Witam, Na początek, jestem Grzesiek i zarejstrowałem się już dośc długą chwilę temu. Dotychczas nie pisałem nic i studiowałem forum w tą i spowrotem. Ostatnimi czasy żona mnie prosi o zrobienie dla dzieciaka parówek ale kiedyś do tego podszedłem, i pozostało mi jakieś 8kg wyrobu w zamrażalniku dla psa którego nie posiadam. Poszukuję jakiegoś sprawdzonego przepisu do wykonania bez użycia kutra oczywiście. W internecie jest masa przepisu ale jak już wspomniałem, poprzedni który uzyłem, wylądaował w zamrażalniku bez intencji zjedzenia. Gdzieś widziałem przepis z samej szynki ale czy ma to sens? przecież parówka musi posiadać tłuszcz a przynajmniej tak mi się wydaje. A i jeszcze głupiutkie pytanie, czy trzymanie temperatury poniżej 12stopni ma jakiś sens? w filmie praktyka u praktyka dotyczącego tegoż wyrobu, autor nie wpomina nic o wychładzaniu mięsa tylko o trzykrotnym mieleniu. Pozdrawiam całą brać i z góry dzięki za pomoc.