Życie mnie tego w Polsce nauczyło a w szczególności sprawy załatwiane w urzędach , ostatnio miałem zderzenie z urzędniczką w sprawie zezwolenia na wycięcie drzew . No po prostu piękna bajka czyli mierzymy drzewko na wysokości 1,2 nad ziemią i..................i nic z tego nie wynika , czasami się zastanawiam jacy idioci piszą prawo w Polsce albo jacy geniusze którzy czatują tylko na interpretację prawa Przepraszam za inny temat i poproszę jeszcze tylko o zdjęcie z wędlinkami bo szynkowar ma kształt walca pozdrawiam p.s. mam trochę przekorny charakter i zawsze staram się dowiedzieć jak najwięcej a później eksperymentować , oczywiście nie uchroni mnie to od błędów ale trochę je ogranicza