Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Ja również prosze o poradę.

Jak prawidłowo osadzić drzwiczki żeliwne w palenisku? W moim się niestety obluzowały. Nie mają żadnych wąsów i tylko były obsadzone na zaprawie szamotowej. Ze względu na zewnetrzne warunki ta zaprawa zaczęła się obkruszać. Myślałam o obsadzeniu na cemencie hutniczym ale co z roszerzalnością cieplną żeliwa? Takie drzwiczki potrafią się nieźle nagrzać. Może ktoś ma doświadczenie w robotach zduńskich?

Cześć

 

Że jestem świerzo po wybudowaniu grillowędzarni to radzę:

 

1. drzwiczki powinny mieć takie blaszki od wewnątrz, wąsy, które można przymocować do muru okalającego wlot, tylko jak je przewiercisz te blaszki to daj kołki rozporowe kotwy metalowe

 

2. po obwodzie ramy drzwiczek smarujesz przed przyręceniem czymś takim http://www.allegro.pl/item374940602_silikon_zaroodporny_na_1200st_w_kazde_kominki.html

 

3. jak już przykręcisz na miejsce ładnie na zewnątrz obtynkowyjesz zaprawą szamotową i zacierasz jak na tynk. np taka http://kotly.com/product_info.php?cPath=118&products_id=1172&topSsid=0a4e2b2c5419bf4c0a0db78525deeed4

 

i to wsio. a jak masz bardzo zniszczone drzwiczki a masz ochotę na wymianę to resztę na PW :-)

Pozdrawiam Paweł
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35165
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 55
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Papla przecież Eanna napisała że drzwiczki nie mają żadnych wąsów i były wmurowane na zaprawe.

wedzarnia z lodowki ,,dymogenerator MIra

troche checi i jesz co lubisz ,

a nie lubisz co jesz

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35166
Udostępnij na innych stronach

Papla przecież Eanna napisała że drzwiczki nie mają żadnych wąsów i były wmurowane na zaprawe.

No to podałem wersję na silikon :-)

Pozdrawiam Paweł
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35170
Udostępnij na innych stronach

na zewnątrz obtynkowyjesz zaprawą szamotową i zacierasz jak na tynk.

Czy zaprawa szamotowa nie chłonie wody?

Widziałam, jak na pewnej wsi zdun budował piec na zewnatrz, osłoniety tylko wiatą. Zaprawę robił z cementu hutniczego, piasku i wody. Zauważyłam wtedy jeszcze na "placu budowy" szkło wodne. Niestety, nie dopytałam go wtedy o szczegóły nie wiedząc jeszcze, że to taka użyteczna i praktyczna wiedza.

Pozdrawiam,

EAnna

 

 

Układy symbiotyczne należy starannie pielęgnować, bowiem nic nie jest wieczne.

EAnna

"Kto chce się rozwijać, musi wpierw nauczyć się wątpić, gdyż wątpliwość ducha prowadzi do odkrycia prawdy."

Arystoteles

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35181
Udostępnij na innych stronach

na zewnątrz obtynkowyjesz zaprawą szamotową i zacierasz jak na tynk.

Czy zaprawa szamotowa nie chłonie wody?

Widziałam, jak na pewnej wsi zdun budował piec na zewnatrz, osłoniety tylko wiatą. Zaprawę robił z cementu hutniczego, piasku i wody. Zauważyłam wtedy jeszcze na "placu budowy" szkło wodne. Niestety, nie dopytałam go wtedy o szczegóły nie wiedząc jeszcze, że to taka użyteczna i praktyczna wiedza.

już wyjaśniam , zaprawa szamotowa jest jak gąbka , pije wodę i to bardzo to po pierwsze , uzywając cement czy to portlandzki czy hutniczy efekt końcowy uzyskamy ten sam .

Pamiętajmy że cement wiąże(robi się twardszy beton) do 50 lat po tym czasie zaczyna się proces rozpadu który trwa do kilkuset lat (przebadane laboratoryjnie) .Szkło wodne było używane jako katalizator przy wiązaniu cementu , czasem amatorzy budowlani używali do stworzenia hydrobetonu

To tak na szybko :lol:

wedzarnia z lodowki ,,dymogenerator MIra

troche checi i jesz co lubisz ,

a nie lubisz co jesz

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35184
Udostępnij na innych stronach

na zewnątrz obtynkowyjesz zaprawą szamotową i zacierasz jak na tynk.

Czy zaprawa szamotowa nie chłonie wody?

Widziałam, jak na pewnej wsi zdun budował piec na zewnatrz, osłoniety tylko wiatą. Zaprawę robił z cementu hutniczego, piasku i wody. Zauważyłam wtedy jeszcze na "placu budowy" szkło wodne. Niestety, nie dopytałam go wtedy o szczegóły nie wiedząc jeszcze, że to taka użyteczna i praktyczna wiedza.

już wyjaśniam , zaprawa szamotowa jest jak gąbka , pije wodę i to bardzo to po pierwsze , uzywając cement czy to portlandzki czy hutniczy efekt końcowy uzyskamy ten sam .

Pamiętajmy że cement wiąże(robi się twardszy beton) do 50 lat po tym czasie zaczyna się proces rozpadu który trwa do kilkuset lat (przebadane laboratoryjnie) .Szkło wodne było używane jako katalizator przy wiązaniu cementu , czasem amatorzy budowlani używali do stworzenia hydrobetonu

To tak na szybko :lol:

wedzarnia z lodowki ,,dymogenerator MIra

troche checi i jesz co lubisz ,

a nie lubisz co jesz

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35185
Udostępnij na innych stronach

zaprawa szamotowa jest jak gąbka , pije wodę i to bardzo

Jeżeli tak jest, to nie powinno się używać zaprawy szamotowej (w rozumieniu mieszaniny gliny z mączką szamotową) do murowania palenisk pod gołym niebem. A co będzie, jeżeli zrobimy mieszaninę cementu z mączką szamotową? Czy zaprawa ta ma inne właściwości niż zaprawa cement/piasek?

Jaka jest w takim razie najodpowiedniejsza zaprawa do murowania palenisk zewnętrznych?

Wiadomo, że typowa zaprawa cementowa cement/piasek jest trwała i dobrze znosi zmienne warunki atmosferyczne. Jednakże dochodzi warunek odporności na wysokie temperatury jakie są wewnątrz paleniska. Jak to wszystko pogodzić?

Pozdrawiam,

EAnna

 

 

Układy symbiotyczne należy starannie pielęgnować, bowiem nic nie jest wieczne.

EAnna

"Kto chce się rozwijać, musi wpierw nauczyć się wątpić, gdyż wątpliwość ducha prowadzi do odkrycia prawdy."

Arystoteles

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35191
Udostępnij na innych stronach

Eanno ! Mączka jako material jest chlonna , a teraz pytanie czym jest piasek_

piasek to male ,malutkie kamyczki ktore wody nie sa wstanie wchlonac

odpowiednia zaprawa to cement z piaskiem gruboziarnistym plukanymw stosunku 1do3

wypełnieniem objętości między tymi ziarenkami jest właśnie cement .

wedzarnia z lodowki ,,dymogenerator MIra

troche checi i jesz co lubisz ,

a nie lubisz co jesz

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35198
Udostępnij na innych stronach

Mączka jako material jest chlonna

To dlatego szamotowa zaprawa mocujaca drzwiczki paleniska obkruszyla się z czasem.

Dziekuję Jasiu za wyjaśnienia. Jesteś jak zwykle niezawodny i uczynny.

Pozdrawiam,

EAnna

 

 

Układy symbiotyczne należy starannie pielęgnować, bowiem nic nie jest wieczne.

EAnna

"Kto chce się rozwijać, musi wpierw nauczyć się wątpić, gdyż wątpliwość ducha prowadzi do odkrycia prawdy."

Arystoteles

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35211
Udostępnij na innych stronach

Tomuś jedni się znają na samochodach inni na budowie a jeszcze inni na muzyce ale fajnie jest pomagać i dzielić się.

wedzarnia z lodowki ,,dymogenerator MIra

troche checi i jesz co lubisz ,

a nie lubisz co jesz

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-35219
Udostępnij na innych stronach

  • 3 lata później...

Witam w tym temacie/wątku po kilku latach . Dobry obyczaj nakazuje aby skończyć to co się zaczęło oraz pokazać co wyszło z porad kolegów (dziękuję ) . Miałem dużo różnych problemów czasowych dlatego koniec budowy wędzarni i inne sprawy musiały zostać odłożone w czasie . Ale miniony rok oraz ten pozwoliły aby powoli to zakończyć i zacząć się bawić tym co mnie zawsze pociągało dla dobra kubków smakowych swoich i mojej rodziny . Ale do rzeczy :

Wędzarnie zacząłem budować dużo wcześniej niż trafiłem do Was ( teraz zrobił bym inaczej ) .Stawiałem ją na działce ogrodowej (ogrody działkowe ) i musiałem kombinować tak aby była , spełniała swoja rolę a zarazem było w niej jak najmniej atrakcyjnych materiałów dla złomiarzy i szabrowników . Na działce brak mam podwyższenia terenu abym mógł wykorzysta jego spadek oraz tak naprawdę było tylko jedno miejsce gzie ona mogła stać . Zacząłem od budowania pieca w ziemi ( błąd ) palenisko zrobione z płyt szamotowych dużych hutniczych ( 50cmx50cm) z rusztem wchodzą dość duże kawałki drewna . Palenisko jest bardzo pojemne . Piec połączony z wędzarnią kanałem fi 200mm o długości około 2-2,5m . Pierwsza część kanału rura grubościenna stalowa po metrze przechodzi w rurę ceramiczną ( opisana w wcześniejszych wątkach ) . Wędzarnia murowana od środka wyłożona deskami dębowymi o grubości 3cm z dylatacją od muru około 2-3 cm . Komin fi 150 z szybrem z rury nierdzewnej osadzony w wylanym betonowym stropie pomalowany na zewnątrz aby nie kusić widokiem złomiarzy ale bez daszku bo nie mógł bym ukryć jego wartości złomowej ( coś później wymyślę ) . Wędzarnia przykryta jest blachą aluminiową również pomalowaną . Wszystkie elementy są malowane tylko z zewnątrz aby farba nie miał nigdzie bezpośredniego kontaktu z komorą wędzarni . W drzwiach wędzarni jest osadzony termometr którego sonda jest na wysokości wiszących wędzonek , oraz dla bezpieczeństwa są od środka obite blachą aluminiową ( miałem akurat troszkę takiej blachy ) . Według rad kolegów z forum którzy uzmysłowili mi że dolot i wylot dymu ze średnicami pasują do siebie jak pięść do nosa , nad drzwiami dorobiłem z desek dębowych uchylną klapę z regulacją uchylenia na łańcuszku . Musiałem ją dać z przodu wędzarni gdyż wędzarnia jest postawiona przy granicy działki ( płocie ) a za nią jest ścieżka dosyć mocno uczęszczana i po pierwsze miał bym problem z dojściem do klapy a po drugie każdy mógł by mi majstrować przy niej z zewnątrz lub coś wrzucić do wędzarni podczas moich nieobecności . Zresztą zależało mi na jakości wędzonek a nie na estetyce nie wiadomo jakiej i ślady okopcenia z przodu mi nie przeszkadzają . Mają swój urok i pokazują że wędzarnia żyje :wink: . Po postawieniu pieca i gdy komora wędzarnicza miała już jakieś takie kształty dla próby rozpaliłem w nim i chyba przesadziłem . Palenisko całe tak jak napisałem jest wykonane z płyt szamotowych ale całość jest oblana betonem z wodą szklaną zbrojonym prętami . Po mocnym rozpaleniu troszkę mi pękł ( małe szczelinki od przodu ) ale same palenisko zostało nienaruszone , degradacja nastąpiła raz i dalej się nie posuwa mimo kolejnych mocnych rozpaleń więc stwierdziłem , że to nie muzeum w niczym mi to nie przeszkadza , szczeliny z przodu pieca zabezpieczyłem silikonem termicznym . Póki co to działa , to co się stało było na początku kilka lat temu a od tego momentu nic więcej złego się nie dzieje ( rozpalałem przed pierwszym wędzeniem chyba z 10 razy ) . Z ciągiem dymu nie mam najmniejszego problemu w razie problemów z rosą jest klapa która działa rewelacyjnie . Zapomniałem dodać że na dole wędzarni wokół wlotu dymu deski dębowe dla bezpieczeństwa również obłożyłem płytami szamotowymi aby było jako takie zabezpieczenie przed zapłonem . Około 50 cm nad wlotem umieścił kratę metalową po której przesuwam w celu odpowiedniego ukierunkowania dymu na wędzonki blachę z otworami wykonaną z nierdzewki . Nie mam problemu z równomiernym wędzeniem w ostateczności można zawsze poprzekładać kije i robię to dla zasady raz w ciągu wędzenia . Temperaturę wędzarnia osiąga dosyć szybko ( póki co lato idzie ) . W czasie przygotowania wędzarni do wędzenia w celu wyeliminowania wilgoci i dobrego jej rozgrzania osiągnięcie temperatury 100 stopni to żaden problem ( zamknięta klapa szyber w kominie otwarty na maksa , drzwiczki do paleniska otwarte ) w palenisku aż huczy ogień . Po rozgrzaniu wędzarni zjazd z temperaturą do 45-55 stopni też nie nastręcza problemu Jeśli chodzi o temperatury w wędzarni to z tym jest najmniejszy problem co mnie cieszy . Ale żeby nie było za wesoło to na końcu dodam trochę dziegciu i napiszę z czym mam problem , myślałem że to był przypadek ale drugie próbne wędzenie to potwierdziło . Ale do tego wrócę później .

W porównaniu z cudeńkami pokazywanymi na tym forum troszkę wstyd pokazywać moją ale co tam . Wstyd to nic nie robić a że ze mnie d....pa nie budowlaniec to inna sprawa .

Przedstawię małą relację zdjęciową z drugiego próbnego wędzenia wsad nie jest cały mój troszkę dołożyli koledzy ale ich wyrobów zdjęć już nie robiłem ( zapomniałem ) .

 

Wędziłem szynki , karczek i polędwicę . Petlowanie na mokro 7 dniowe według receptury dziadka . W altanie postawiłem specjalnie lodówkę do tych celów aby cały proces przebiegał w odpowiednich temperaturach . Dzień przed wędzeniem rano wszystko opłukane/moczone ( 3 min ) w zimnej wodzie i do lodówki w celu ocieknięcia . Wieczorem dopiero wiązane ( siatki wiązanie słabo wychodzi :blush: ale nauczę się :smile: ) Następnie wszystko na kije i całonocne osuszanie ( noc była chłodna ) z pomocą wentylatora .

 

Rano w czasie gdy wygrzewam wędzarnię specjalnie zrobiony stojaczek zabezpieczony uszytym pokrowcem przed muchami wędruje na wolne powietrze .

 

Teraz polecę troszkę ze zdjęciami hurtowo bo nie ma sensu się rozpisywać wsio widać :

 

http://images37.fotosik.pl/1577/9057b52ac25843e4m.jpg http://images38.fotosik.pl/1605/54642b8c090fa1e7m.jpg http://images46.fotosik.pl/1571/8ab61b313b46b120m.jpg http://images39.fotosik.pl/1560/60914f5de52e1e03m.jpg

http://images37.fotosik.pl/1577/11cc1c6deb1fe7c8m.jpg

 

http://images37.fotosik.pl/1577/eb6b6c08e216d13em.jpg http://images46.fotosik.pl/1571/3a94b67738de7022m.jpg

 

A tak wyglądały moje szyneczki po wędzeniu ( reszta wsadu nie była moja ) jeszcze przed parzeniem :

 

http://images42.fotosik.pl/400/d84e0743310cab0bm.jpg http://images46.fotosik.pl/1571/f71399c2167d45e3m.jpg http://images38.fotosik.pl/1605/787eedc6325d1e43m.jpg http://images40.fotosik.pl/1607/5e57edbe2cab06dam.jpg http://images39.fotosik.pl/1560/a308dd26cb4151e9m.jpg

 

Przekrój szyneczki po parzeniu ( 10 min wrzątek - 30 min 80 stopni )

http://images35.fotosik.pl/1427/0673f8d84fed92f6m.jpg http://images37.fotosik.pl/1577/254254c13b0ef30em.jpg http://images49.fotosik.pl/1569/fe1ba97441381869m.jpg

 

I to by było na tyle z moich pierwszych kroków w tej branży i tak naprawdę mojej drugiej próby wędzenia . Pierwsze była dwa tygodnie temu ale efekt był taki sam . Co do smaku szynek to rodzince bardzo smakują . Szynki są soczyste i słoność receptury dziadka nam odpowiada . Jednak jest inny problem o którym wspomniałem wcześniej . Mam problem z jakością dymu . Palę suchą olchą , wiśnią , dębem lub bukiem - wszystko suche sezonowane według wiedzy która posiadłem dzięki forum . Wsad jest osuszany , przed włożeniem go , wędzarnia jest wygrzewana , nie mam problemu z rosą na wędzonkach ( za pierwszym razem był problem z osuszeniem ale dlatego że nockę zaliczyły w lodówce ) . Teraz osuszanie poszło migusiem w około 1 godzinki ( troszkę karczek kolegi przedłużał puszczenie dymu ) . Problem polega na tym że dym mam bardzo gęsty , szary wpadający prawie w czarny . Przez to mimo , że wszystko jest suche mam wrażenie , że na wędzonkach osiada czarny nalot nie są tkie jak wasze na zdjęciach złociste i smakowite , są pokryte czarnym małym nalotem który po przejechaniu po nich czystą szmatką bardzo mocno ja brudzi na czarno . Nie mają takiego zapachu (smak mają ) aby ciekła ślinka i jaki pamiętam z czasów dzieciństwa . W czasie wędzenia wokół wędzarni też nie czuć zapamiętanego zapachu wędzenia , raczej zapach mocnego dymu . Pamiętam w dzieciństwie , ze jak ojciec przynosił wędzonki to w całym mieszkaniu tak pachniało że ślina ciekła . U mnie tego nie ma . Albo nie umiem palić albo coś jest nie tak każde podłożenie drewna ( jest z korą - olcha , wiśnia itd ) wywołuje bardzo mocne zagęszczenie dymu wpadającego w kolor bardzo ciemny . Jak się drewno przepali to dym rzednie i prawie go wogóle nie widzę . Czyli wygląda to tak jest temperatura ale albo z bardzo gęstym dymem albo bez niego . Nie wiem jak sobie z tym poradzić gdzie leży problem ( może powinienem siedzieć non stop przy piecu i bardzo małymi kijkami palić ( ale to jest upierdliwe ) . Smak jest oki ale zapach to nie jest to co pamiętam i za czym tęsknię .

Wiem że są błędy w wędzarni które po wejściu na forum poznałem i starałem się zminimalizować ( między innymi piec w ziemi ) ale teraz już po ptakach i muszę coś z tym zrobić i nie popadać w zbytnie koszty . Proszę poradźcie coś gdzie robię błąd lub co mam spróbować aby znów czuć te zapachy i aby te wędzonki miały kolorek bez mojego wycierania szmatką .

 

Ps. Pociągnąłem ten temat dalej ale jeśli coś nie tak to proszę moderatora o przeniesienie jego w odpowiedniejsze miejsce lub ewentualnie posprzątanie tego wątku z niepotrzebnych wpisów .

 

Bardzo proszę o pomoc jeszcze raz liczę na waszą ogromną wiedzę . Dziękuję i pozdrawiam Adek

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221123
Udostępnij na innych stronach

zdjęciach złociste i smakowite , są pokryte czarnym małym nalotem który po przejechaniu po nich czystą szmatką bardzo mocno ja brudzi na czarno

Adek to świadczy o spalaniu drewna w zbyt wysokiej temp. i za mocno rozgrzanym paleniskiem.Pozdro

Nie róbcie więcej dymu niż potrzeba

https://wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=8729&start=0

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221132
Udostępnij na innych stronach

Adek , z twojego opisu wynika , że masz palenisko z rusztem co może być przyczyną gromadzenia się żaru i zbytniej kumulacji ciepła.Ja mam palenisko też wyłożone szamotem z podobnymi drzwiczkami ale bez rusztu i nie ma problemów z gęstością i kolorem dymu.
Nie bójmy się snów,najstraszniejszy sen jest niczym wobec życia.
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221175
Udostępnij na innych stronach

Adek to świadczy o spalaniu drewna w zbyt wysokiej temp. i za mocno rozgrzanym paleniskiem.Pozdro

Być może nie mam pojęcia . Nigdy nie myślałem , że za mocno rozgrzane palenisko może dać tyle dymu . Dym pojawia się zawsze gęsty po podłożeniu drewna . Podkładam drewno zamykam drzwiczki chwila moment i dym gęściocha leci z wędzarni . Że gęsty pal licho ale dlaczego kolorem wpadający w czarny . Zawsze podkładam 2-3 większe kawałki drewna ( suchutkiego powtarzam ) zamykam drzwiczki , w wędzarni klapa dymna zamknięta ( otwarta jest tylko na suszenie ) szyber w kominie otwarty na maksa . W takim stanie temperatura stoi jak zaklęta na max.50 stopniach . Jeśli mam zamkniętą klapę dymną a otworzę drzwiczki ( szyber komina otwarty ) to ciąg jest taki że aż huczy chwila moment i temperatura rośnie ( dojechałem próbnie do 90-100 stopni ) . Otwarcie klapy lub zamknięcie drzwiczek i temperatura spada .

kostek61 co zrobić aby nie było spalania w tak wysokiej temperaturze ???

 

Adek , z twojego opisu wynika , że masz palenisko z rusztem co może być przyczyną gromadzenia się żaru i zbytniej kumulacji ciepła.Ja mam palenisko też wyłożone szamotem z podobnymi drzwiczkami ale bez rusztu i nie ma problemów z gęstością i kolorem dymu.

Slavo67 zgadza się palenisko jest z rusztem ale po oczytaniu się na forum ( zbudowałem takie z niewiedzy ) korzystam tylko z górnych drzwiczek dół jest zawsze zamknięty ( szczelinki w drzwiczkach małe są ) . Jeśli to jest głównym problemem to nie będzie kłopotu to wyeliminować ruszt jest jakieś 3-4 cm poniżej dołu górnych drzwiczek , wystarczy jak wyłożę go płytkami z szamotu ( jeszcze takie mi zostały ) . Żaru zawsze zbieram bardzo dużo na początku bo pilnie czytam to co piszecie . Dziadek opisywał aby nagromadzić dużo żaru na początku którym potem mam osuszać wędliny . Więc jadę na początku z drewnem na całego ( zbieram żar ) aby mi go wystarczyło na osuszanie a i tak zawsze braknie bo muszę powolutku po około godzinie niecałej dokładać co skutkuje gęstym dymem i psuje moje starania . Fakt faktem piec jest zawsze rozgrzany na maksa . Myślicie , ze to jest przyczyną ???? Co mi radzicie ???

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221193
Udostępnij na innych stronach

Na początek uszczelnij dolne dzwiczki nawet małe szparki podsycają Ci ogień i spróbuj z miejszą ilością żaru.Palenisko nie może być za mocno rozgrzane tym bardziej że masz wyłożne sazmotem a on bardzo kumuluje ciepło.

Nie róbcie więcej dymu niż potrzeba

https://wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=8729&start=0

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221197
Udostępnij na innych stronach

Na początek uszczelnij dolne dzwiczki nawet małe szparki podsycają Ci ogień i spróbuj z miejszą ilością żaru.Palenisko nie może być za mocno rozgrzane tym bardziej że masz wyłożne sazmotem a on bardzo kumuluje ciepło.

Póki nie spróbuję to się nie przekonam . W tygodniu ( może jutro ) rozpalę próbnie tym razem bez wsadu . Łatwiej mi będzie ograniczyć dopływ od spodu powietrza poprzez wyłożenie rusztu płytkami szamotowymi bo nie mam pojęcia czym uszczelnić drzwiczki bo sznura z azbestem pchać nie będę . Zastanawia mnie tylko jak będzie przy takim delikatnym paleniu z temperaturą w wędzarni , czy w ogóle osiągnę pożądane temperatury . Rozpalać ta czy siak będę musiał przy otwartych górnych drzwiczkach bo przy zamkniętych będzie się tylko tliło . A jak je otworzę pojawi się ciąg i tak czy siak szamot nabierze temperatury . Ale nie ma co dyskutować trzeba spróbować bo jestem bezradny . :cry: Dziękuję Wam za zainteresowanie moim problemem . Adek

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-221199
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Troszkę nowych informacji bo coś zdziałałem ale w praktyce ( wędzenie ) jeszcze nie sprawdziłem jedynie kilka prób bez wsadu . Ale efekty obiecujące i dym zaczął pachnieć :) . Pragnę podziękować kolegom Andyandy oraz kostek61 za bardzo cenne informacje które od nich otrzymałem przez telefon . Panowie czapki z głów macie wiedzę nieziemską mało tego tą wiedzą bardzo chętnie się dzielicie . Szczerze dziękuje :clap:

 

Ale do rzeczy co zrobiłem na ten moment :

 

Z wywaleniem szamotu z pieca jeszcze się wstrzymałem boję się że zbrojony beton , którym palenisko z szamotu jest oblane rozleci mi się jak dostanie temperatury . Popielnik wraz z rusztem czyli cały dół pieca zasypałem piaskiem ( kafelek dzięki za podpowiedź ) , dolne drzwiczki póki co zamknięte na amen . W komorze wędzarniczej na kracie którą mam zamontowaną umieściłem grill elektryczny . Odpowiednio go przystosowałem , wywaliłem z niego wszystkie elementy plastikowe , termostat itd. została tylko grzałka z całym spodem/misą . Umieściłem go w ten sposób że robi teraz w pewnym sensie za deflektor bo krata jest na takiej wysokości że dym spokojnie będzie go opływał z każdej strony ( nie za wysoko i nie za nisko ) . Na zewnątrz komory umieściłem sterowanie tym grillem wraz z termostatem od bojlera i neonówką wskazującą pracę grzałki . Kapilarę o długości 1m wprowadziłem do komory umieszczając ją na poziomie przyszłych wędzonek w środku komory ( pracuje poprawnie ) . Grill dostałem od kolegi za darmo więc stwierdziłem iż nie zaszkodzi go zamontować bo komora jest na tyle duża , że wejdzie bez problemu a na dodatek w razie czego poratuje jak będą problemy z osuszaniem czy z utrzymaniem temperatury wędzenia . Wszystkie połączenia do grilla są zrobione specjalnymi przewodami dostosowanymi do pracy w takich warunkach jakie tam będą panować ( krata uziemiona ) .

 

Zamontowałem grill Tefala bardzo podobny do tego :

 

 

I chyba najważniejsza sprawa to zakupiłem porządny termometr u kolegi mira do mierzenia temperatury w wędzarni http://www.wyroby-domowe.pl/termometr-elektroniczny-sonda-przewod-p-106.html dzięki niemu wiem w końcu jak to jest naprawdę z tą temperaturą w poszczególnych strefach komory . Przeżyłem szok jak obserwowałem wyniki moich pomiarów .

Po tych modyfikacjach i wyposażony w wiedzę przekazaną przez kolegów jak tak naprawdę powinno się palić w wędzarni przystąpiłem do prób . Rozpaliłem w piecu delikatnie bez szaleństw , operowałem tylko górnymi drzwiczkami . Dym w końcu pachniał a nie śmierdział :) i obserwowałem na termometrze temperaturę . Wynik masakryczny na elektronicznym miałem już około 50 stopni a termometr w drzwiczkach pokazywał zaledwie 30 . Nie wiem jak ja przedtem wędziłem gdy musiałem hajcować aby on pokazał mi coś w okolicy 50 stopni to tak naprawdę przy takim błędzie w komorze musiałem mieć coś około 70 . A już o sytuacji gdzie doprowadziłem wędzarnię do temperatury według termometru na drzwiach do 90 stopni nie wspomnę bo musiałem tam mieć dobrze ponad 100 stopni . Błąd tego termometru w drzwiach jak się przyjrzałem i zastanowiłem jest spowodowany tym iż jego kapilara nie jest umieszczona w ciągu komory . Grubość ściany wędzarni + wyłożenie dębem + drzwi do zewnętrznej części ( nie wpuszczone ) spowodowało to że cały obieg powietrza w komorze omijał kapilarę termometru .

 

Podczas tych prób palenie było przyjemnością fajnie wszystko wyglądało przy paleniu w samym piecu a w momencie gdy spróbowałem posiłkować się grzałką to już całkiem była rewelacja bo wystarczyło coś tylko lekko podrzucić aby się tliło i dawało dym bo temperaturę utrzymywał wstawiony grill . Jedno co zauważyłem to rozkład temperatur w komorze ( co to znaczy mieć dobry sprzęt do pomiaru :cool: ) będzie wymuszał mieszanie kijami ale to już pikuś będę mieszał aby tylko wędzonki były takie jak potrzeba :) . Różnica w rozkładzie temperatur wynosi około 10 stopni pomiędzy tyłem a przodem wędzarni ( w środku mniej ) , najniższa jest w okolicach drzwi .

 

To były próby bez wsadu ale w przyszłym tygodniu zaczynam urlop i zanim wyjadę postanowiłem zrobić troszkę wędzonek i pierwszą kiełbasę . Zobaczę w praktyce jak wyjdzie ale jestem dobrej myśli , w ostateczności jeszcze wywalę szamot a jak już to nie pomorze zrobię palenisko u dołu ale to ostateczność jak nie będzie wyjścia . O efektach poinformuję . Jeszce raz dziękuję w/w kolegom za nieocenioną pomoc :wink:

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-223920
Udostępnij na innych stronach

Adek, proponowałbym skrócenie kanału dymnego do jakieś max. 150 - 170 cm, wtedy nie będziesz musiał używać grilla do utrzymania temp. w wędzarni. Mój kanał też wykonany jest z rury kamionki fi 200 mm, zakopanej w ziemi, palenisko mam wykonane z cegły rozbiórkowej czerwonej poniżej poziomu gruntu. Lico paleniska przytykam blachą, która nie dolega szczelnie do niego, problemów z temperaturą nie mam żadnych. W palenisku podczas wędzenia nic mi się nie pali, tylko tli. Zapach dymu piękny. Obecnie jako komorę posiadam beczkę, ale w niedzielę wymieniam ją na drewnianą o wymiarach 80 x 80 x 120 cm.
Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-223949
Udostępnij na innych stronach

Adek, proponowałbym skrócenie kanału dymnego do jakieś max. 150 - 170 cm,

Wprowadziłem w błąd Was , gdzie wpisałem tak na oko długość kanału . Na oko to wiadomo chłop w ................... . Zmierzłem kanał dokładnie i mam długość w granicach podanych przez Ciebie :cool:

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-224011
Udostępnij na innych stronach

Tym bardziej w naszym Lubańskim. Musimy się któregoś dnia spotkać i wymienić doświadczenia

O kurdelebele dopiero popatrzyłem na miejscowość :grin: . Ja na to jak na lato :wink:

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-224022
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...

Ciągnę ten temat bo nie zakładałem tematu o budowie swojej wędzarni a jak już postawiłem to dzięki temu forum dopiero zobaczyłem ile błędów popełniłem . Walczyłem z jakością dymu i jakością swoich wyrobów w końcu za radą kolegów jakoś to wychodziło i wędzonki w końcu pachniały ale grzejniki i spinanie się aby była jakość dymu a zarazem odpowiednia temperatura w wędzarni dobijały mnie . Bez grzejnika w środku aby uzyska odpowiednią temperaturę musiałem hajcować w piecu szło multum drewna a jakość dymu mnie zniechęcała . Przy leciutkim paleniu była jakość dymu ale temperatura w wędzarni góra 40 stopni . Wstawienie grzejnika rozwiązało problem ale kiedyś na działce ( ogródki działkowe ) była awaria prądu ja musiałem wędzić i to była masakra . Czara się przelała , czekałem aż uporam się z niektórymi problemami i w odpowiednim czasie musiałem to zmienić . Po lekturze materiałów wysłanych mi przez AndyAndy ,po rozmowach telefonicznych z nim ( zawsze mi pomógł i odebrał ) miałem już plan działania . Postanowiłem tak przerobić swoją wędzarnię aby nie rujnować swojej dotychczasowej pracy i jakoś to pogodzić . Postanowiłem dobudować drugi piec a ten który został ( stary ) wykorzystam kiedyś do wędzenia zimnym dymem ( do tego się nadaje ) . Przekułem się z boku , wstawiłem rurę fi200 z szybrem poprowadziłem ją na środek wędzarni dałem krótkie kolano a nad nim deflektor podwójny 30x30 a nad nim 3 cm 40x40 cm . Stary kanał jest pod rurą ( na środku na spodzie ) ale dym wychodzi spokojnie , jest ciąg i dym rozchodzi się odpowiednio . Oprócz tego tak jak pisałem wcześniej wędzarnia jest środku z 2 cm szczelną powietrzną potem są 2 cm deski dębowe a teraz dołożyłem jeszcze na nie czarną blachę . Piec wybudowałem bez żadnego szamotu tylko cegła klinkier łączona na zaprawę betonową z betonowym zbrojonym stropem i z betonową podstawą . Drzwiczki duże , duże palenisko bez kumulujących ciepło materiałów , szyber na wejściu kanału dymnego do wędzarni ( piec nie ma wspólnej ściany z wędzarnią ma swoją jest 5cm szczelina w której idzie pręt do szybra ) klapa dymna wraz z szybrem w kominie i wędzenie stało się przyjemnością :smile: . Panowanie na temperaturami rewelacyjne , drewno się tylko tli a w wędzarni temperatura odpowiednia do procesu . Teraz jak bym robił wędzarnię to tylko z paleniskiem bezpośrednim ale ze względu na długość kanału ( 80 cm do kolana ) mam jej namiastkę . Nie wiem jak będzie w zimie ale myślę że oki :wink: . Przy okazji mam teraz na działce gdzie trzymać drewno . Może ona nie piękna bo nie takie były założenia , jest postawiona na ogródkach działkowych , wybudowana systemem gospodarczym i musiałem wziąć jeszcze pod uwagę złodziejaszków i demolantów bo z tym się trzeba zawsze liczyć . Miała wędzić i teraz wędzi :wink:
jak coś nie tak to albo wędzący niedouczony albo............ :grin: . Tydzień temu było pierwsze próbne ( 2 szyneczki , 2 polędwice , kilka pilosów i kilka udek - już historia :thumbsup: ) a wczoraj na szybko zorganizowane drugie ( ilości symboliczne na własne potrzeby ) . A teraz pokażę kilka fotek robionych telefonem przedstawiających moje dokonania oraz moje z różnych powodów nie licząc tego z przed tygodnia pierwsze tegoroczne wędzenie :blush:
] http://images63.fotosik.pl/127/7c725a1c5f3f78d8m.jpg

A takie wyroby mi wyszły :smile: kilka spraw technicznych trzeba dopracować ( napychanie i równe pętka ) ale jest oki pachną i smakują :smile: , jelito na kiełbasie jest kruche skóra na udkach do zjedzenia a pilosy najlepsze bez posypek :thumbsup:
http://images61.fotosik.pl/127/168af1c0726e1bbbm.jpg http://images64.fotosik.pl/127/d0f03c9118800982m.jpg http://images64.fotosik.pl/127/2a14a55e904fd39dm.jpg http://images62.fotosik.pl/128/870bc324a5616adcm.jpg http://images61.fotosik.pl/127/314ba1bedaf4a2cbm.jpg http://images65.fotosik.pl/127/d78e0f22ecdb6fbfm.jpg http://images65.fotosik.pl/127/559b89a4d24ab55cm.jpg http://images65.fotosik.pl/127/e056f5ec61de872fm.jpg http://images63.fotosik.pl/127/3f98d4b3292e3035m.jpg http://images64.fotosik.pl/127/da979e28c68408eam.jpg http://images65.fotosik.pl/127/72c611769b0a7feam.jpg http://images63.fotosik.pl/127/d200aa0ba15333bbm.jpg

Ze zdjęciami troszkę poleciałem hurtowo bo czym więcej przebierałem to tym więcej miałem rozterek . Pozdrawiam Adek

Odnośnik do komentarza
https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/1532-wedzarnia-prosz%C4%99-o-kilka-porad/page/2/#findComment-298621
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.