Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Wędzenie i parzenie daleko od domu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1 WujStefan

WujStefan

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów
  • MiejscowośćGliwice

Napisano 16 mar 2015 - 11:46

Witam,

Po kilku próbach mojej wędzarni za pomocą szynek, schabu i słoniny postanowiłem osiągnąć większy stopień wtajemniczenia i postanowiłem zrobić kiełbasę na święta. Wędzarnie mam dość daleko od domu (ponad 30 min. autem) i o ile wędzenie wspomnianych wędzonek odbywało się w jednym wsadzie i wyjęciu jednocześnie, dowiezieniu do domu i parzeniu, o tyle przy mieszanym wsadzie kiełbasę będę musiał wyjąć wcześniej. Czy nie zaszkodzi jej takie wyjęcie, ostudzenie, a po jakimś czasie sparzenie? Czy może jednak kombinować inaczej (zaangażować żonę do odbioru kiełbas lub pożyczyć maszynkę elektryczną i sparzyć na miejscu - jest prąd!)?

I tak już na marginesie: jaki przepis polecacie na pierwszy ogień? Tak aby się udało ;-)



#2 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27718 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 16 mar 2015 - 11:54

Powinno się parzyć od razu po wyjęciu z wędzarni. 



#3 roger

roger

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 7223 postów
  • MiejscowośćW-wa & Lubuskie

Napisano 16 mar 2015 - 11:58

jaki przepis polecacie na pierwszy ogień? Tak aby się udało ;-)

Zrób Chłopska i podpiecz w wędzarni .... ;) i po problemie. 



#4 WujStefan

WujStefan

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 9 postów
  • MiejscowośćGliwice

Napisano 17 mar 2015 - 10:52

Powinno się parzyć od razu po wyjęciu z wędzarni

Odpada, bo okazuje się że jednak prąd jest odłączony na okres zimowy (ogródki działkowe), a z gazem nie będę się bawił. 

 

Zrób Chłopska i podpiecz w wędzarni .... i po problemie. 
 

I to jest świetne rozwiązanie na pierwszy raz. Może na kolejne wędzenie będzie już prąd i wtedy sobie poćwiczę parzenie na miejscu.

 

Dzięki koledzy za pomoc :-)



#5 Baca

Baca

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1958 postów
  • MiejscowośćWałbrzych

Napisano 17 mar 2015 - 12:55

Powinno się parzyć od razu po wyjęciu z wędzarni. 

Zgoda, jednak nie wszyscy mają takie możliwości między innymi ja, tak dla jasności parzę później i jest też wszystko ok.  :)



#6 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27718 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 17 mar 2015 - 13:19

Piszę, co nakazują technolodzy, by uniknąć ewentualnych wad produktu.



#7 Zbyszek z lasu

Zbyszek z lasu

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 240 postów
  • Miejscowośćz daleka

Napisano 17 mar 2015 - 17:59

Może małe ognisko i stary garnek załatwi sprawę?

#8 gosman

gosman

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 462 postów
  • Miejscowośćpłock

Napisano 17 mar 2015 - 21:44

wszystko ok ale przecież tu na tym forum było pisane że jeśli jest większa ilość wędzonek to warto je zamrozić bez parzenia a parzyć dopiero po rozmrożeniu przed konsumpcją

 

ja po wyjęciu wędzonek z wędzarni muszę ogarnąć teren wygasić palenisko pozamykać działkę dojść do samochodu trwa to około 25 minut, droga do domu jakieś 15 minut, zagrzać wode też troche trwa. Wędzonek mam około 9 sztuk a garnki to nie kocioł czy parnik więc parze w paru turach po około 1:20  więc nie da się ukryć że ostatnia wędzonka parzona jest po około czterech godzinach i nic nie mogę na to zaradzić mimo to wędzonki wychodzą super i nie czuję różnicy w smaku tej pierwszej czy ostatniej 



Sponsor

Sponsor
  • Reklama

#9 Baca

Baca

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1958 postów
  • MiejscowośćWałbrzych

Napisano 18 mar 2015 - 05:35

Powinno się parzyć od razu po wyjęciu z wędzarni.

 

 

Zgoda, jednak nie wszyscy mają takie możliwości między innymi ja, tak dla jasności parzę później i jest też wszystko ok. 

 

 

Piszę, co nakazują technolodzy, by uniknąć ewentualnych wad produktu.

 

 

wszystko ok ale przecież tu na tym forum było pisane że jeśli jest większa ilość wędzonek to warto je zamrozić bez parzenia a parzyć dopiero po rozmrożeniu przed konsumpcją

 

Pozwolę sobie zgarnąć to do kupy:

Technologia produkcji jest podstawą i na tym forum taką preferujemy,jednakże o czym pisałem nasza produkcja nie jest masową i nie mamy takich możliwości technicznych jak i zaplecza jak mają w zakładach produkcji masowej, więc czasami musimy pójść na skróty, pamiętając o ogólnych zasadach. W swoich wariacjach :facepalm:  wędzarniczych robiłem oboma sposobami czyli zaraz parzyłem lub też później a także najpierw mroziłem a potem parzyłem i różnicy nie zauważyłem. Najważniejsze w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek i jeżeli jest to możliwe przestrzeganie jak najbardziej reżimów technologicznych, po prostu nie dajmy się zwariować. I żeby nie było niedomówień jest to moje zdanie i jestem jak najbardziej z przestrzeganiem norm jednakże życie...? :D






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych