mam skopiowany przepis z jakiegoś forum, jeżeli jest to niezgodne z regulaminem to przepraszam i proszę o usunięcie... niestety nie pamiętam strony z której to skopiowałem. Marynowanie grzybów to temat -rzeka. Każdy grzybiarz ma swój ulubiony smak grzyba marynowanego. Decydują o nim ( pomijając gatunek grzyba) trzy elementy:
- sposób obgotowania grzybków,
- zalewa a szczególnie stosunek : ocet/woda,
- przyprawy.
Przepisy spotykane w literaturze są sztampowe
i często nieciekawe. Mam nadzieję, że tą drogą będzie mozna uzyskać znacznie więcej. Proszę o ciekawe receptury. Na początek podaję swoją.
1. Grzyby ( kapelusze lub małe grzybki z trzonami) gotuję około 10 minut z dużą ilością soli: na 4 litrowy garnek wypełniony prawie po brzegi wodą i grzybami ( grzyby powinny być zakryte wodą) daję 3 kopiate łyżki soli.Grzyby powinny być tak właśnie nasolone. Typowy błąd przy marynowaniu to mało soli w fazie obgotowywania. Produkt jest wtedy mało smaczny
i zazwyczaj czuje się że jest zbyt kwaśny.
2. Od lat stosuję zalewę typu 1:4 tj. szklanka octu 10% na 4 szklanki wody. Oczywiście przy większej ilości grzybów stosunek jest zachowany ale robi się więcej zalewy.
3. Na te pięć szklanek zalewy daję łyżeczkę soli ( tak aby zalewa była smaczna bo grzyby są już nasolone)i 5 łyżeczek cukru ( kopiatych). Przyprawy: Parę listków laurowych, 8-10 ziaren ziela angielskiego, kilkanaście ziaren pieprzu czarnego. Czasem na tym kończę czasem dodaję marchewkę i cebulę( obrane oczywiście ale w całości). Marchewkę lubią pieczarki, majówki, podblaszki... cebulę opieńki, gołąbki. Do prawdziwków i podgrzybków nie daję nic poza zielem angielskim, pieprzem i liśćmi laurowymi.Zalane zalewą grzyby po ostygnięciu zawsze pasteryzuję bo przy tak małym stężeniu octu mogą się zepsuć. Pasteryzowane trwaja lata...
Następnym razem: grzyby marynowane w sosie własnym.
Janina Budzyńska
Wysłane Poniedziałek, 25.Czerwiec.2001 - 12:29:
marynuję grzyby podobnie jak inni,z tą różnicą, że do obgotowywania ich dodaję ocet /około pół szklanki na garnek powiedzmy 5-8 litrowy/,wtedy grzyby są jędrne i nie tracą koloru.pięknie wyglądają w słoiku.
pozdrawiam Dana
Tadek Ruchlewicz
Wysłane Środa, 27.Czerwiec.2001 - 11:51:
Nie znałem sposobu podanego przez Panią Budzyńska. Zawsze myślałem, że zakwaszenie grzybów podczas gotowania spowoduje, że będą twarde. Wypróbuje natychmiast. Inny sposób zbierania zaproponował jeden z moich kolegów, który grzyby przez siebie przygotowywane nazywa
"grzybami w sosie własnym". Marynowanie polega na gotowaniu grzybów na raty:
1. Grzyby obgotowuje się około 5 minut zbierając ewentualne zanieczyszczenia ( trawy, igły itp.)
2. Po odlaniu znacznej ilości wody pozostawia się trochę płynu a do niego dodaje się przyprawy i ocet w takich ilościach aby grzyby i zalewa były smaczne.
Pozytywnym efektem tego sposobu postępowania jest lepszy smak niektórych grzybów a między innymi prawdziwków, rydzów, podgrzybków.
Negatywne cechy to nieklarowność zalewy co pogarsza wygląd zawartości słoika oraz w przypadku niektórych grzybów ( chociażby maślaków)
zbytnia galaretowatość ( śluzowatość) zalewy.
Można spóbować. Rydze tak przyrządzone są z całą pewnością smaczniejsze. robię tak od lat i mi smakują.... jest przepis na grzybki do wódeczki, jak ktoś lubi mniej octowe trzeba lekko zmodyfikować proporcje woda-ocet. pozdrawiam