Skocz do zawartości

Maniuś86

Użytkownicy
  • Postów

    32
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Maniuś86

  1. Można w necie dostać zrębki owocowe do borniaka. Ostatnio kupowałem ze śliwy i wszystko cacy przechodzi. Tylko zwróć uwagę żeby to były zrębki 1,5-2 mm
  2. Przyprawa do kabanosów turbo smak An. Od razu proszę o nieposądzanie mnie o kryptoreklamę jakiejś firmy. Pełno jest gotowych mieszanek różnych firm. Testuje z ciekawości od różnych producentów..
  3. Taką mieszankę np stosuję do kabanosów skład: pieprz czarny, czosnek,gałka muszkatałowa, papryka słodka, seler, pietruszka, sól, cukier. Od siebie dorzucam jeszcze jalowiec i kminek i wychodza mi pyszne kabanosiki. Ale jako że lubię eksperymentowac to nastepne kabanosy zamierzam zrobić z przepisu z tego forum dla porównania
  4. Czemu od razu chemia? Nie w kazdej mieszance gotowej znajdują się "E" dodatki. Sam korzystam dosyć często z różnych gotowców i wybieram te, które nie mają w składzie dziwnych dodatków. Nie każdy ma zmysł aby od podstaw skomponować sobie swoją mieszankę.
  5. Nie miałem bladego pojęcia czym metkę przyprawić..... Zrobiłem dwie porcje jedna z przyprawami z Twojego przepisu druga porcja z przepisu Dziadka czyli tak jak dawniej się przyprawiało... Chyba jednak czasy się zmieniły i i kubki smakowe mamy już przyzwyczajone do całej gamy przypraw że biorąc te stare przepisy na tapetę to dawkowanie przypraw należy zwiększyć, żeby je dostosować do dzisiejszych standardów. Zabierając sie kolejny raz za metkę to właśnie "podkręcę" dawkowanie przypraw z Twojego przepisu i zobaczymy co wyjdzie.... Na pewno się nie wyrzuci tego co wyjdzie
  6. Postanowiłem skorzystać z tego doboru przypraw i wykonać samemu metkę. Skład przypraw i proporcje zostawiłem bez zmian, jednak zamieniałem mięso wieprzowe na wołowinę kl III + pachwina wołowa w proporcji 60:40 Wędziłem w Borniaku... osuszanie 3 godziny, wędzenie samym DG przez 3,5 godziny.... efekt poniżej.... smak... hmmmm dla mnie by musiało być więcej przypraw sypniętych żeby bardziej się wybiły..... jednak reszta starszych oceniających stwierdziła że jest dobrze tak jak jest mam nie kombinować bo w metce ma być czuć mięso a nie przyprawy... rzecz gustu oczywiście. Ale wyrób i dobór przypraw jak najbardziej do polecenia.
  7. Na drugi raz się już tak nie będę bawić od razu z grzałką odpale.
  8. A tak się przedstawia wczorajsze wędzenie w niskiej temperaturze.... Tak w skrócie wędzenie w Borniaku, 3 godziny osuszania, 2 godziny dymienia na samym DG bez grzałek, 2 godziny dymienia DG+ grzałka na 30 stopni, i na koniec pół godziny w temperaturze 60 stopni dla "kolorku"... Temperatura w wyrobie gotowym 30 stopni. Smakowo..... wszyscy zadowoleni.
  9. To znaczy, że nie będę się ściśle trzymać definicji zimnego dymu. Będę wędzić powiedzmy w niskiej temperaturze... czyli około 30-40 stopni.... i pilnować żeby w batonie temperatura nie przewyższyła 40 stopni.
  10. Kurde ja nic nie maczam po peklowaniu... chyba źle się wysłowiłem.... Biorę mięso, nastrzykuje solanką, a potem przez 4 dni to trzymam jeszcze w solance... i potem wyciągam i wieszam a na drugi dzieńs suszę i wędzę... nic nie maczam nic nie płuczę... Ale tak jak pisze Muski.... jak też schodziłem stopniowo ze "słonością" aż dotarłęm do swoich idelanych 53g ..... sam zapisuj i sprawdzaj ile dla ciebie to jest odpowiednie stężenie
  11. Słoność wyrobów to kwestia bardzo indywidualna. Ja nie robię parzonych wyrobów tylko pieczone (tak jak ty planujesz zrobić) i również dawkowanie z tabeli Dziadka było dla mnie i reszty konsumujących za słone. Po kilku próbach przy peklowaniu na mokro, nastrzyku przy 4 dniach moczeniu w solance dla mnie złotym środkiem jest 53 g peklosoli + 0,5 litra wody na kilogram mięsa
  12. Cena ok. Ale pogadaj jeszcze Dziadkiem Maćkiem.... sprzedaje borniaki to może taniej dostanioesz
  13. Kurcze a to ma znaczenie czy leję wodę zimną czy gorącą?? Daje też "setkę" na kg ale zimnej wody..... jest różnica jak dam gorącej?? Chodzi mi o prawdziwą różnicę w praktyce w smaku, kruchości, lepkości.... a nie teoria książkowa...
  14. A jaki masz problem ze sterowaniem temperatury?? Użytkuje regularnie dosyć intensywnie i nie wiem o co może ci biegać...
  15. Nie chcę sie czepiaćale... Miro... Z całym szacunkiem.... Po tym jak zjechałeś nowego forumowicza "Zajci" za "złe peklowanie" postanowiłem zajrzeć na twój kącik kuchenny... I zobaczyłem na fotach to samo co tutaj..... też masz przebarwione mięso przy peklowaniu i "u siebie" ładnie pięknie wytłumaczyłeś dlaczego tak się dzieje"Widać też, że mięso które było na spodzie wiaderka i przez docisk nie miało kontaktu z solanką jest różowe. To jest jak najbardziej normalne zjawisko" .... tutaj jednak postanowiłeś pokazać swoją wyższość i zjechać kolegę za (że u ciebie mięso na fotkach wygląda tak jak tutaj??)... w sumie za nic... bo u Ciebie dzieje się wizualnie to samo.... Także może trochę więcej wyrozumiałości..... a może trochę mnie hipokryzji... więcej empatii..... nie każdy czyta encyklopedię wędliniarstwa zanim napisze tutaj swoje pierwsze posty...
  16. A to tylko serki..... Tyle tu przepisów na kiełbasy że chyba następnym razem farsz będę dzielił na kilka części po 2 kg na próby
  17. Maniek też wędzę na borniaku i strach mam teraz ruszać te blachy A te nowe wersje mają temperaturę nie do 120 ale do 150 stopni... jak tak samo wykonane to sie zjarają bardzo szybko strach się bać... Ba ktoś mi nawet mówił że mu się borniaki zapaliły przy codziennym wędzeniu.... to chyba wiem co się zaczęło jarać
  18. O nie, znowu ciekawy pomysł do serków I znowu trzeba spróbować
  19. Zaszkodziło tylko tyle że nie pociągnąłem dalej osuszania serów bo kiełby były już osuszone. Ja zawsze solankę robię po pracy czyli koło 16-17 a wędzę od rana w kolejny dzień wiec spokojnie solankę możesz robić.
  20. Sobota była.... godzina już późna... ciemno na dworze temperatura poniżej 0.... a człowiek już "zmęczony" był całodniowymi zmaganiami ... to i pomyślunek już nie ten
  21. Dokładnie tak. Problem był w tym, że kiełbaska już była idealnie wysuszona a serki nie. Z tego co kojarze to przesuszyć też nie można kiełbasy wiec postawiłem na dobrą kiełbasę a nie serki... mniejsze zło
  22. Po przeanalizowaniu wszystkich kroków dokładnie tak, spaprałem osuszanie. Zawsze prosto z gara w ręcznik papierowy i do osuszania w wędzarni i zawsze było ok. Tym razem za namową kolegi wyciągnąłem je sobie dzień wcześniej był przez noc obeschły w temperaturze pokojowej.... i tu popełniłem błąd.... ja je dałem na noc do chłodnej piwnicy ( 4-5 stopnie to nie temperatura pokojowa)... gdzie zamiast obsychać to nabierały wilgoci.... i bum.... nie wyszło...
  23. Ja też wędziłem z pozostałymi wyrobami do momentu aż nie wywaliłem 30 serów bo nie wyszły Nabrały wilgoci, napuchły, a jako że wędziłem je razem z kiełbasami to już nie kombinowałem bo wolałem wywalić 30 serków niż 15 kg kiełbasy.
  24. To jak wędziłeś już oba rodzaje to mam pytanie. Czas wędzenia taki sam jak tych pilosowych czy dłużej te rożki przeciągnąć? Te pilosowe mam wypróbowane i wędzę zawsze w 55 stopniach 3 godziny.
  25. No właśnie przy najbliższym wędzeniu serków lidlowskich dorzucę ze dwa rożki i dam do oceny kilku osobom dla porównania
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.