Witam wszystkich. Szkoda że tak późno trafiłem na to forum Tak czy inaczej chciałem zrobić kiełbasę, jak to zawsze robił mój dziadek. On miał wędzarnie z jakiejś cegły, na pewno paliło się zaraz pod kijami. No ale nie mam miejsca / zamiaru budować czegoś takiego więc obserwując znajomych którzy wędzą dosłownie w skrzynce zbitej z desek położonej na ziemi i z wlotem powietrza z rury z paleniska zakupiłem wędzarnie jak na zdjęciu. Wiem już jakie błędy popełniłem jeśli chodzi o mięso, ale tak to jest jak 3 osoby robią i każdy ma swoje mądrości :P Na pewno jest za miałkie, na pewno za mało tłuszczu to jestem pewien. Wiem też że przegiąłem z czasem wędzenia (i potem podpiekania). To są błędy które mogą wyeliminować i się nauczyć / poprawić. Ale wyszło wszystko KWAŚNE! Fujjjj, nawet moczenie w sodzie słabo pomogło. Najwięcej kwaśne na zewnątrz na skórce. Jak osuszałem to zauważyłem że mi się ta kiełbasa spociła. Teraz dopiero przeczytałem że to chyba przez to że wsadziłem ją zbyt wilgotną. Śmierdzi wszędzie tym kwasem. Zobaczcie na zdjęciu jakie się zrobiły kropeczki na niej. Napiszę może jak zrobiłem (robiłem jak kiedyś dziadek robił): 1. Mięso zmielone (szynka, łopatka, boczek). 2. Przyprawione, wymieszane i do lodówki na 12h 3. Nabite w jelita i powieszone na kijach 4. Po 2-3 godzinach włożone do wędzarni. Wędzenie: Buk i jabłoń 40 minut temk 40-50 stopni 4h 50-60 1h 80-90 Drugi i trzeci etap na pewno do skrócenia to wiem. Ale przez calutki czas wędzenia ta kiełbasa nawet na moment ani troszeczkę nie przypominała wyglądem / kolorem tego co pokazujecie na swoich okazach. Teraz to ona jest wysuszona całkowicie, bo za długi czas. Ale jak zaglądałem do wędzarni to cały czas wyglądała dosłownie jak przed chwilą włożona. Ani przez moment nie złapała ładnego koloru ani nic. Może źle palę? Ale jak to palić inaczej. Rozpalam, pół godziny się wygrzewa i potem już drzwiczkami i ilością opału reguluje temp. Dymu było sporo ale temperatury pilnował calutki czas (dlatego tak mi szkoda tego czasu poświęconego) Z góry dzięki za jakiekolwiek spostrzeżenia. Dzisiaj lecę do sklepu (może uda się kupić) po produkty na jedną z kiełbas zaprezentowaną na forum, ale już będę robił zgodnie z przepisem. Tylko czemu nadal przy tym moim wędzeniu nie uzyskałem tego koloru ani przez moment.... Boję się że zrobię mięsko primasort, a po wędzeniu znowu wyjdzie kicha. Tam na jednym zdjęciu jest wędzarnia z wsadem - to było po około połowie czasu wędzenia