BOCZEK ROLOWANY PIECZONY WEDŁUG TINKA
Boczek bez żeber (łuskany) i bez skóry nacinam nożem na głębokość kilku milimetrów, nacięcia w odległości kilkunastu milimetrów „w kratkę”. Ponacinaną stronę „zmiękczam” tłuczkiem.
http://img525.imageshack.us/img525/7460/boczek01.jpg
Powierzchnię posypuję przyprawami:
- sól
- pieprz
- vegeta
- trochę majeranku
- czosnek suszony w płatkach
- cebula suszona prażona
- żelatyna
http://img196.imageshack.us/img196/8982/boczek02.jpg
tak przygotowany boczek zwijam, powierzchnię zewnętrzną też posypuję przyprawami,
i zawijam w folię celulozową, czasem też z zewnątrz obsypuję czosnkiem suszonym w płatkach i liśćmi laurowymi, ale żona narzeka, że musi listki z plasterków zdejmować.
http://img525.imageshack.us/img525/5767/boczek03.jpg
a następnie ściśle sznuruję
http://img525.imageshack.us/img525/4381/boczek04.jpg
Tak przygotowany boczek odkładam na kilkanaście godzin do lodówki, następnie boczek umieszczam w piekarniku, i tu uwaga Tinek zapomniał że ma w domu normalny piekarnik i boczek się nie chce zmieścić :grin: . Tak, więc boczek został przekrojony na pół i jeszcze raz zawinięty w folię i osznurowany.
Pieczenie w 170 °C, na spodzie piekarnika umieszczona rynienka z wodą.
http://img524.imageshack.us/img524/2371/boczek05.jpg
Po wystudzeniu boczek do lodówki i na drugi dzień można próbować
http://img524.imageshack.us/img524/282/boczek06.jpg
SMACZNEGO