Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Staszek7

Użytkownicy
  • Postów

    92
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Bielawy

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Staszek7

Entuzjasta

Entuzjasta (6/14)

  • Pierwszy miesiąc za Tobą
  • Pozytywnie reagujący Unikat
  • Współpracownik Unikat
  • Pierwszy tydzień za Tobą
  • Pierwszy post

Najnowsze odznaki

22

Reputacja

  1. Staszek7

    Moje co nieco.

  2. 😐
  3. Staszek7

    Moje co nieco.

    Ostateczna wersja tabelki na moje własne potrzeby. ( Więcej zależności widać ) Tabelki podobnie wyglądające w poście 57 i 58 można usunąć.
  4. Przepis i wykonanie ładnie opisane super👍
  5. Staszek7

    Moje co nieco.

  6. Arkadiusz pisał że schładza szybko trzymając w wodzie do temperatury 12 stopni to chyba jakieś absurd. Jak widać zysk jest najważniejszy. Woda nic nie kosztuje. Co się stanie jak schodzimy wędzonki w przeciągu 5 minut lub w drugim przypadku w przeciągu 30 minut. Według Arkadiusza to bakterie już tak zaatakują wędzonki że będą nie do jedzenia.
  7. Tylko że ja w bardzo krótkim czasie nie schładzam wędzonek do 12 stopni trzymając je w wodzie. Tak jak twoja technologia to zaleca. A polędwiczki gdy wkładam do tej samej wody co inne wędzonki to na samym końcu jak woda już jest letnia. Nigdy do lodowatej na pierwszy rzut. Nowinków się nie uczę bo nie pracuję w przetwórstwie mięsnym. Tego co się nauczyłem dawno temu, to mi w zupełności wystarczy przy produkcji wędlin na własne potrzeby. Forum traktuję jako przypomnienie wiedzy. Pozdrawiam.
  8. Ciekaw jestem jak byś się czuł jakbym zaczął Cię zraszać zraszaczem do kwiatków zimną wodą. A jak by to wyglądało gdybym Cię zanurzył gwałtownie w pełnej wannie z wodą o temperaturze ( 4°C ) stopni Celsjusza i ponurkowałbyś tak z 5 minut. Taka u mnie leci z kranu, to nie znaczy że pod kranem ją schładzam, nawet latem nie przekracza 6°C. Może wtedy zrozumiesz że to nie to samo.😂
  9. Nigdy nie wkładam wędzonek po parzeniu, bezpośrednio do zimnej wody, takiej jaka leci z kranu. A na pewno już nie delikatnych polędwiczek.😀
  10. Moje kiełbaski na ogół wyglądają tak, jak widać skórka nie jest przypieczona do farszu kiełbasy fakt że nie podpiekam tej kiełbasy w wędzarni. Na niektórych zdjęciach na forum niektórzy chwalą się że kiełbasa idealna, skórka odchodzi a od razu widać na pierwszy rzut oka że farsz w skórkę jest normalnie wpieczony. Drobne puste przestrzenie w strukturze mięsa, też o wielu rzeczach to świadczy. No ale każdy pisze co uważasz za słuszne.
  11. W zasadzie to nie mam problemu z odejściem osłonki od kiełbasy, w moim hobbystycznym wytwarzaniu kiełbas. Przyczyn nie odchodzenia osłonki od kiełbasy, jest na pewno wiele jak sami tu piszecie. Ja żeby ograniczyć przenikanie wody, czy może roztworu wodnego z farszu kiełbasy do osłonki jelita i na odwrót. By nie nastąpiło sklejenie, czyli przywieranie jelita do farszu stosuje dodatek drobno zmielonej słoniny, aby przynajmniej w jakimś tam stopniu przerwać, ograniczyć ten proces. Według mnie to taka naturalna zapora, z regulowaną śluzą.
  12. "Jedyny problem jaki mam z tą kiełbasą to ciężko dzielić jelito od farszu." Nie wnikam w skład mięsa. Nie należy też przesadzić z wyrabianiem. Ja w zależności od kleistości surowca. dodaję niekiedy kilka procent słoniny, drobno zmielonej.
  13. Staszek7

    Moje co nieco.

    Tabelka testowa. Na moje własne potrzeby.
  14. Staszek7

    peklowanie na mokro

    Też tak robiłem nawet robię . Trochę słoność się podbije ale jest zjadliwe. Ale czasem skracam czas peklowania, w zależności ile dni miałem peklować o jeden dzień. Ale gdybyś dodał takie samo stężenie i zastosował zamiast 400 600 ml wody 800ml na kilogram mięsa skoro mówisz że dodaje się takie samo stężenie, To i pies by tego nie zjadł gdybyś peklował tyle samo dni. Dziwnym trafem nikt tu nie wspomina o nastrzykiwaniu mięsa. Jakby było to w ogóle nieistotne, A dopiero tu zaczyna się zabawa Jak stosujemy różne stężenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.