Długo zastanawiałem się czy wybrać Borniaka czy Thermowind (Bradleya nie brałem pod uwagę). Mój wybór padł na Thermowind, co mną pokierowało? 1. cena: a Thermowinda zapłaciłem po "małym" rabacie z przesyłą ok. 850 zł, Borniak to wydatek 1380 zł do tego niestety trzeba dokupić zestaw do zimnego wędzenia, osuszacz, półki to wyjdzie ok. 1500 zł bez przesyłki, Thermowind ma 2 półki na wyposażeniu 2. Zrębki do thermowinda pasują wszystkie ( wiem bo już wypróbowałem, zarówno te , które przyszły z wędzarnią czyli "fabryczne" i te , które miałem na stanie) 3. Wędzenie zimnym dymem w Borniaku chyba jest niemożliwe bez dokupienia dodatkowego zestawu do wędzenia zimnego (koszt powyżej 100zł) w thermowindzie można wyłączyć grzałkę gd i wędzenie zimne jest możliwe. Natomiast thermowind nie jest ocieplany (mam wersję 0312), ale dla mnie to nie ma wielkiego znaczenia bo wędzę w garażu. Jestem po dwóch wędzeniach i thermowinda oceniam dobrze :cena=jakość. Przy pierwszym wędzeniu zapaliły się zrębki, ale to moja wina bo za bardzo wysunąłem szufladkę co zwiększyło przepływ powietrza do komory zrębkowej Pozdrawiam wszystkich Zadymiaczy i te stare wygi i tych nowych do których zaliczam się też ja. I żeby było jasne , ja w żaden sposób nie zniechęcam do Borniaka, czy Bradleya i nie jestem też krewnym, znajomym, agentem czy innym sprzedawcą Thermowinda