Witam po przerwie, nadal co nie co robię. Muszę się pochwalić nowym nabytkiem
Komfort wędzenia poprawił się nieporównanie, możliwość utrzymania stałej temperatury, zmiany mocy zadymienia, dla mnie coś wspaniałego.
Na pierwsze wędzenie poszła krakowska i trochę miesiwa.
Wszystko peklowane na sucho w ilości 18g peklosoli na 1kg mięsa. Peklowalo się 8 dni, wyszło sztos.
Krakowska była podpiekana ostatni raz w piekarniku, następnym razem bedzie w wedzarni tylko termoobieg dołożę.
Schab peklowany na sucho ma jakby dla mnie inna konsystencję - bardziej mi odpowiada.
Co zauważyłem to, mięso peklowane na sucho oprócz tego że dużo szybciej się osusza, to łapie szybciej kolor od mięsa peklowanego tradycyjnie.