Zmarnowalem juz litry rzepakowych, slonecznikowych olejow.Byly one i tanie i drogie.Z normalnego i zimnego tloczenia.Oliwy z oliwek i olej z siemienia lnu. Jajka kompletne, i zoltka w separacji. Blender trafial wraz z kubkiem do chlodziarki, lub wszystko spedzalo kilka godzin wspolnie na kuchennym blacie w celu wyrownania temperatur.Blendowanie zaczynalem przy samym spodzie, lub odrobine wyzej.Wlewalem tluszcz niklym strumieniem , po kropelce lub zaczynalem z polowa pojemnika. Blendery byly takze rozne, choc zawsze tego samego typu!. Pojemniki dobieralem takze wielokrotnie.Oryginalne i przypadkowe sloiki o smuklym ksztalcie. @Roger potwierdzil, ze urzadzenie jest zupelnie klasyczne, choc to wlasnie typ blendera, jego moc, obroty lub uklad noza byl mi ostatnia , wytlumaczalna przyczyna moich majonezowych trudnosci.. No, ale jednak KLAPA... No Klapa