Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
993 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
55
Ostatnia wygrana SZCZEPAN w dniu 5 Stycznia
Użytkownicy przyznają SZCZEPAN punkty reputacji!
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Miejscowość
Kalisz
Ostatnie wizyty
6 466 wyświetleń profilu
Osiągnięcia SZCZEPAN
-
arkadiusz opisał już prawie wszystkie możliwe przyczyny Twojego problemu. Ja jednak zadam Ci podstawowe pytanie: ile czasu peklujesz mięso na kiełbasę szynkową? Czy w ogóle je peklujesz?
-
To nieprawda. W trakcie wzrostu temperatury ciśnienie w autoklawie rośnie, natomiast w konserwach (wewnątrz słoików) jest ono niższe. W tym momencie słoje mogą się rozszczelniać i nabierać wody z autoklawu. Następnie, po zakończeniu procesu sterylizacji, rozpoczyna się chłodzenie. Jest to etap, podczas którego szczególnie należy kontrolować ciśnienie, ponieważ ciśnienie wewnątrz słoików staje się wyższe niż ciśnienie w autoklawie. W takiej sytuacji może dojść do wyrzucenia zawartości słoika na zewnątrz aż do momentu wyrównania ciśnień. Autoklaw można otworzyć wyłącznie wtedy, gdy ciśnienie wynosi 0 KPa , Panowie, radzę zapoznać się z tematem sterylizacji, ponieważ prowadzicie bardzo niebezpieczną rozmowę dotyczącą sterylizacji. Na tym forum temat ten jest dość obszernie opisany, dlatego zachęcam do zapoznania się z materiałami. Warto również poczytać o prawach fizyki. Osobiście nie czytałem ani nie słyszałem o odpowietrzaniu konserw w trakcie sterylizacji – jest to dla mnie jakaś nowa „technika”. Konserwa, niezależnie od rodzaju, nie ma prawa się rozszczelnić pod żadnym względem, jeżeli ma być pełnowartościowa i bezpieczna do spożycia.
-
Jest to specyfikacja określająca graniczne parametry pracy urządzenia, a nie parametry zalecane do eksploatacji. W związku z tym mam poważne obawy co do konstrukcji tego urządzenia. Tak wysokie parametry ciśnienia przy grubości ściany bocznej wynoszącej zaledwie 1,5 mm budzą uzasadnione wątpliwości co do bezpieczeństwa i trwałości konstrukcji. Moim zdaniem nie jest to szczególnie solidne ani bezpieczne urządzenie, zwłaszcza przy pracy w pobliżu maksymalnych wartości ciśnienia. Autoklawy dostępne obecnie na rynku są w pełni zautomatyzowane, a regulacja ciśnienia w trakcie pracy jest w nich standardowym elementem normalnej eksploatacji. Układy sterowania na bieżąco kontrolują zarówno temperaturę, jak i ciśnienie, dostosowując parametry do przebiegu procesu. Starsze konstrukcje autoklawów również umożliwiają sterowanie ciśnieniem w czasie procesu, jednak odbywa się to ręcznie, za pomocą zaworów roboczych. Prawidłowa obsługa takich urządzeń wymaga doświadczenia operatora oraz stałej kontroli parametrów pracy. Skoro twierdzisz, że nie mam racji, to skąd w takim razie wziął się ubytek w słoikach? Co było powodem, że ubyło około 30% masy produktu? Jak Twoim zdaniem można wytłumaczyć to zjawisko? Co takiego się stało w trakcie procesu, że doszło do tak znacznej utraty masy właściwej?
-
Jeżeli piszesz, że woda była tłusta, jest to oczywisty dowód, że woda technologiczna z autoklawu miała bezpośredni kontakt z surowcem, a tym samym produkt uległ skażeniu i nie nadaje się do spożycia. Ubytek zawartości w słoikach powstał na etapie schładzania. W tym momencie, na skutek spadku ciśnienia, podciśnienie zadziałało w sposób odwrotny, powodując wyciek zawartości z wnętrza słoików przez chwilowo rozszczelnione zamknięcia. Gdyby w analogicznych warunkach sterylizowane były puszki metalowe, doszłoby do tzw. bombaż techniczny, czyli trwałego wybrzuszenia denek i wieczek puszek w wyniku przekroczenia dopuszczalnych parametrów ciśnienia. Prawidłowe ciśnienie robocze dla tego typu procesu wynosi 2,5 bara i jest to wartość w pełni wystarczająca oraz technologicznie poprawna. Natomiast wartość 4,5 bara należy interpretować jako maksymalne dopuszczalne obciążenie konstrukcyjne urządzenia, a nie jako ciśnienie eksploatacyjne. W tej sytuacji zasadne jest pytanie: jaki to typ autoklawu, jakiej jest produkcji, oraz czy zawór bezpieczeństwa i układ regulacji ciśnienia są sprawne i prawidłowo dobrane do procesu.????????
-
Karol, jedno i drugie — zarówno golonka, jak i udziec — są dobre. Po prostu golonki jadasz częściej, a udziec rzadziej, dlatego Twoja reakcja smakowa jest inna. Udziec ma odmienny smak i strukturę niż golonka oraz jest peklowany w inny sposób, zazwyczaj przy bardzo niskich stężeniach peklosoli. To bezpośrednio wpływa na jego aromat i końcowy efekt. Na zlocie w Zakopanem planuję przeprowadzić szkolenie z zakresu przygotowania udźca oraz jego pieczenia, aby dokładnie pokazać różnice technologiczne i smakowe.
-
Zastanawia mnie, dlaczego zawór bezpieczeństwa nie zadziałał przy ciśnieniu 400 kPa. W trakcie procesu słoiki, które były sterylizowane, uległy rozszczelnieniu i nabrały wody z autoklawu. W takiej sytuacji należy przyjąć, że zawartość słoików jest potencjalnie skażona i nie nadaje się do spożycia. Przekroczenie dopuszczalnego ciśnienia roboczego mogło doprowadzić do: deformacji lub chwilowego rozszczelnienia zamknięć, utraty podciśnienia w słoikach, zassania wody technologicznej podczas spadku ciśnienia. Zdarzenie to wskazuje na nieprawidłowe działanie układu zabezpieczającego, w szczególności zaworu bezpieczeństwa, lub na błędy w przebiegu procesu (zbyt szybki wzrost ciśnienia, brak regulacji, niewłaściwe warunki początkowe).
-
Maksymalne ciśnienie robocze w autoklawie wynosi 250 kPa (2,5 bara) i dotyczy zarówno słoików, konserw metalowych, jak i kubków aluminiowych. W tym zakresie pracy nie jest absolutnie konieczne dopompowywanie powietrza sprężarką ani pompką ręczną — jest to działanie całkowicie zbędne, o ile spełnione są określone warunki. Kluczowe jest zachowanie poduszki powietrznej w autoklawie. Jej wielkość zależy od pojemności urządzenia, jednak w praktyce wsad należy załadować co najmniej 10 cm poniżej pokrywy autoklawu. Po załadunku autoklaw należy szczelnie zamknąć. W trakcie podgrzewania, w okolicach 100 °C, ciśnienie zaczyna rosnąć samoczynnie wraz ze wzrostem temperatury, zgodnie z prawami fizyki. Jeżeli ciśnienie przekracza wartość roboczą, nadmiar ciśnienia należy upuścić za pomocą zaworu.!!!!
-
Z okazji Nowego Roku pragnę Wam życzyć nie tylko soczystych smaków i dymu o idealnym aromacie, ale przede wszystkim radości płynącej ze wspólnej pasji i dumy z tworzenia czegoś własnymi rękami. Niech każdy dzień przynosi nowe pomysły, inspiracje, spokój przy ogniu i satysfakcję z efektów Waszej pracy. Jesteśmy jedną wielką rodziną ! rodziną ludzi, którzy razem tworzą coś wyjątkowego. Każdy z Was ma znaczenie. Każdy wkład, każda pasja, każde dobre słowo i każda pomocna dłoń sprawiają, że nasza społeczność jest silna, pełna życia i wyjątkowa. To dzięki Wam możemy czuć prawdziwą dumę z tego, co budujemy razem. Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do założyciela strony „Wędliny Domowe”. Za wizję, wytrwałość i stworzenie miejsca, które połączyło tylu wspaniałych ludzi. Życzę dużo zdrowia, siły oraz obecności prawdziwych, życzliwych przyjaciół — zwłaszcza w trudnych chwilach. Niech Nowy Rok przyniesie nam wszystkim jeszcze więcej wspólnych chwil, serdeczności i przyjaźni, która z każdym rokiem staje się silniejsza. Niech ogień w naszych wędzarniach i w sercach nigdy nie gaśnie, a pasja, która nas połączyła, daje radość i inspirację każdego dnia. SZCZEPAN
-
Tradycyjna masarnia – swojskie smaki, stare zwyczaje
SZCZEPAN odpowiedział(a) na SZCZEPAN temat w Polska tradycja masarska
Trudny okres mamy już za sobą, a przed nami czas świątecznych przygotowań. W naszej masarni nie mogło więc zabraknąć wyjątkowej, świątecznej atmosfery. Tradycja rzemieślnicza, dbałość o detale i wyroby przygotowywane według sprawdzonych receptur to wartości, które pielęgnujemy od lat. Symbolicznym elementem tej tradycji jest świąteczna kompozycja z naszych wyrobów. -
Tradycyjna masarnia – swojskie smaki, stare zwyczaje
SZCZEPAN odpowiedział(a) na SZCZEPAN temat w Polska tradycja masarska
Kochani, na obecną chwilę nie dalibyśmy rady mieszać ręcznie !😂 ilości są zbyt duże. Jeśli chodzi o techniki wyrabiania wędlin, to tak jak pisze Grzegorz, najlepszym rozwiązaniem jest połączenie starego rzemiosła z nowoczesnymi technologiami. Chcę tylko podkreślić, że masarstwo to bardzo szeroko rozbudowana profesja i w obecnych czasach musimy sprostać rosnącym potrzebom klienteli. -
Tradycyjna masarnia – swojskie smaki, stare zwyczaje
SZCZEPAN odpowiedział(a) na SZCZEPAN temat w Polska tradycja masarska
Za szybkie wnioski 😩 doróbki okazały się konieczne. Dziś Karol kończy mieszanie białej kiełbasy (100 kg). Dbamy o jakość do samego końca. Każdy pojemnik to osobne zamówienie, które czeka już na klientów. Dobrze, że to dziś ostatni dzień bardzo intensywnej pracy 💪 -
Kolego, wyrób jest bardzo estetycznie uwędzony 💪gratuluję. Jak mówi stare przysłowie, trening czyni mistrza, i w tym przypadku widać solidny warsztat oraz doświadczenie. Zwracają jednak uwagę rozwarstwienia widoczne w przekroju, które mogą świadczyć o przebiegu procesu. Proszę o informację, jaką obróbkę termiczną zastosowałeś.???
-
Tradycyjna masarnia – swojskie smaki, stare zwyczaje
SZCZEPAN odpowiedział(a) na SZCZEPAN temat w Polska tradycja masarska
Masarnia jest już na ostatniej prostej. Dział garmażeryjny również dziś finiszuje i zaczynamy święta. Ciężki okres jest już za nami, ale w wolne dni zregenerujemy siły. -
Węzły chłonne w dziczyźnie Podczas rozbioru dziczyzny, szczególnie dzika, wiele osób natrafia na twarde, szarawe lub sinofioletowe struktury w mięsie. Często są one mylone z „gruczołami”, ropniami lub zmianami chorobowymi. W rzeczywistości w większości przypadków są to węzły chłonne – naturalny element anatomii zwierzęcia. Mięso wokół jest bezpieczne, o ile tusza przeszła badanie weterynaryjne (w tym na włośnie). Często trafia się w wieprzowinie zwłaszcza w karkówce, łopatce albo boczku. Ma taki szarawy / sinawy kolor i jest twardszy niż tłuszcz.
