Generalnie skoro już się wzoruję na jakimś przepisie to staram sie go nie zmieniać, tylko wykonać tak jak autor, by poznać jego smak, jego wyrób. A że nie jestem sam w domu, to jak coś mi nie smakuje, zasmakuje być może jakiemuś domownikowi. Z wykonanego wyrobu stworzę sobie notatki i dodam moje uwagi, co bym zmienił a czego nie, w przyszłości wykonam pod siebie. Jałowca generalnie nie lubię w postaci np. takiej kiełbasy jak ta, którą zjadam najczęściej na ciepło, przeszkadza mi ten smak. Ale już mocno podsuszona, pokrojona na cienkie plastry jałowcowa przejdzie przez moje gardło, np przy jakimś posiedzeniu z 40%.