Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Sauna w SDM


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#21 bena

bena

    Stały bywalec

  • **VIP Junior**
  • 205 postów
  • MiejscowośćSuwałki

Napisano 14 mar 2011 - 17:05

Hmmm, połączenie wysokiej temperatury i dużej wilgotności to świetny przepis na szybkie zejście z tego świata. W takich warunkach łatwo doprowadzić do przegrzania organizmu, bo pot nie ma jak schłodzić ciała przez odparowanie. Owszem, taki sposób daje bardzo mocne wrażenia, ale z fizjologicznego punktu widzenia jest trochę bez sensu. Pytanie czego szukamy w saunie? Mocnych doznań czy zdrowia?
W saunie powinna być albo wysoka temperatura (rzędu 100 stopni) i bardzo suche powietrze (<10%) - to jest tzw. sauna fińska, albo przeciwnie - niższa temperatura (40-60) stopni i wilgotność na maksa - to jest łaźnia parowa. Zdaje się, że suma tych dwóch parametrów nie powinna przekraczać 120. Ruska bania to takie dziwne pomieszanie tych dwóch tradycji (skandynawskiej i rzymskiej)

a ja chcę zauważyć, ze pod względem warunków życia i spożywanych pokarmów i trunków znacznie nam bliżej do ruskich niż do Skandynawów czy Rzymian;
wiem,że wielu uważa, że wszystko co ze wschodu jest beee, ale w końcu sało wcinamy i chętnie zapijamy je trunkami o mocy 70 V;
wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć z tego korzystać :grin:
jedyny zgon po wyjściu z bani o jakim słyszałam zdarzył się na mistrzostwach świata w saunowaniu (bo to już przecież sport), ale oczywiście wszystkiego nie wiem :blush:
wiem jednak, że czynni baniowicze wiedzą swoje, a teoretycy maja swoje poglądy (które modyfikują jak staja się praktykami)

#22 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27436 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 14 mar 2011 - 17:28

Temat sauny, choć w różnych kontekstach zaczyna także pojawiać się już w innych tematach. :wink: To chwalebne. :grin: W takim razie nieco wyjaśnienia.
Otóż sam pomysł wyposażenia naszych SDM w sauny, wyszedł od ich producenta.
Osobiście jestem za i temat będę popierał. Jest już zainteresowanie ze strony jednego z właścicieli ośrodków, w których będzie działała filia SDM. Jeśli tylko rozmowy z producentem w sprawie ceny będą przebiegały tak jak dotychczas, na pewno w temat wejdziemy, a już podczas pierwszego kursu w nowym miejscu, jego uczestnicy będą mieli możliwość dość nietypowej integracji
Dzięki Beiocie i Beno za praktyczne przybliżenie tematu.
PS.
Producent w ramach zapewnienia sobie reklamy wyrobu w SDM i na naszej stronie, zaproponował nam cenę o 70% (tak, o siedemdziesiąt %) niższą od ceny handlowej.

#23 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 15 mar 2011 - 07:50

Różnie o tym piszą na rosyjskich forach jest suma 140. W bani do jakiej uczęszczamy najlepsza temp to ok. 90 stopni i 100l wody na 2h wylanej na piec.

W takich warunkach zapewne bardzo szybko na skórze pojawiają się kropelki potu, pot cieknie strużkami i człowiek ma wrażenie, że się bardzo szybko i mocno wypaca - mam rację?

#24 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 10:57

W takich warunkach zapewne bardzo szybko na skórze pojawiają się kropelki potu, pot cieknie strużkami i człowiek ma wrażenie, że się bardzo szybko i mocno wypaca - mam rację?


akurat nigdy nie przykładam uwagi do tego aby się mocno wypocić. Nie to jest priorytetem. To przychodzi samo. Ważniejsze jest rozgrzanie ciała witkami. Na początku gdy bania jest mocno rozgrzana czasem do 115stopni, jest stosunkowo sucha, trzeba nad nią trochę popracować, aby była milsza dla użytkownika. chyba, że przed nami była grupa, która wcześniej już to zrobiła.

Początek to obniżenie temp. do ok. 90-95stopni i podniesienie wilgotności, naparowanie bani.

Odnośnie potu to zauważyłem, że w miarę przyzwyczajania ciała do temp i częstego odwiedzania bani następuje podwyższenie progu temp. przy którym rozpoczyna się pocenie.

Bania to raczej porównywalna jest z sauną mokrą i tutaj ciało szybko staje się wilgotne i jest mokre przez cały okres baniowania, na skutek witkowania i chłodzenia w wodzie nie ma szans na wyschnięcie. W trakcie seansu (2h taki standard) my wchodzimy do wody co najmniej z 5-10 razy. W między czasie jest także każdorazowo masowanie witkami.
A zapominałem, jeszcze na początku stosowane jest nacieranie miodem 9panie) i solą (panowie - "peklowanie' :grin: ).

#25 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 15 mar 2011 - 12:02

akurat nigdy nie przykładam uwagi do tego aby się mocno wypocić.

Akurat dla mnie solidne wypocenie to ważny element oczyszczania organizmu z toksyn. I nie znoszę, gdy jakiś amator saunowania wpadnie prosto z basenu i wylewa cały cembrzyk wody na kamienie - od razu uderza fala gorąca, pot przestaje parować, skóra płonie i człowiek ma się ochotę jak najszybciej ewakuować. To jest moim zdaniem właśnie poszukiwanie mocnych wrażeń, a nie wykorzystywanie zdrowotnych właściwości sauny.

Początek to obniżenie temp. do ok. 90-95stopni i podniesienie wilgotności, naparowanie bani.

To brzmi prawie jak polewanie się wrzątkiem :lol:

W trakcie seansu (2h taki standard) my wchodzimy do wody co najmniej z 5-10 razy.

Ciekawe co piszesz - to jest kilka razy więcej cykli nagrzewanie-chłodzenie niż zaleca się w saunie finskiej. Z moich doświadczeń wynika, że więcej niż 3 cykle nie daje żadnych dodatkowych korzyści, tylko bardziej obciąża organizm.

Najbardziej podoba mi się w ruskiej bani masowanie witkami i nacieranie. Tam gdzie ja saunuję, niestety takie praktyki są zabronione :(
W ogóle sauny przy basenach są zbyt nowoczesne, brakuje kontaktu z przyrodą, ze świeżym powietrzem. Fajnie byłoby wybiec z sauny prosto na śnieg i zanurzyć się w jakiejś rzeczce :)

Jak SDM doczeka się sauny, a wydaje mi się, że decyzja o tym już zapadła ;) warto by zwrócić uwagę na aspekt kontaktu z naturą

Jeszcze jedna uwaga na temat beczek pokazanych przez Maxella - klamki w drzwiach i okienku powinny być drewniane! Złapanie za kawałek metalu o temperaturze 100 stopni nie jest przyjemne :lol:

#26 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 12:15

beiot napisał/a:
akurat nigdy nie przykładam uwagi do tego aby się mocno wypocić.

Akurat dla mnie solidne wypocenie to ważny element oczyszczania organizmu z toksyn.

Chyba się nie rozumiemy. Pocenie przychodzi samo. Każdy pobyt w bani prowadzi do pocenia się.

Mam wrażenie że piszesz o saunie, a ja o bani.
To dwa różne światy.
Czy korzystałeś z bani?
Jeśli nie to pewnie się nie dogadamy w temacie.
Przede wszystkim źródło ciepła. W bani nigdy nie ma pieca elektrycznego. A to naprawdę ważne.

Mnie wciągnęli w to ludzie którzy korzystając z bani od ponad 20 lat.
Pierwsza chłosta w ich wykonaniu i parowanie była dla mnie czymś ekstremalnym.
Teraz to norma.

Maad ręczę Ci, że w bani wypociłbyś wszystkie toksyny i nawet byś tego nie zauważył. :wink:
Zapraszam do nas następna bania 27.03.2011

Bania to sama natura.

Aaa i jeszcze jedno. Naradę nie jest robione to dla ekstremalnych doznań. U Rosjan to norma. To ich styl życia od dawien dawna.
Wystarczy wejść na ich forum i poczytać: http://forum.rusbani.ru/

u nas bania powoli zaczyna się odradzać na terenach wschodnich. Z uwagi na turystów. To całkiem niezły biznesik w agroturystyce.

#27 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27436 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 15 mar 2011 - 12:21

a wydaje mi się, że decyzja o tym już zapadła

Maad, to nie tak. :wink: Po prostu musimy mieć jakies cele i je realizować. Inaczej to tylko bicie piany i ...postów. :grin:

#28 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 12:23

Po prostu musimy mieć jakies cele i je realizować.


Ja mam. Propagowanie starej ruskiej bani, no i Wyroby Domowe :grin:
A najlepiej czarnej, ale to dla niektórych z samego opisu wydaje się być ekstremalne.

Maxell uważam, że warto w to inwestować, ale aby było to jak najbardziej naturalne. Ogień woda, drewno, kamień.

#29 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27436 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 15 mar 2011 - 12:25

No więc oto chodzi. Ma być piec opalany drewnem itd. :grin:

#30 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 12:32

Maxell,
tak, saunę elektryczna to za przeproszeniem za każdym rogiem znajdziesz.
Oferta formy jest ciekawa, chociaż słowem bania nazywają gorąca beczkę. Powinno być balia, gorąca beczka, hot tube, sauna japońska.

Ich beczka, czy jak zwą baryłka jest z piecem na drewno. Ten typ sauny jest popularny w Szwecji i nazywa się Bastu

dla zainteresowanych tematem świetny film pokazujący budowe bani:

Ruska bania

#31 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 15 mar 2011 - 12:39

Czy korzystałeś z bani?

Przyznaję bez bicia, nie korzystałem - przeraża mnie sama myśl o połączeniu powietrza gorącego i wilgotnego, bez względu na źródło ciepła.

Ale wiem jedno, pierwsze wejście do sauny, obojętnie suchej, parowej, czy ruskiej, powinno być poprzedzone pewnym przygotowaniem teoretycznym i najlepiej odbywać się w asyście osób doświadczonych.
Moja pierwsza wizyta w saunie - takie szybkie wejście wprost z basenu, na zasadzie chodźmy do sauny bo to jest super - była koszmarem, zero przyjemności w trakcie, a potem ból głowy i przeziębienie.

Maad ręczę Ci, że w bani wypociłbyś wszystkie toksyny i nawet byś tego nie zauważył.

To raczej w saunie fińskiej tak się dzieje - obfite pocenie i natychmiastowe odparowanie potu za sprawą suchego powietrza. Siedzi sobie człowiek spokojnie, wydaje się że nic się nie dzieje, a można w 15 minut stracić 2 litry wody. I trzeba umiejętnie sobie z tym poradzić.

Beiot, powiedz mi jeszcze jedno, jak saunujecie, tekstylnie? Jak odbywa się schładzanie? Jaka jest atmosfera? Rozmowy, żarty, czy raczej wyciszenie?

#32 PePe

PePe

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2056 postów
  • MiejscowośćWrocław

Napisano 15 mar 2011 - 12:45

Czy na "bani" można zażywać bani? - bo jeśli nie to inwestycja nie ma sensu.

#33 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 12:56

przeraża mnie sama myśl o połączeniu powietrza gorącego i wilgotnego, bez względu na źródło ciepła.

Nie potrzebnie, u nas wszystkie dzieci chodzą do bani, nasze i znajomych. Mój mniejszy ma 2 latka :grin:

Ale wiem jedno, pierwsze wejście do sauny, obojętnie suchej, parowej, czy ruskiej, powinno być poprzedzone pewnym przygotowaniem teoretycznym i najlepiej odbywać się w asyście osób doświadczonych

Raczej tym drugim. Ale w bani przeważnie tak jest, że do grupy dołączają inni niedoświadczeni i się uczą.

a potem ból głowy i przeziębienie.

Typowe objawy. Też się z tym spotkałem, jak ludzie nie słuchają starszych, bardziej doświadczonych. Sam tego na początku na własnej skórze doznałem. :blush:

Z korzystaniem z bani jest jak z każdym sportem, trzeba trenować i uczyć się.

Siedzi sobie człowiek spokojnie, wydaje się że nic się nie dzieje, a można w 15 minut stracić 2 litry wody. I trzeba umiejętnie sobie z tym poradzić.

W bani ponoć można stracić do 2l wody na godzinę. Tak podają rosyjskie źródła.

Beiot, powiedz mi jeszcze jedno, jak saunujecie, tekstylnie? Jak odbywa się schładzanie? Jaka jest atmosfera? Rozmowy, żarty, czy raczej wyciszenie?

Nie saunujemy, tylko baniujemy :grin:
Jeśli chodzi o tekstylia to najlepsza jest natura i to nie żart. Ciało swobodniej "oddycha", ale to już zależy od towarzystwa z którym się jest na bani.

Chłodzenie tylko w wodzie bieżącej: rzeka, jezioro, sadzawka, no i może być jakaś duża beczka jak nic innego nie mam. Prysznic odpada. Chłodzenie ma być od dołu tak jak witkowanie, czyli rozgrzewanie. Ważne, aby woda była odpowiednio zimna. Niedługo cześć z grupy się wykruszy ze względu na ocieplenie. wiosna, lato i ciepłą jesień nie sprzyja baniowaniu. Nie ma gdzie się wychłodzić. Przeważnie do Wielkiejnocy jeździmy. A po nas jak mówią właściciele bań będą turyści. Którzy po spływie kajakowym chcą się zagrzać. :grin:

Atmosfera jest super. Jeździmy rodzinnie lub z wspólnymi znajomymi. Odprężenie, rozmowy, czasem coś na ząbek. A po jak wracamy autem to cisza zazwyczaj panuje. Przychodzi taki błogostan. Jest miło.

[size=9][ Dodano: Wto 15 Mar, 2011 12:57 ][/size]

Czy na "bani" można zażywać bani? - bo jeśli nie to inwestycja nie ma sensu.

Można, spróbuj, a się przekonasz jaki będzie efekt. :devil:

Oczywiście, że w trakcie nie powinno się spożywać alkoholu bo to dodatkowo obciąża organizm, który i tak dostaje nieźle w kość.
Dnia następnego można też, ale ręczę że to będzie męka. :lol:

#34 PePe

PePe

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 2056 postów
  • MiejscowośćWrocław

Napisano 15 mar 2011 - 13:43

No to ja tu czegoś nie rozumiem, pobyt na szkoleniu trwa około 48 godz. W pierwszy dzień (piątek) uczestnicy po szkoleniu czyli póżnym wieczorem zazwyczaj się integrują, czytają różne bajki i opowiadania fantastyczne. Po nich to właśnie w sobotę uczestnicy mają (nie wszyscy) pewną ilość % we krwi, więc sobota odpada (bo jak pisze beiot przebywanie na bani w bani jest szkodliwe) a w niedziele po południu, ludzie raczej myślą o powrocie do domu.
Dlatego napisałem że budowa sauny przy SDM nie ma sensu.

#35 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 15 mar 2011 - 14:21

przebywanie na bani w bani jest szkodliwe

Nie jest szkodliwe, ale bania na oczytanie jest dobra, ale mało przyjemna.

PePe,
Poczytaj cała noc, a potem rano spróbuj przebiec z 5 km :devil:
Na pewno można, ale przyjemności z tego nie będzie.

Wszystko zależy od stopnia oczytania. Mało czytasz dłużej posiedzisz w bani/saunie.
Jedna mała książeczka pierwszego dnia w trakcie bani nikogo nie zabije.
Trzeba tylko być czujnym.
W każdej bani powinna być tzw. wypoczywalnia, a w niej stół ławy, a na stole może być cebulka i książki, ziołowa herbata. Tylko wtedy nie mam mowy o wygrzewaniu się.
Jest to wtedy seans zapoznawczo -rekreacyjny, jak ktoś zmarznie to idzie się zagrzać i tyle.
Także można Pepe, tylko cel trochę iny przyświeca wtedy.

[size=9][ Dodano: Wto 15 Mar, 2011 14:34 ][/size]
bania może być na kółkach:
http://wyborcza.pl/d...na_kolkach.html

#36 WoytekK

WoytekK

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 215 postów
  • MiejscowośćPłock

Napisano 15 mar 2011 - 23:21

Witam !

Fakt jest jeden że wykonanie tej ''ekskluzywnej bani '' na filmie to wirtuozeria :clap:
Od czasu do czasu idę do sauny do wyboru : parowa i sucha i jest ok. Po czytaniu :grin: bym się wykończył....

#37 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27436 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 16 mar 2011 - 13:30

Pod pytaniem "Co Wy na to?" kryje się nie tylko zapytanie o Wasze zdanie, ale także rozwiniętą i przekonywującą opinię. Na podstawie tych głosów mam podjąć dosyć ważną decyzję.

#38 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 16 mar 2011 - 15:33

Jeśli można i jest możliwość wyboru to proponowałbym saunę w stylu bani, czyli domek wolno stojący (mają taki w ofercie). Z piecem opalanym drewnem i dużą ilością kamienia, jak największą. Dobrze jakby domek maił tzw. wypoczywalnię z przebieralnią. Musi też stać blisko wody (jezioro, rzeka) lub obok powinna stać beczka (balia z 1000l) z wodą.
Styl jak najbardziej wiejski, surowy.
Tak jak pisałem sauny są wszędzie, lepiej aby to było coś mniej spotykanego. Wielkość parzelni na ok 10-14 osób wystarczy.
Wykonanie najlepiej z drewna (bala). Wnętrze utrzymane w stylu wiejskim.
Może coś takiego wewnątrz?
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#39 Maad

Maad

    Uzależniony od forum

  • Użytkownicy
  • 6891 postów

Napisano 17 mar 2011 - 08:22

Powtarzam jeszcze raz, saunowanie/baniowanie traktowane jako atrakcja, rozrywka, szybki numerek między zajęciami przy stole technologicznym a kolacją, czy wręcz jako przedłużenie stołu "biesiadnego" nie ma sensu. Lepiej kupić dla SDM dwa quady lub sprzęt do paintballa.

Nasuwa mi się analogia z szybkim jednodniowym peklowaniem, podwójnym nastrzykiem, masowaniem i pośpiesznym wędzeniem wilgotnych wędzonek. Czy tak uzyskany produkt zasługuje na miano tradycyjnego, domowego wyrobu? Coś tam z tego wyjdzie, ale będzie to kwaśne, brzydkie i niesmaczne.

Tak samo jak wędzenie, saunowanie ma swoją tradycję, zwyczaje, reguły, żelazne zasady których nie wolno łamać. Zasady nie wzięte z sufitu ale wynikające z praw fizyki i fizjologii ludzkiego organizmu.

Zanim się wejdzie do sauny trzeba wiedzieć jak się zachować, co wolno a czego nie. Tę wiedzę ktoś musi przekazać, ale czy da się to zrobić w 5 minut w czasie przebierania w szatni? Bo w trakcie saunowania na robienie wykładów już nie ma czasu. Tak samo nie da się w 5 minut nauczyć kogoś robienia wędlin. Dobrze jeśli na miejscu będzie jakiś pasjonat saunowania, może uda mu się przynajmniej najważniejsze rzeczy przekazać. Ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby nagle grupa nowicjuszy skrzyknęła się "wbijamy się do sauny! huraaa!" Takie byle jakie saunowanie może tylko ludzi zrazić do tej pięknej i wartościowej idei. To nie będzie ani przyjemne ani zdrowe.

Skąd się mają dowiedzieć, że np. trzeba zdjąć biżuterię, kolczyki, łańcuszki, pierścionki, bo można się poparzyć? Albo po czym poznać, że ciało już się wystarczająco wychłodziło? Albo dlaczego nie wolno zacząć schładzania od głowy i czym to grozi? Po co do sauny wchodzi się z ręcznikiem i dlaczego ręcznik powinien być bawełniany? Dlaczego nie należy saunować w kostiumach kąpielowych ze sztucznych materiałów? Dlaczego stopy powinny być ciepłe? Takich kwestii są dziesiątki.

Trzeba więc sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ludzie jadą do SDM uczyć się domowego wyrobu wędlin, czy na kurs saunowania?

BTW, Maxell, a jakie są Twoje doświadczenia z saunowaniem?

#40 Maxell

Maxell

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 27436 postów
  • MiejscowośćBełchatów

Napisano 17 mar 2011 - 08:33

Nie mam w tej materii doświadczenia.
Po prostu jest bardzo dobra oferta i chciałbym wiedzieć jak to rozwiązać.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych