Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

sverige2

Użytkownicy
  • Postów

    7 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez sverige2

  1. sverige2

    Ranking parówek

    Mięczakami karmiono świnki jak pamiętam z dzieciństwa jeszcze w latach 50-tych, a wyroby były paluszki lizać . Otóż anno domini 1952. byliśmy z rodzicami na wakacjach w Broku nad Bugiem. Rodzice wynajmowali tam kwaterę u gospodarza prawie nad samą rzeką, a ten hodował świnki, i do karmienia używał właśnie małży wyławianych taką chochlą uplecioną z siatki i drutu, którą nazywali "gracą". Zabierał nas ze sobą na "łajbę" i grabił te rzeczne małże z dna całymi kilogramami. Następnie w domu gotowali te małże w parniku, po wystudzeniu otwierali, wybierali to ugotowane mięso do tej wody dodawali ziemniaki i ospę, i tym karmili swoje prosiaczki . Facet pamiętam był niesamowity, bo łowił ryby, piskorze i węgorze gołymi rękami w nadbużańskich skarpach. Wkładał ręce do dziur, lub między korzeniami, i wyciągał piękne ryby, do dziś pamiętam jego imię nazywał się pan Henio . Takie to były małże, (szczeżuja) teraz są chyba pod ochroną .
  2. Elu, a sernik ? Gdzie jest sernik ???
  3. Nigdy Thermowinda nie miałem i nie wiem czy kiedykolwiek będę miał, ale porównując obecne konstrukcje na rynku, oraz oglądając filmiki, jak też słuchając opinii posiadaczy którzy mogli go porównywać z innymi generatorami, też uważam że to bardzo prosta fajna i niezawodna konstrukcja, dająca dowolną ilość dymu, i praktycznie bezobsługowa. Jedyny mankament jaki widzę, to dosyć wysoka cena urządzenia, ale cóż, każdy ma prawo do własnych ocen, przemyśleń i decyzji .
  4. Electro, mleko gotowane też jest dla mnie be, i toleruję gotowane głownie w kakao lub z czekoladą. Natomiast obydwa sklepy Lidla jakie mamy w Lund, są bardzo przyjemnie urządzone, jest czysto i ładnie, a towar porządny tej samej klasy co w COOPie czy ICE, a kosztuje przynajmniej 30% taniej, więc lubię Lidla nie mniej jak Citygross czy inne, bo jak mówię, Lidl w Lund trzyma poziom nie gorszy niż konkurencja. Nie kupuję tylko w Lidlu mięsa, bo to akurat nie jest towar jaki cenimy na forum . Mięsko głównie w Citygross, są codziennie świeże tusze od lokalnych rolników, i rozbierane na miejscu na bieżąco, no ale to temat o serach . Masło jadam głównie to Irlandzkie, niesolone, bo jest nie do pobicia smakowo, smakuje jak prawdziwe domowe .
  5. Electro, to mleko z "Ängens"z w 2l. plastikowych bańkach znam od samego początku jego istnienia. Ponieważ jestem wielkim fanem picia mleka w różnych postaciach, ale głownie surowe, świeże, zimne, tylko prosto z lodówki, pijam nawet do śledzi. Mleko pijam od tzw. "dziecka" , lubię też świeże jeszcze ciepłe prosto po udoju, tylko przecedzone. Stwierdziłem po wielokrotnych próbach smakowych, bo mleko ma smakować mlekiem, że świeże mleko nisko pasteryzowane z Lidla, "Ängens" w 1l. kartonach smakuje tak samo pysznie, jest doskonałe jakościowo, a jest znacznie tańsze w zakupie, i za cenę 2l. plastikowej bańki mleka z Åsens, i mam 3 litry tak samo pysznego mleka z "Ängens" . Sposób zakwaszania śmietaną na "zsiadłe", stosuję od kilkudziesięciu lat, czyli od początków mego pobytu w Szwecji, i nauczyłem wiele gospodyń które upierały się że w Szwecji "mleko z kartonu" się nie zsiada, że jest zupełnie odwrotnie. Jednak ten wariant stosuję tak że po dokładnym wymieszaniu go trzepaczką ze śmietaną w garnku, rozlewam do słoiczków, i kiedy się zsiądzie (ok.48 godz.), zakręcam mocniej nakrętki, i dopiero wtedy wstawiam do lodówki. Mam gotowe typowe polskie, pyszne "zsiadłe mleko", w odpowiednich porcjach, do ziemniaczków ze skwareczkami i smażoną cebulką, niebo w gębie, uwielbiam i co kilkanaście dni, nawet w okresie zimowym robię . Poza tym takie zimne mleko z lodówki piję na co dzień jako napój, piję do wszystkiego, tak jak prawie wszyscy w Szwecji, o czym przecież doskonale wiesz . Tak są tu uczone już nawet dzieci w przedszkolu, zimne mleko prosto z lodówki jest napojem do wszystkich posiłków, w przedszkolu też dzieci chodzą na bosaka, lub w samych skarpetkach nawet zimą, nie nosi się kapci, dzięki temu są zahartowane i zdrowe, i nie przeziębiają non-stop . Co kraj, to obyczaj .
  6. Dziury ma pokazowe !!!
  7. Robiąc metodą jaką podałem masz na to pełną gwarancję Elu. Staraj się jednak robić to z mleka nisko pasteryzowanego, takiego o krótkiej przydatności do spożycia, wtedy na pewno Ci się uda . http://pracowniaserow.pl/mleko-pasteryzowane-ser/
  8. Na śmietanie na pewno będzie OK. ale ten serek też Ci wyszedł piękniusi Elu, . Zachowaj tylko pewną kolejność a zawsze będzie OK. 1. Wlej do naczynia yogurt czy śmietanę, dolej do tego jeden litr mleka o temp pokojowej, i trzepaczką do mieszania dobrze to razem rozmieszaj przez kilkadziesiąt sekund. 2. Dolej następny litr mleka i powtórz mieszanie. 3. Wlej pozostałe mleko i dokładnie wszystko razem trzepaczką pomieszaj . 4 . Przykryj garnek pokrywką i pozostaw w temp. pokojowej na 24 - 48 godz. Gotowe. Mleko na ser biały przed wymieszaniem ze śmietaną czy yogurtem powinno mieć temperaturę pokojową otoczenia. U mnie jest np. 22 - 23 stopnie C. Nie należy go przed tym podgrzewać tak jak do robienia yogurtu. W Szwecji mamy mleko w kartonach, więc po przyniesieniu ze sklepu układam kartony z mlekiem na zwykłym przyściennym grzejniku na kilka godzin, i dopiero wtedy robię mieszanie z mlekiem acidofilnym "Filmiölk" . Po 24 godzinach skrzep jest zsiadły i gotowy do owarzania. Owarzam garnek z mlekiem w kąpieli wodnej do 37 stopni C, jest wtedy gwarancja że dzięki temu ser nie będzie przeparzony suchy, i trocinowaty.
  9. To bardzo dobrze to wszystko zrobiłaś Elu, te "gluty", to właśnie mleko zsiadłe które prawidłowo poddałaś ogrzaniu . Teraz możesz zawiązać supełek i powiesić twarożek do odcieknięcia jakiś czas, a następnie jak jeszcze niezupełnie ocieknie, poddać jakiemuś rodzajowi prasowania. Tak trzymaj .
  10. Ale czy przedtem ogrzałaś to zsiadłe mleko do temp. ok. 35-37 stopni C, Elu ?
  11. Przecież to jest teraz najzwyklejsze zsiadłe mleko które należy ogrzać, czyli (owarzyć) tak jak mówi EAnna, i zrobić ser twarogowy. Tak to ma wyglądać . Aby to mleko zsiadłe było jogurtem, to w czasie jego powstawania powinna by być utrzymywana stała temperatura 37- 40 stopni C. a przypuszczam że tak raczej nie było, więc teraz tylko ogrzać, i poddać skrzep ociekaniu oraz ew. prasowaniu jeżeli chcemy aby serek dawał się kroić w ładne plastry .
  12. To Mesko to super wersja, z piękną maszynką ze stali KO. na pewno warta swej ceny, ew. dodatkowe akcesoria można zawsze niedrogo dokupić .
  13. Ta Ninja na Allegro za 419 złociszy jest już anonsowana od bardzo dawna. Brak tam tego najbardziej potrzebnego dużego okrągłego pojemnika do blendowania masy mięsnej na parówki i serdelki . Starałem się gdzieś znaleźć taki "Kubasek",ale ceny z przesyłką wynoszą z reguły tyle co cena tego całego zestawu. Natomiast na Amazonie nie przyjmują zwrotów, gdyby co ? Jest jeszcze ew. do nabycia ten starszy model, to ten sam który prezentuje właśnie w swoich filmikach ten niemiecki mistrz masarski na youtube, i tu cena jest dosyć atrakcyjna wydaje mi się . https://www.olx.pl/oferta/robot-kuchenny-ninja-CID628-IDCWAn4.html#38c54b9ca5
  14. Ponieważ otrzymuję sporo pytań o to, gdzie kupiłem oraz ile zapłaciłem za Ninję ? Odpowiem nieco ogólnikowo, bo inaczej się najzwyczajniej nie da. Otóż jak pisałem wcześniej, blender swój zakupiłem na wygranej licytacji. Cena nowego egzemplarza najniższa jest na Amazonie, i w zależności od momentu, oscyluje w okolicach 200 eurasów, plus przesyłka, która wcale taka darmowa jak piszą nie jest . Na eBayu jest znacznie drożej. Ceny tych tzw. "refurbished", czy to w sprzedaży gotówkowej, czy też w licytacjach, oscylują z reguły w okolicach 500-600 złociszy, taniej podczas dość długich poszukiwań i obserwacji, tego modelu w "full wypasie" nie spotkałem, ale decyzja zawsze należy do kupującego, i chętnym szczerze życzę powodzenia w zakupie .
  15. sverige2

    Ranking parówek

    To były czasy .
  16. sverige2

    Ranking parówek

    Ja swoje latka już mama i zjadłem w życiu parę "deko" tego rarytasu, i powiem że jeszcze w czasach tzw. "dzisiejszych", w sklepie czy obecnie tzw. "markecie", dobrych i smacznych parówek ani serdelków, o mortadeli nie wspominając, niestety nie spotkałem, powtórzę, niestety. Dobre i smaczne wyroby tego typu pamiętam tylko i wyłącznie z lat 60-70 tch. kiedy to wyroby były robione z mięsa i zgodnie z obowiązującymi na onczas normami i recepturą. Jako że dorastałem i mieszkałem w Warszawie, to jadałem głównie z Żerania czy Służewca choć nie tylko. Wiem z forumowych wieści że "Dziadek" tam pracował i może coś o tych wspaniałych wyrobach powiedzieć .
  17. Wysłałem Ci wiadomość na PW .
  18. Nabyłem dokładnie ten który znajduje się na fotce, czyli, cały komplet, z tarczami do warzyw i jarzyn, Nutri Ninja BL682UK2 1500w
  19. Masz rację Electro, jest tak jak mówiła i robiła Twoja babcia . Biały ser twarogowy, to taki o którym piszesz, to ten który można nożem kroić i się nie rozpada, taki jak te nasze sery na fotkach. Natomiast po dodaniu do takiego białego serka śmietany, rozkruszenia go i dodaniu ew. jakichś dowolnych dodatków, jak szczypiorek, siekana cebulka, etc. choć nie koniecznie, z serka białego powstaje właśnie twarożek, tak było, jest, i myślę że tak pozostanie . W takich oto tradycyjnych praskach oraz lnianych trójkątnych woreczkach sery robiły nasze babcie, nasze mamy, i ja też tak kiedyś robiłem, teraz odciskam nieco inaczej, ale efekt taki sam http://www.muzeummelgiew.pl/wp-content/uploads/2016/09/IMG_6207.jpg
  20. Nabyłem na aukcji drogą licytacji, na Allegro, w f-mie która sprzedaje towary tzw. "refurbished", no i udało się licytację wygrać .
  21. I tak właśnie serek biały (twarogowy) powinien wyglądać, foremny, lekko odciśnięty, dający się ładnie kroić bez kruszenia, ale pomimo tego miękki i wilgotny, o smaku nie wspomnę, brawo Piurku !!! A tak wygląda mój, dzisiejszy wyrób, przed momentem wyjęty z formy serek biały twarogowy. Wykonany został z trzech litrów szwedzkiego mleka zakupionego w Lidlu, nisko pasteryzowanego o 3.2%, zaw. tłuszczu, plus jednej szklanki 250 ml. mleka acidofilnego ukwaszanego, "Filmjölk", waga serka jak zawsze 70 dkg .
  22. Nooo, otrzymałem wieści że "Ninja" cała i zdrowa dotarła do Ciechocinka, już się nie mogę doczekać, i nóżkami przebieram kiedy będę mógł się za kręcenie serdelków zabrać . Uwielbiam takie prawdziwe smakowite serdle wieprzowe, pachnące i soczyste, takie jakie w latach 60-tych na Żeraniu lub Służewcu robili, (smak nie do podrobienia, tylko we własnym zakresie), Dziadek wie o czym mowa, ech rozmarzyłem się .
  23. sverige2

    Sery - przepisy

    Ja płukanie skrzepu też np. nie stosuję, ponieważ wolę taki właśnie smak. Nie mniej bakterie jogurtowe lub kiedy jestem w Szwecji acidofilne "filmjölk" zdecydowanie :thumbsup: !!!
  24. To bardzo wysoka wydajność . Ja robiąc serek twarogowy, tyle że dosyć mocno odciskany, z 3 litrów mleka świeżego i 1 szklanki 250 ml mleka ukwaszonego "Acidofilnego", otrzymuję pięknie sprasowany krążek o wadze 70 dkg. za każdym razem taka sama waga. Zapewne było by więcej gdybym robił taki typowy "wiejski twaróg", jak pokazuje jeden z kolegów na swych filmikach, ale ja lubię kroić plastry które się nie rozwalają, a serek pomimo tego wilgotny i w sumie miękki. Serek ocieka i prasuje się zawsze co najmniej 10 godzin
  25. sverige2

    Chleba trzeba......

    Właśnie przed chwilą nastawiłem trzy foremki pszenno żytni, coś a,la chleb Litewski, z miodem cukrem i palonym pięknie pachnącym żytnim słodem, ale bez dodatku kminku. Na razie rośnie .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.