Czytałem trochę temat Chłopskiej Szczepana, popytałem mamy (starej daty) i stąd te informację. Ja nie przepadam za tłustą kiełbasą. Nie mam też lejka do nadziewania jelit, w pobliskim sklepie inwentura, ale dzwoniłem i pytają i mają. Wyjąłem też z szafy już maszynkę 08. Zdradzę wam też,że pracowałem w Masarni, ale jako... mycie i dezynfekcja. I wiem co to kuter,wilk,sepamatic (chyba tak sie pisze) gilotyna, nadziewarka, ilopak(?),cymbry, wiem co to kotły na warzelni, co to taśmy na rozbiorze.. Ale wiem tylko jak to dezynfekować. I że do kutra, szło więcej lodu i proszku z wiadra, niż mięsa. Nie wiem też za kogo mnie macie, ale miło mi. A Arkadiuszowi dziękuję za wyrozumiałość.