A skąd miałeś taki przepis? Powinieneś dogrzewać w temp 55-60C, potem kilka razy wyciskać i powtórka, zresztą poczytaj w wątku o oscypkach. Poza tym po co soliłeś "górę" serka, sama solonka w zupełności wystarczy. A najważniejsze w całej tej zabawie, jaka była jędrność skrzepu. Robiłem według przepisu chłopaków z forum: http://wedlinydomowe.pl/sery-domowe-maslo-i-nabial/sery-miekkie/1641-wspolnie-z-beiot-em-robimy-serki-a-la-oscypek Dogrzewałem w temperaturze 45 stopni według przepisu.Wyciskać to wyciskałem po wyciągnięciu z dogrzania i bez solenia wrzucalem do solanki, według przepisu chłopaków, niestety po 2 godzinach zauważyłem że małe oscypki mleczne się zaczynają w solance rozpadać wiec wkładałem tylko na max 30 min i następnie potem próbowałem te oscypki i były smaczne po osuszeniu i uwedzeniu. Serki nie były tak mocno słone ale za to smaczne były. Dodano: 29 listopad 2013 - 12:44 W jakiej temperaturze wędziłeś te oscypki? Na moje oko temperatura musiała Ci podskoczyc powyzej 45C, wygladają na przypieczone, znam z autopsji Starałem się max do 40 stopni ,ale z tego co widzę troszkę się potopiły , bo ułożyłem na siatce , myślę że muszę postawic na jakimś np drewienku na siatce. Dodano: 29 listopad 2013 - 12:56 Nie ponoć i nie już, bo zawsze robili z mleka krowiego dla turystów, łyżkę soli więcej i jazda. Dzięki temu, że oscypek jest nazwą chronioną, muszą pisać na straganach, że krowie i teraz to co przez lata sprzedawali jako oscypki, nazywa się ser górski wędzony, pewnie nie tylko tak. )))) No to się skończyły oscypki z owcy dla turystów