Skocz do zawartości

Pokemona przygody z wędzeniem...


Rekomendowane odpowiedzi

Ja juz nigdy chyba nie kupię kiełbasy w sklepie, przypomniało mi sie, jak 30 lat temu jadłem taka kiełbase u babci jak do podstawówki chodziłem...

Jestem prawie pewna, że już nie kupisz. :clap: :clap: :clap: Gratulacje.
Dużo nie znaczy dobrze ale dobrze dużo znaczy.
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138549
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 1,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Uff, moze teraz już na spokojnie coś napisze jeszcze o wędzonkach. Peklowałem 13 dni mięso, poprzednio - 7 i miałem obawy czy mieso wytrwa w zalewie, ale sie udało, przekładałem co 2 dzień.

Uwędziłem 3 szynki po ok 1,2- 1,5 kg, dwa karczki po 1 kg i pierwszy raz schab 2 szt po kg i dwa boczki. Balerony i szynki parzyłem, wyszły bardzo dobre w smaku, w ogóle to wedze wiśnią i trochę klonem (głównie pomagam sobie nim przy osuszaniu) i bardzo mi odpowiada ten aromat, smak jaki daje dym wiśniowy:) Zapach jest intensywny ale z drugiej strony nie jest jakis mdły, czy "przeszkadzający", wędzonki sa ciemne z wierzchu (wiadomo) mięso nie jest suche, jest delikatne, słonośc w sam raz. (POSTULUJE O JAKĄŚ NAGRODĘ ALBO HONOROWE WYRÓŻNIENIE dla DZIADKA za tą jego tabele peklowania mokreego)PYCHOTKA.

Co do boczku, to tez rewelacja, ten parzony po prostu "rozpływa się w gębie" (do tej pory średnio lubiałem, bo tłusty itp ale teraz zmieniam zdanie)

No i schab a raczej polędwice i tutaj pytanie do Was, chociaz jeszcze poszukam bo gdzieś taki temat juz był... Z tego co chyba mi sie o uszy obiło, to schab po obróbce staje sie polędwica? Bo w sumie schab to schab... a poledwiczki wieprzowe to sa takie cienkie i ciemne, prawie bordowe chyba...

No ale wracając do schabu/polędwicy brak słów... surowa, wędzona, podpiekana na koniec... SZOK. Ideał. Coś wspaniałego, wyszła mięciutka, nie ciągnąca jak guma, delikatna, a jednocześnie czuje się tą surowość.

Wczoraj jak w pracy dałem kolegom spróbować kilka plasterków , to jeden z nich stwierdził, że jak by był moja żoną to by mnie wycałował hehe i że ta polędwica to mistrzostwo świata:)

Szynka i poledwica (na górze)

Zbóju, ostatnie zdjęcie jest z lampą.

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138568
Udostępnij na innych stronach

Szynka i poledwica (na górze)

No cóż "młodszy bracie" :thumbsup: :thumbsup: oby tak dalej :clap: :clap:

Zbóju, ostatnie zdjęcie jest z lampą.

Rzeczywiście jakieś dziwnie jasne, ja wszystkie fotki robię z lampą i takich jasnych nie miałem, ale co tam, ważne, że jest co jeść, no nie?? :lol:

Co do boczku... (do tej pory średnio lubiałem, bo tłusty itp ale teraz zmieniam zdanie)

Oczywiście jak kto lubi, u mnie boczek to jest coś co schodzi w największych ilościach i najszybciej, dlatego robię go na kilka sposobów i dużo, wędzony, rolowany pieczony w rękawie, rolowany wędzony z fałszywą polędwiczką, pieczony "luzem" w kilku smakach. Dokładnie nie wiem ile go zrobiłem na Święta, ale żeby nie skłamać to jakieś kilkanaście kg :cool:

 

[ Dodano: Wto 21 Gru, 2010 09:19 ]

A jak kiedyś jeszcze będziesz miał tłusty boczek to soli i czosnku daj więcej niż zazwyczaj i jakieś inne aromatyczne przyprawy. Po upieczeniu jak odstoi ze dwa dni to tej "tłustości" przy jedzeniu nie będziesz tak odczuwał :cool:

Witajcie BiSwW

lokomotywa-ruchomy-obrazek-0004.gif

Nic mnie tak nie cieszy jak masarskie rzemiosło

etiam latrones suis legibus parent !!

Wędzę więc jestem :D

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138571
Udostępnij na innych stronach

NO I SŁUCHAJCIE... BYŁEM CIEKAW JAK TA MOJA PIERWSZA KIEŁBASA...

REWELACJA!!! Niebo w gebie !!! Normalnie czad majonez ura bura i huuurrraaa !!!

Cieszę się z Tobą :grin: wszystkie wyroby :thumbsup:

:clap: :clap: :clap:

Pozdrawiam

http://images43.fotosik.pl/1180/cf5743008b743b6dm.png

"Kiedy pracuję, to pracuję, a gdy mówię, że pracuję, to tylko mówię."
 

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138574
Udostępnij na innych stronach

Brawo, brawo Kolego. :grin: :clap: :thumbsup:

„Wszyscy uważają, że czegoś nie da się zrobić. Aż przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da. I on właśnie to robi” A. Einstein

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138575
Udostępnij na innych stronach

Ech szkoda, szkoda, że teraz dłuższa przerwa z wedzeniem bedzie... drzewo mi sie kończy :( a wszystko zasypane... pod śniegiem... chyba, że jakąs mała kiełbaske.... :)

Opowiem wam jeszcze małą "anegdotkę" w sumie to prawdziwą i jaki bedzie miała finał to wam pewnie napisze, bo sam jestem ciekaw...

Wczoraj w pracy, jak przywiozłem wedliny kolegom na spróbowanie, to dwóch "młodych" przyznało sie, a raczej pochwaliło, że kupili świnkę całą na pół, po 5,40 za kg żywca. Ktoś im ja tam zabił i wypatroszył, oni opalili i na pół podzielili... nawet nie chcę mysleć jak rozbierali swoje połówki ale na pewno masakra... znając jacy sa roztrzepani :) Ale do czego zmierzam...

 

Jeden z nich mieso schował do zamrażarki, zostawiając trochę do wędzenia i do konsumpcji na teraz... Mięso do wędzenia dzisiaj ma zawieść do kumpla bo sam nie ma wędzarni i tu jest wszystko OK.

Natomiast drugi delikwent... praktycznie całe mięso zapeklował, mówił coś że 50kg..., że żonie same kości oddał... to jego peklowanie to też chyba masakra... bo mięso nakłuwał i faszerował czosnkiem, a do tego jeszcze nakłuwał żeby lepiej sie peklowało... :shock:

No i wczoraj sie pyta mnie czy mógłby u mnie wedzić w srode... z moja beczka, to by chyba przez tydzien musiał wedzic :grin: a wedzarnia i tak zajęta, bo sąsiad będzie zadymiał teraz przez dwa dni...

No i staneło na tym, że albo pojedzie do ojca na działke, bo ponoc tam jakaś wedzarenka stoi albo sam zrobi...

Mnie tylko rozbawił fakt, że zielonego pojecia nie ma o wedzeniu a tyle mięsa zapeklował, kompletnie nic... ani ze trzeba mieso na kilka godzin wyciągnąć i powiesic do ocieknięcia, że trzeba osuszyć... brak słów...

Nie wiem co z tego wyniknie i nie wiem jak to sie skończy... ale ma przynieść na spróbowanie to co uwędzi :wink:

 

[ Dodano: Wto 21 Gru, 2010 12:47 ]

Brawo, brawo Kolego.

Skoro jeden z Głównych założycieli SDM mnie pochwalił, to jestem w siódmym niebie !!! Obiecuje cały czas się rozwjać i w przyszłości na pewno na jakiś kurs zawitam, pozdrawiam.

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138594
Udostępnij na innych stronach

pokemon15, skieruj kolegów na naszą stronę , niech ogarną trochę wiedzy , bo szkoda mięsa i kolegów .

 

Tobie oczywiście gratuluję serdecznie Twych wyrobów i przede wszystkim zapału , tak trzymaj dalej , to sklepy z wędlinami będziesz omijał szerokim łukiem . :) :clap: :clap: :clap:

Powoli się wprawiam i zaczynam się rozpędzać :)

 

Pan S jest moim przyjacielem i codziennie go odwiedzam.

 

https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/10412-za-darmo-za-free-dla-każdego-nowego-forumowicza/

 

http://boggi-okna.pl

 

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138596
Udostępnij na innych stronach

oni opalili i na pół podzielili... nawet nie chcę mysleć jak rozbierali swoje połówki ale na pewno masakra...

 

 

Popytaj jak podzielili ogon . :lol: Myślę że wzdłuż nie cieli :smile:

 

 

 

Pozdrawiam

Niech pożywienie będzie naszym lekarstwem .



Konserwanty zabijają powoli !!!

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138598
Udostępnij na innych stronach

Już chyba kiedyś o tym pisałem, ale...

Było to w stanie wojennym. Wiadomo jak wtedy ścigano domowych masarzy. Mój kolega (pracuje w tym zawodzie od 30 lat) miał na wsi tajne świniobicie. :wink: Wszystko odbywalo się wieczorkiem, a gospodarzowi kazał zanieść pułtusze do stodoły, by czekały na weterynarza. Weterynarz zbadał mięso, wypisał kwit i zainkasował należność (oczywiście wtedy brał dodatkowo opłatę w naturze z uwagi na ryzyko). Wychodząc, poprosił kolegę, by go odprowadził do samochodu. Po drodze sobie pogadali.

Weterynarz:

- Panie Krzyśku, znam pana i dlatego nie będę tego nigdzie zgłaszał, ani zmieniał zapisu w kwitach. Jeśli następnym razem będziecie mnie wzywali do zbadania mięsa z ubitej świni, proszę dopilnować, by do badania były przygotowane dwie półtusze, ale tylko jedna z ogonem. :grin:

„Wszyscy uważają, że czegoś nie da się zrobić. Aż przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da. I on właśnie to robi” A. Einstein

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138602
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki rąbneli zamiast jednej, dwie świnki i po ciemku, w pośpiechu, zanieśli do stodoły dwie półtusze z ogonami. :grin:

„Wszyscy uważają, że czegoś nie da się zrobić. Aż przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da. I on właśnie to robi” A. Einstein

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138611
Udostępnij na innych stronach

No i dopadła mnie jakaś nostalgia przed tymi świętami... wszystko co miałem uwędziłem... kiełbasa znika z lodówki jak woda na pustyni... żeby sie chociaz pętko na świeta uchowało... czasu nie mam teraz za bardzo, zeby cos sobie w kuchni porobić.... rozpacz mnie ogarnia... nie wiem co z sobą zrobic... Dziaj po pracy pojechałem do Tesco, bo w nocy tylko to jest otwarte i kupiłem łopatke i karczek na Pieczeń Zbójnicką ... normalnie jestem uzależniony...

 

Już nie mogę doczekać się Zlotu w sierpniu... oj jo jo joj... co to będzie... wiem, że do produkcji to mnie pewnie nie wezmą... bo młody i nie doswiadczony... ale może zerkne z raz dwa... a może uda mi się na kurs pojechać w przyszłym roku...

Ech obudziłem w sobie drugie JA, myśle, że spokojnie mógłbym zostać z zawodu masarzem wędzarnikiem...

Tak sobie mniemam... że z Wami to nim wcześniej czy póżniej zostanę...

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138900
Udostępnij na innych stronach

Pokemonie, ja również z wielką przyjemnością czytam Twoje relacje ze zmagań w kuchni :) i w związku z problemem za dużej blachy

 

Jabłecznik z budyniem @halusi@

 

Okazało się że nasza blacha od piekarnika jest większa niż "standardowe"... co ja sie namęczyłem, żeby ja tym "spodnim" ciastem wyłożyć... masakra, po kawałeczkach sklejałem, no i poszło prawie 2/3...

mam dla Ciebie małą podpowiedź :)

 

 

http://img252.imageshack.us/img252/1525/dscn4373.jpg

 

Tym wałeczkiem (mój Fackelmanna, do kupienia w marketach) zawsze "rozprowadzam" ciasto po blasze - czy to na szarlotkę, czy to na mazurka. Jedynie trzeba go oprószyć mąką, to ciasto nie będzie się do niego kleić i odrywać od podłoża.

 

Jak się nabierze wprawy, to "spody" wychodzą gładziutkie i jednakowo grube na całej powirzchni.

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138904
Udostępnij na innych stronach

Tym wałeczkiem (mój Fackelmanna, do kupienia w marketach) zawsze "rozprowadzam" ciasto po blasze

Super sprawa, poszukam takiego "sprzętu", dzięki.

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-138906
Udostępnij na innych stronach

Wesołych bombek, złotych trąbek, anielskiego włosia i pieczeni z łosia. Makowca z sosnowca, rolady z szuflady i udanej Pasterki bez żadnej usterki. Wesołych Świąt! ! !

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-139044
Udostępnij na innych stronach

Jestem załamany... tylko tyle zostało z mojego Świątecznego wedzenia...

 

 

Szynka, polędwica i trochę kiełbasy Halusi... kiedy my to wszystko zjedliśmy ???

Jeszcze jedno podwójne pętko kiełbasy mam zamrożone...

 

Uff, dobrze, że nie wrzuciłem polędwicy do gara z woda tylko spróbowałem kawałek...

JEST SUPER !!! Pycha :thumbsup: Przez to zamrożenie, to jest jakby bardziej skruszała, mniam :)

 

A jak znowu w kuchni pachnie wędzonkami !!! Już sam zapach doprowadza człowieka do ekstazy...

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-139842
Udostępnij na innych stronach

Jestem załamany... tylko tyle zostało z mojego Świątecznego wedzenia...

Tylko się cieszyć że Twoje wyroby mają powodzenie :grin:

Pozdrawiam Halusia

"idę wolno, ale nie cofam się nigdy"

http://emotikona.pl/gify/pic/kotek.gif

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-139843
Udostępnij na innych stronach

Ech już jakieś 3 tygodnie bez wędzenia... nic prawie w lodówce nie zostało... trzeba chyba coś w przyszłym tygodniu wymodzić... kuraka jakiegoś albo kiełbasę...

Mam problem z drzewem... w lecie nawet do głowy by mi nie przyszło, ze będę sam wędził a nawet zrobię kiełbasę... i że tak mnie to wciągnie...

a teraz mokro, byłem w sadzie dzisiaj, nie ma szans... wszystko przemoczone, zbutwiałe, wiśnie co miałem to mi poszła na dwa wędzenia... :(

Chyba kupie zrębki... albo pojadę do jakiegoś tartaku, może kawał dęba mi sprzedadzą czy co....

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140599
Udostępnij na innych stronach

pojadę do jakiegoś tartaku, może kawał dęba mi sprzedadzą czy co....

Sprawdź ofertę firm sprzedajacych drewno kominkowe w Twoim regionie. Niektóre oferują nawet olchę. A dębina bywa w standardzie. Wtedy będziesz miał od razu pocięte i z transportem.

Pozdrawiam,

EAnna

 

 

Układy symbiotyczne należy starannie pielęgnować, bowiem nic nie jest wieczne.

EAnna

"Kto chce się rozwijać, musi wpierw nauczyć się wątpić, gdyż wątpliwość ducha prowadzi do odkrycia prawdy."

Arystoteles

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140606
Udostępnij na innych stronach

Mam problem z drzewem... w lecie nawet do głowy by mi nie przyszło,

W ostateczności ............

 

Ja mogę zawsze podjechać i kupić drewno kominkowe - nawet w CPN . Wiadomo , drożej ale jest :smile:

 

 

Pozdrawiam

Niech pożywienie będzie naszym lekarstwem .



Konserwanty zabijają powoli !!!

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140609
Udostępnij na innych stronach

drewno kominkowe - nawet w CPN

O kurcze, to takie kominkowe z CPN-u sie nadaje? Sprawdze u siebie co mają :)

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140611
Udostępnij na innych stronach

O kurcze, to takie kominkowe z CPN-u sie nadaje?

 

Są jeszcze składy opałowe i też rozprowadzają drewno kominkowe .

 

 

 

Pozdrawiam

Niech pożywienie będzie naszym lekarstwem .



Konserwanty zabijają powoli !!!

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140616
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj w pracy jeden z kolegów mnie postraszył, że częste spożywanie wędzonego mięsa jest szkodliwe.... pogrzebałem w necie na ten temat i znalazłem min takie cos:

 

ZAGROŻENIA ZDROWIA ZE STRONY WĘDLIN

 

Czy są albo były może tematy na forum dotyczące takiego zagadnienia? Bo nie moge znaleźć, jak cos prosze o link, pozdrawiam.

MIŁOŚĆ

JEST PIĘKNYM KWIATEM

KTÓRY KWITNIE

POŚRÓD CHWASTÓW

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140723
Udostępnij na innych stronach

Osoby spożywające czerwone mięso powinny ograniczyć się do 500 g na tydzień,

w tym niewielka ilość, o ile jakakolwiek, może przypadać na przetwory mięsne

 

Tyle to ja zjadam dziennie, jak mam słaby apetyt. :grin:

Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz ceny została zapomniana.
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/4805-pokemona-przygody-z-w%C4%99dzeniem/page/14/#findComment-140725
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.