cześć, Po sporej lekturze na forum i w dziale Akademii Dziadka, zabieram się za pierwsze większe wędzenie (choć pierwsze to były 4 pstrągi jakieś 2 tyg. temu ). Powiem szczerze że zaczynając nie do końca jest się w stanie selektywnie wyłapać co jest istotne i istotniejsze, potrzeba filtra w głowie. Niestety czasem trudno wyłapać to co ważne zwłaszcza że każdy piszę trochę inaczej lub dodaje jakieś modyfikację. Przechodząc do sedna, wkładam do wędzarni w sobotę 2 schaby, 2 szynki, 2 polędwiczki (oddzielone od schabu), 2 boczki.Jestem zwolennikiem raczej suchych, kruchych wędlin, troszkę przypieczonych i dlatego chce po wędzeniu podpiec wyroby. Pytanie o właściwą temp. i czas dla tak dobranego mięsa.Czy należ coś wyjąc szybciej czy raczej podpiekać całość w tych samych parametrach? Niewiele jest o podpiekaniu bo jednak większość preferuje parzenie. Patrząc na masę wydaje sie że polędwiczki powinny pierwsze opuścić komorę ale o ile szybciej? Uzupełniając pekluje sola kamienną niejodowaną (taka do przetworów) i saletrą. 304g/15g, Waga mięsa 7,2 kg, ilość wody 2,88l (0,4l na 1kg mięsa), do tego wywar z ziół odsączony, dodatkowo nastrzyk szynki i schabów reszta była stosunkowo mała więc pominąłem kucie igłą. Poleży w solance ok 7 dni w temperaturze 4,5*C.