
Speede_Gonzales
Użytkownicy-
Postów
26 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Speede_Gonzales
-
Gonzo, ja wiem że Ty masz może większe doświadczenie, ale zapewniam Cię że chyba mnie nie zrozumiałeś i zamiast drwić, to lepiej napisz coś konkretnego i na temat. Skoro w tabelach publikowanych na forum sa podane stężenia wyższe dla krótkich dni peklowania i niższe dla długich, to ja pytam czy jeśli przetrzymam mięso dwa dni dłużej w solance o niezbyt dużym stężeniu, a takim jest 0,8 to nie mam na myśli wyjmowania mięsa po jednym dniu żeby g. z tego było. Po prostu pytam doświadczonych ludzi, czy mięso będzie dużo bardziej słone czy nie. Czy te dwa dni różnicy na plus (skoro mięso juz przeszło solanką) mają jakieś ogromne znaczenie dla ostatecznej słoności. W końcu natężenie soli w mięsie sie nie zmieni. Dobrze jest czytać między wierszami, ale jeszcze lepiej czytać ze zrozumieniem. Klon, zawsze parzę wędzonki, tak jak piszesz, są o niebo lepsze. Pozdrawiam
-
no pewnie bede musiał najpierw "sprobowac" wycinek ze środka a pozniej zdecydowac czy moczyc. Ale tak na zdrowy rozum, to czy czas peklowania ma wpływ na słoność ? Skoro dawka soli w zalewie się nie zmienia a i tak mięso jest nastrzykiwane dawką tej właśnie solanki ? zgodnie z tabelą wg Szczepana, powinienem wyjąć mięsko jutro około 18.00. Ja jednak wyjmuję je we wtorek o 18.00 aby obciekło przez środę a w czwartek od samego rana będe wędził. Jak wyjme mięso z solanki to dam znać jak na słonośc wyszło mimo przedłużonego czasu moczenia. pozdrawiam Speede_G
-
ja mam stężenie solanki 0,8 więc nie jest to aż tak dużo więcej jak u jan1704, a poza tym to z tego co widzę po mięsku jeszcze nie do końca się zapeklowało, i dwa dni by sie jeszcze przydały więcej. Dobrze myślę ? [ Dodano: Pią 17 Gru, 2010 13:45 ] a ponadto, stan solanki jest idealny, temperatura w normie pod rygorem ostrym...
-
Pekluję mięsko na wędzonki. zacząłem peklowanie w zeszłą niedziele. Według tabeli peklowania jaka jest dostępna na stronce, czas peklowania powinien być do 144 godzin. Czy coś się stanie jeśli mięsko poleży w zalewie np 192 godziny ? Nie wiem czy wyrobię się z wędzeniem po 144 godzinach, a nie chcę zepsuć mięsa. Czy jak poleży dłużej to będzie bardziej słone ( teoretycznie chyba nie powinno bo ilość soli się nie zmieni). Ale wolę zapytać. Oczywiście mięsko było nastrzykiwane na początku 10 %. pozdrawiam Speede_Gonzales
-
OK. No to w takim razie podziękował serdecznie za wszelką pomoc. W sobotę be\ędę wędził, to dam znać jak to wszystko wyszło. Pozdrawiam serdecznie.
-
Czyli obsuszam według uznania żeby złapac kolor, tak ? ( przynajmniej tak wyczytałem z tekstów na forum i ze strony domowej). a później dodatkowo w dymie 2-2,5, 3-3,5 i 4-4,5 godziny tak jak napisane powyżej ? Jeśli tak to dzięki. pozdrawiam
-
Witam po raz pierwszy w dniu dzisiejszym. Mam prośbę, czytałem sporo tekstów na temat wędzenia a to kiełbasek, a to wędzonek, albo schabu, ale czy mógłby ktoś mi napisać tutaj , a dokłądnie rozpisać ( oczywiście w przybliżeniu ) czasy na poszczególne wędzenia poszczególnych produktów ? Np. wkładam do wędzarni schab, szynki i kiełbasę i zaczynam posuszać w temp 50 stopni. po jakim czasie zacząć wędzenie ? czy jednakowy czas podsuszania będzie dla wszystkich produktów ? A co później z wędzeniem w dymie, jak długo każdy z nich powinien siedzieć w wędzarni ? np po godzinie wyjąć kiełbasę, za następne 45 minut schab a za 20 minut szynki. czy móże mi ktoś to w miarę przejżyście rozpisać ? Z góry dziekuję.
-
dziekuję za odpowiedzi, dopiero teraz przeczytałem posty które już były na forum. no to idę wniosę do garażu i przykręcę jeszcze bardziej grzejnik. Pozdrawiam serdecznie.
-
Witam serdecznie, Ja z kolejnym pytaniem, Mięsko na wędzonki zapeklowałem z nastrzykami w sobotę, co dwa dni przewracam z dołu do góry i odwrotnie. Ale mam pytanie: Ponieważ mam przy domu dobudówkę na narzędzia nieogrzewaną, więc postawiłem tam zapeklowane na mokro mięsko w glinianym naczyniu, takiej beczce na mięsko. W nocy jak i w dzień temperatura na zewnątrz jest poniżej zera, termometr w mojej przybudówce wskazuje 2 stopnie powyżej, solanka również ma temperaturę 2 stopni, czy to nie za mało do peklowania ? Niestety w lodówce nie mam tyle miejsca żeby wszystkie mięsko trzymać. To samo dotyczy mięsa na kiełbasę, zapeklowane na sucho, w odpowiednich naczyniach, leży sobie w tej przybudówce. Mięso jest miekkie i nie wykazuje oznak przymrożenia. Jak pisałem temperatura wynosi 2 stopnie na plusie. Co o tym myślicie ? Czy przenieść mieso do garażu gdzie jest teraz 9 stopni ? wędzonki będę obrabiał w piątek wieczorem wię jak by nie patrzeć 2 doby mogłoby postać w cieplejszym pomieszczeniu. pozdrawiam
-
Ok, Dzieki serdeczne za pomoc pozdrawiam [ Dodano: Pon Gru 14, 2009 23:27 ] a jeszcze jedno, ile jelit potrzeba na ok 10 kg kiełbasy ? Mam 20 m jelit 26/28 i mam nadzieje ze to wystarczy.
-
he he... dobre dobre... Czyli jaka Wasza rada, mogę jutro śmiało peklować a dopiero w czwartek brać się za mielenie i nabijanie ?
-
Hmmm... na pewno nie ma to wpływu na nic ? To po co kolega "Dziadek" pisze w procedurze że czas peklowania od 12 do 36 godzin ? Ja jestem z zawodu ksiegowym, i skoro ma być 1 zł to 1 a nie 1 zł i 5 gr. Po prostu nie mam możliwości kupić miesko później a nie chcę zrobić jakiegoś babola zaraz na początku, tym bardziej że pół rodziny zapisało się na tą kiełbaskę pozdrawiam
-
No właśnie, według przepisu kolegi "Dziadka", oeklowanie powinno trwać do 36 godzin. A ja będę wędził dopiero w sobotę. Czy jak będzie leżało 3 dni zapeklowane to nie będzie za słone ? A tak chcę zapeklować w czwartek po południu a w piątek wieczorem nadziewać. Dla mnie też lepiej by było zapeklować od razu i mieć spokój. Ale jak wyżej pisałem, nie będzioe to miało wpływu na słoność ?
-
Witam, jeszcze raz dziekuję za wszelkie porady. Są naprawdę pomocne.Mam jednak jeszcze jedno pytanie (pewnie nie ostatnie) Kiełbasy będę wędził w sobotę, a robię ją zgodnie wg przepisu kolegi "Dziadka" Moje pytanie jest następujące. Zamierzam kupić świeże mięso na kiełbasę we wtorek a obróbke zaczynać dopiero w czwartek, żeby robić zgodnie z terminarzem wynikającycm z przepisu. Czyli segrgacja mięsa, peklowanie, mielenie nadziewanie, tak żeby w piątek wieczorem powiesić kiełbase na tzw "osadzanie" do soboty rano. Czy nic nie będzie stało na przeszkodzie jęsli kupię mięso i je rozdzielę na poszczególne klasy we wtorek, a za peklowanie wezmę się dopiero w czwartek ? Chyba nic się z nim nie stanie jeśli będzie leżało w lodówce ? Jaki wpływ na późniejszy smak wyrobów będzie miał czas wylegiwania mięsa w lodówce przez 2 dni bez żadnej obróbki ? Co mi możecie poradzić ? Niestety nie mam możliwości kupić mięsa w czwartek, bo zbyt późno wracam z pracy. pozdrawiam.
-
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi, teraz już wiem co i jak mam robić. Terminarz zadań zrobiony, więc nie ma co czekać tylko brać się do roboty. Jak już zakończę wędzenie to postaram się wstawić kilka fotek tego, co wyszło pozdrawiam serdecznie
-
oj już mi się pierniczy wszystko, bo terminy mnie gonią i boję się że nie zdąże ze wszystkim. oczywiście ostatnie zdanie dotyczyło kiełbasy. No to kolejne pytanie z serii "smiesznych". Chodzi mi o ilość solanki dla wędzonek, nie dla kiełbasy. Przyjmując założenie że 0,4 l solanki na jeden kilogram mięsa przy stężeniu 0,9 mieszanki na 10 litrów , to jak to się ma w przypadku kiedy będę chciał zapeklować szynki o różnych rozmiarach ? Czy szynki nie powinny być pogrupowane wg wagi i zalane odpowiednią solanką dla każdej szynki, inną dla szynek 1 kg a inną dla 3 kg w oddzielnych naczyniach ? Pytam bo wydaje mi się, że masa jednej szynki ma znaczenie i chyba nie jest dobrze zalewać wszystkiego jedną solanką. Czy po prostu mam zrobić solankę 0,9 w ilości 0,4 l na kilogram i w jednym naczyniu zalać zarówno te szynki 1 kilogramowe jak i te 3 kilogramowe i trzymać je w solance ten sam okres czasu ? chyba za dużo już mam w głowie i mętlik mi się robi
-
No i wszystko jasne. Nie ma to jak profesjonalna odpowiedź. Czyli kupuję swieże mięsko na dwa dni przed wędzeniem i pekluję na sucho pozdrawiam serdecznie
-
dokładnie, miałem na myśli 100 ml a nie 10 ml, zero mi uciekło. Czyli dobrze rozumuję. dzieki za odpowiedzi pozdrawiam
-
czyli jeśli mam szyneczkę 1 kg dla której przygotowuję solankę w ilości 400 ml, to te 10 % nastrzykiwane ma wynosić 10 ml solanki ? a później mięsko zanurzyć w pozostałych 390 ml solanki, tak Dobrze rozumiem ? przepraszam za "oczywiste" pytania ale już taki jestem że muszę wszystko wiedzieć zanim zacznę coś robić. pozdrawiam
-
No tak to najlepiej. Ale niestety nie mam możliwości żeby wcześniej uwędzić. A poza tym, jeśli zrobię kiełbasę teraz, i okaże się że jest dobra, ( a nie wyopbrażam sobie innej opcji) to mi zaraz wszystko rodzina skonsumuje i nie będzie nic na święta. Więc chyba jednak zakupy podzielę na dwa etapy, żeby wyroby były świeże. pozdrawiam wszystkich którzy nie mogą spać i dziękuję za odpowiedzi. [ Dodano: Wto Gru 08, 2009 00:12 ] a jeszcze jedno... ostatnie na dzisiaj pytanie. w opisie "peklowanie sposobem szczepana" jest taki zapis: PEKLOWANIE 6 DNI / 144h Wskazana temperatura 4-8stC 1 kg mięsa 1 litr solanki o st 7 % (0,07kg peklosoli) 1nastrzyk w pierwszej fazie peklowania 10% chodzi mi tylko o ostatnie zdanie: Czy tu chodzi o to że ilość solanki którą mamy zamiar robić nastrzykiwanie wynosi 10% całej masy solanki ? czyli że jeśli na 1 kg mięsa robimy 0,4 litra solanki to nastrzyk robimy ilością 0,04 litra ? oczywiście solanka o odpowiednim stężeniu jak w przepisie. pozdrawiam
-
Oj czytałem na tym forum wiele postów, niestety nie zrobiłem sobie notatek, a jednak ilość informacji tutaj zawartych sprawia, że amator może się totalnie pogubić. Więc temat peklowania mieska na kiełbaskę mam już wyjaśniony i odnotowany, a teraz kolejne pytanie. Czy jest sens mrozić mięso a później z takiego rozmrożonego robić kiełbasę ? Pytam bo zamierzam jutro kupić mięso, ale wędził będę dopiero 19-20 grudnia. Chcę kupić teraz żeby zapeklować wędzonki, natomiast mięso na kiełbasę będę peklował 18 grudnia, zgodnie z przepisem Dziadka. Dlatego się zastanawiam czy ma znaczenie przy wyrobie kiełbasy fakt robienia jej z mięsa mrożonego ? oczywiście po uprzednim rozmrożeniu. bo przed samymi świętami kupić mięso to będzie tragedia. pozdrawiam
-
Witam ponownie, czy mieso przenaczone na kiełbaski można peklować na mokro ( czy jest sens) czy tylko na sucho ? pozdrawiam
-
Oooo... dziekuję za odpowiedzi, nie spodziewałem się o tej porze nikogo. No to juz wiem wszystko, chyba pozdrawiam serdecznie.
-
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi i sugestie. Myślę że na początek zastosuję sposób z parzeniem po wędzeniu w domu w wodzie, a w miarę nabywania doświadczenia parzenie w wędzarni. Mam jeszcze kilka pytań: 1. Jakie jelita lepiej kupić na cienką kiełbaskę i w jakiej ilości ? 2. Czy jelita moga poleżeć do następnego wędzenia ? Jeśli tak to jaki czas i w jakich warunkach ? 3. Czy do wędzonek lepiej stosować siatkę czy może przędzę wędliniarską ? Jeśli siatkę, to jaką wybrać na wędzonki o masie maks. 1 kg ? a jeśli przędzę to też jaką polecacie ? Zamierzam kupić wszystko w sklepie internet. podanym na tej stronce, bo szczerze mówiąć nie wiem gdzie tego typu rzeczy szukać u siebie w mieście. No ale żeby kupić to muszę wiedzieć co i jakie. pozdrawiam
-
Dziekuję bardzo za odpowiedź. Chyba musiałem gdzieś przegapić ten artykuł o wędzeniu z pieczeniem. Rozumiem że zarówno kiełbaskę jak i szynki itp można wędzić wraz z pieczeniem ? A tak naprawdę to która metoda jest lepsza ? A czym się różni parzenie od gotowania ? i jakie ma to znaczenie w tym przypadku ?