Łomatkojedynokochano!
Jakiś spiritus movens sprawił, że wkleiłem niewłaściwy link i główna nagroda przeszła mi koło nosa Nie będę się teraz przechwalał, że oczywistym jest, iż miałem na myśli bardzo ładną i poruszającą piosenkę Pawła Kukiza zatytułowaną ZCHN zbliża się , pochodzącą z czasów kiedy ten wokalista jeszcze był słuchalny dla mnie.
Wracając do mojej pomyłki: czekałem aż dyskusja o disco polo zemrze śmiercią naturalną i wtedy chciałem zastrzelić Was tym utworem
Bo było tak: siedzielim sobie z Anusią prowadząc jakąś zajmującą dyskusję, w tle radio coś tam mruczało i nagle oboje, jednocześnie, zdaliśmy sobie sprawę, że więcej uwagi poświęcamy temu radyjku niż sobie :shock: "Leciał" właśnie w trójce fragment tego utworu. Pierwszy raz w życiu doświadczyłem czegoś takiego! Raził mnie piorun - jak podobno mawiają na Sycylii :grin: Sprawiła to zupełnie nieznana mi wokalistka Bożena Kraczkowska.
http://www.youtube.com/watch?v=nIUSWDJ0R5Y
Szok jest o tyle większy, że ja bluesa nie darzę jakąś większą estymą - "jesteś to jesteś a jak cię nie ma to też niewielki kram"
Jakby ktoś chciał sobie pośpiewać, to poniżej wklejam tekst
Bożena Kraczkowska: Gość
Człowiek nie zawsze jest taki brudny, jak ten gość
Ten gość, nie zawsze był taki głodny
Ten gość nie zawsze spał na ławce
Gdy twoje miasto budzi się
Na ławce siada ten gość
Czeka na ciebie
Czeka na grosz
Gdy twoje miasto budzi się
Na ławce siada ten gość
A piwo z nieba na usta spada wprost
Ten gość, tak jak ty, miał szary sweter
I w głowie ułożone
Wiedział, że kochać trzeba, kochać mocno
I umierać co dnia
I co dzień bliżej tego.
Gdy twoje miasto budzi się
W tobie budzi się gość
Siadasz na ławce
Czeka na grosz
Gdy twoje miasto budzi się
W tobie budzi się gość
A piwo z nieba na usta spada wprost,
Czujesz to.
Gdy twoje miasto budzi się
Na ławce siada ten gość
Czeka na ciebie
Czeka na grosz
Gdy twoje miast budzi się
Na ławce siada ten gość
A piwo z nieba na usta spada wprost
Gdy twoje miasto budzi się
W tobie budzi się gość
Siadasz na ławce
Czekasz na grosz
Gdy twoje miast budzi się
W tobie budzi się gość
A piwo z nieba na usta spada wprost,
Czujesz to