiększona i wykonany został otwór do osadzenia rękojeści.
Po zmianach nadziewarka działa bez zarzutu do dnia dzisiejszego (ponad 20 lat)
Jeśli ktoś jest zainteresowany to niech da znać