Dzień dobry, mam zagwózdkę bo dwa dni temu kupiłam w Lidlu pakowane mięso na rosół z indyka:kawałek szyjki,dwie części skrzydeł i ucięte dolne części nóżek,data ważności 29.03.Wiekszosc lezało w lodówce w dolnej szufladzie w temperaturze 0 stopni( kilka godzin wyjęte i przelozone w 5stopni na inną półkę w lodówce. Wyjęłam bez zapachu, tylko od spodu(tam gdzie styka się z tym białym papierem konserwującym) skrzydła były lekko śliskie, nóżki też. Nie wiem czy mogę z tego zrobić rosół. Zapach ok,właściwie brak zapachu ale ta śliskość. Pytam bardziej doświadczoną brać. [Dodano: 25 mar 2021 - 22:13] 3 dni leżało cały czas w lodówce tylko przedstawiłam na półkę wyżej na kilka godzin.