Na początku wielkie dzięki Dziś powstała kolejna odsłona chlebka, który wg mnie smakowo jest wprost stworzony do sztuki mięsa podawanego na ciepło. W ciągu tego tygodnia to 4 raz jak go piękę! Były małe próby zmian proporcji i za każdym razem smak jest niemal identyczny, tym razem powstała wersja dla cierpliwych. Smak, no cóż, dopiero jutro... Poniżej chleby 100% razowe na zakwasie żytnim, na piwie, z dodatkiem cebuli i ziaren słonecznika podprażonych na miodzie To nazwa skrócona Jasny- mąka pszenna 1850 Ciemny-żytnia 2000 Gorąco polecam, zwłaszcza amatorom chleba wilgotnego. Dla osób zainteresowanych skrócony opis: Około 250g zaczynu z zakwasu 420g mąki żytniej razowej ( można zastąpić pewną niewielką część mąką żytnią 720) 320-330ml piwa. Używam jasnego niepasteryzowanego, raz było ciemne. 10g soli. 2 średnie cebule 60g słonecznika Łyżka miodu Cebulę kroimy drobno, szklimy, dodajemy słonecznik, prażymy, dodajemy łyżkę miodu, szczypta soli i pieprzu. Studzimy. Letnie lub wystudzone łączymy z piwem i zakwasem/zaczynem. Składniki łączymy, wychodzi bardzo lepkie ciasto. Odstawiamy pod przykryciem na ok.1godz. Po tym czasie ponownie dokładnie mieszamy i przekładamy do foremki wysmarowanej masłem. Zostawiamy do wyrośnięcia. Po "kilku" godzinach pieczemy pierwsze 10 min w 230'C , później zmniejszamy do ok. 180'C. Łączny czas pieczenia to ok. 60minut przy czym ostatnie 10 minut wyciągnąć z foremki i piec na kratce. Uwaga bo z racji dużej hydracji jest dość delikatne. Po wystygnięciu "stabilne", zwarte ale ciągle wilgotne. Wersja druga to dodatek ok. 10g świeżych drożdży lub 2-3g drożdży instant. Wszytko jak poprzednio z tą różnicą że zamiast zaczynu dodajemy nadmiar zakwasu zamiast zaczynu. Ciasto z dodatkiem drożdży nie zdąży się tak przekwasić jak wolniej wyrastające na zaczynie i smak wychodzi baaardzo podobny. Dla chcących nie widzę problemu, ilość zakwasu można zmniejszyć do 200g. Robiąc to samo na mące pszennej, zwiększyłem ilość mąki do 450g bo jest zdecydowanie rzadsze. Smacznego