Wojciech Sz. Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij #1 Opublikowano 31 Marca 2010 Witam.Wczoraj się przywitałem i wspomniałem,że moje doświadczenia dotyczą na razie dziczyzny.Wyroby robiłem z kolegą,który pracował w tym fachu niemal zawodowo[obsługiwał wesela itp.w latach 70-80-tych.]Moje pytanie dotyczy peklowania.Stosuje on peklowanie mokre-mieszanina soli i saletry w odpowiednich proporcjach.Oczywiście nie patrzy na ilość zalewy-robi jej dużo więcej niż 40% wagi mięsa.W tym pekluje wędzonki,natomiast mięso pokrojone w cienkie paski zalewa kilkoma szklankami zalewy peklującej,miesza i zostawia na kupce na stolnicy.Wierzchnia warstwa zmienia nieco kolor ale to nie ma znaczenia.Leży to czasem nawet tydzień oczywiście w temperaturze do ok.7-8 stopni.Nie ma mowy o osadzaniu czy osuszaniu.W przypadku wędzonek maksymalny nastrzyk i od razu wędzenie[temperatura i czas ''na oko'']Wędzonkami i kiełbasą wszyscy się zachwycają[dotyczy dzika]Możecie to skomentować?Pozdrawiam.Wojtek. Cytuj Wojciech Odnośnik do komentarza https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/3983-nietypowe-peklowanie/ Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
roj61 Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij #2 Opublikowano 31 Marca 2010 mięso pokrojone w cienkie paski zalewa kilkoma szklankami zalewy peklującej,miesza i zostawia na kupce na stolnicy.Wierzchnia warstwa zmienia nieco kolor ale to nie ma znaczenia.Leży to czasem nawet tydzień oczywiście w temperaturze do ok.7-8 stopni.Peklowanie prawie na sucho :wink: Czas do przyjęcia (zdarzyło mi się, że mięso na kiełbasę peklowało się 6 dni), a co ważne temperatura odpowiednia. Nie ma mowy o osadzaniu czy osuszaniu.W przypadku wędzonek maksymalny nastrzyk i od razu wędzenie[temperatura i czas ''na oko'']Tego nie próbowałem ale jaki był kolor wędzonek w środku ? Wędzonkami i kiełbasą wszyscy się zachwycają[W porównaniu z wyrobami wysokowydajnymi :devil: wszystkie swojskie są lepsze :grin: Cytuj https://wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?p=47286#47286http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku. (Przynajmniej się staram ;P) Odnośnik do komentarza https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/3983-nietypowe-peklowanie/#findComment-107597 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojciech Sz. Opublikowano 31 Marca 2010 Autor Zgłoś Udostępnij #3 Opublikowano 31 Marca 2010 Kolor był jednakowy,odpowiedni.Kolega bardzo dużą wagę przywiązuje do odpowiedniego,dokładnego wymieszania farszu,sortuje mięso przed mieleniem.Dodaje tartą gałkę a nie dodaje majeranku.W najbliższym czasie spróbuję sił samodzielnie dokładając do praktyki kolegi rady z portalu.Pozdrawiam.Wojtek. Cytuj Wojciech Odnośnik do komentarza https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/3983-nietypowe-peklowanie/#findComment-107611 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxell Opublikowano 31 Marca 2010 Zgłoś Udostępnij #4 Opublikowano 31 Marca 2010 natomiast mięso pokrojone w cienkie paski zalewa kilkoma szklankami zalewy peklującej,miesza i zostawia na kupce na stolnicy.Wierzchnia warstwa zmienia nieco kolor ale to nie ma znaczenia.Leży to czasem nawet tydzień oczywiście w temperaturze do ok.7-8 stopni.Jaki jest sens takiego peklowania? Nie wiem. Są metody sprawdzone i bezpieczne. Przecież mięso na "szczycie" takiej "kupki" nie ma kontaktu z mieszanka peklującą, a jedynie traci kolor w kontakcie z powietrzem. Jakż masz kontrole nad zawartościa soli w mięsie? Mimo dość obszernej biblioteki na temat technologii peklowania, nie spotkałem się ani razu z czymś takim. na pewno, ze względów higieny będe je odradzał. Cytuj „Wszyscy uważają, że czegoś nie da się zrobić. Aż przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da. I on właśnie to robi” A. Einstein Odnośnik do komentarza https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/3983-nietypowe-peklowanie/#findComment-107618 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.