Jump to content

,,Smalec" z fasoli. (Zaskakująco dobry...)


Azizi

Recommended Posts

post-105182-0-40178200-1610006986_thumb.jpg

Witam. Chciałbym podzielić sie moim ostatnim odkryciem. Nie lubię takich wegańskich oksymoronów jak: kotlety sojowe czy smalec z fasoli. Jednak jako, że lubie próbować nowych rzeczy postanowiłem ten ostatni zrobić i przekonać sie jak to smakuje. Otóż smakuje bardzo dobrze. W smaku i w wyglądzie przypomina normalny smalec.

 

Przepis jest prosty:

 

Składniki:

1 Puszka fasoli

1 duża cebula

1/2 jabłka

3 łyżki oleju

1 mały ząbek czosnku

1/2 łyżeczki majeranku

1/3 lyzeczki soli

1/4 łyżeczki pieprzu

(Przyprawy można oczywiscie zmieniać i dodawac wedle swojego smaku)

 

Ja wykorzystałem fasolę z puszki, ale mozna też ugotować ją samodzielnie. Tę z puszki odcedzamy i opłukujemy wodą, a później rozgniatamy widelcem.

 

post-105182-0-84297800-1610007297_thumb.jpg

 

Następnie na patelni na rozgrzanym oleju podsmażamy cebule ok 10 minut i po tym czasie dorzucamy przepuszczony przez praskę czosnek i starte obrane jabłko.

 

post-105182-0-11411000-1610007520_thumb.jpg

 

Mieszamy i podsmażamy jeszcze jakieś 5 minut, a nastepnie dodajemy całość do fasoli i przyprawiamy.

 

post-105182-0-04493800-1610007651_thumb.jpg

 

Mieszamy i gotowe.

Dodam tylko jako ciekawostkę, je taki ,,Smalec" ma ok 180 kcal w 100g, a normalny ok 900... Smacznego :-)

Link to comment
Share on other sites

 

 

jak konsumować taki "smalec"
No cóz - kilkanascie razy robiłem ten na fasoli w podobny sposób - czasami dodawałem nawet skwarki ( wytopione oczywiscie)  - to wtedy juz był zupełny szok . A jak cos jest smaczne to jest. Bardzo wiele dań wege jest bardzo smacznych.

Sztuka kulinarna to nie suche 1+5+8 gram na kilogram -to tworzenie poezji smaku z miłości do degustatorów.
Odczucie - smaku, szczęścia i zadowolenia - dla każdego ma inny wymiar i postrzeganie- i niech tak zostanie.

https://www.instagram.com/ucztujemy/?hl=pl

Link to comment
Share on other sites

Mazidlo takie nie jest zle , tez jadlam...ale nie wiem tylko czemu wegetarinie koniecznie musza nazywac niemiesne potrawy nazwami miesnymi ..normalnie jak widze szynka z brukwi to juz mnie odrzuca , a brukiew lubie i pewnei bym w ichniej postaci zjadla ...

Moj TZ obiad bez miesa to obiad stracony :tongue:  :mad:

Link to comment
Share on other sites

Moja LP podobnie jak Twój TZ Electro, stworzenie absolutnie mięsożerne. To raczej ja mniej, i lubię różniste warzywka oraz eco "wynalazki", warunek to, musi właśnie smakować, jak pisze Maskuś, i nawet owe sławetne kotleciki sojowe, czy falafel, od czasu do czasu przegryzę, rybki kocham w każdej postaci, a tego smalcu spróbuję, bo fasolę też bardzo lubię, a w takiej formie jeszcze nie kosztowałem, więc jak to mówią, "Nadejszła pora na Telesfora" :D:thumbsup:. Fasolkę "Jaś" co prawda mam gotową, w kartoniku, ale jest smaczna, i jadam ją samą, tylko z masełkiem i solą :clap:.

 

Taką w restauracyjnej puszce 2,5 kg. też kupuję, bo wychodzi tanio, a jest mięciutka i smakuje wspaniale :D:thumbsup:.

 

5055.jpg

Edited by sverige2
Link to comment
Share on other sites

@sverige2, ja kupuje tylko w mniejszych opakowaniach bo bysmy nie przejedli ..hurtowo to tylko mozzarelle kupuje ostaynio 2 kg ..po przejedzeniu swiatecznym sniadania zastapilam smootie warzywno owocowymi.Malo mam ruchu i 4 litery rosna :tongue:

Link to comment
Share on other sites

Ale ja też nie zjadam tego od razu Electro, a w mniejszych opakowaniach to "zupełnie inna bajka", nie ta fasola i nie ten smak, niestety. Wieloletnie testy za mną.  To jest pucha 2,5 kg brutto, a fasoli znacznie mniej. Robię tak, po otwarciu przekładam do trzech słoiczków, a solankę z puchy zagotowuję i zalewam słoiczki, następnie ok 1 godz. pasteryzuję, i tak robię od wielu lat, no i takim to  sposobem mam wspaniałą masłową fasolę, czyli naszego "Jasia" zawsze w pogotowiu. Jest smakowo doskonała :D:thumbsup:. Kupuję oczywiście w tych małych kartonikach również, i zawsze mam kilka sztuk w spiżarni :D.

 

 

zeta-stora-vita-b%C3%B6nor-eko-380g-0.jp

Edited by sverige2
Link to comment
Share on other sites

Jasia posadzialm na balkonie w tym roku , wyrosly tylko 2 pedy i daly 3 ziarna powtorka na przyszly rok.

A fasole Jas zawsze kupuje na targu w Legionowie.

Link to comment
Share on other sites

Nooo, i smarowidełko gotowe :D. Smalcu wieprzowego co prawda w smaku to nie przypomina, ale przy odrobinie wyobraźni nie jest złe. Można sobie jeszcze po swojemu dosmaczyć oczywiście, np. parę kropel Maggi, czy jakiejkolwiek innej przyprawy i naprawdę smakowita odmiana. Osobiście lubię od czasu do czasu coś nowego, więc powiem że nie można powiedzieć aby to było nie smaczne. Jak ktoś lubi fasolę, groch, cieciorkę, etc. i dania oraz inne wykonywane z nich potrawy, to polecam :D:thumbsup::clap: !!!

 

 

 

 

post-49725-0-80368800-1610101768_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

@sverige2, tylko sie nie pomyl i nie usmaz cos na nim :D  :D

Link to comment
Share on other sites

Jako amator wszelkich wynalazków ja również wykonałem to smarowidło... Powiem tak d... nie urywa ale to fasola, więc może chwilę trzeba poczekać

A tak na poważnie to taka niskokaloryczna ciekawostka, nauczony doświadczeniem lekko zmieniłem proporcje dając więcej cebuli i przypraw, hmmm i troszkę magi... bo fasola sama w sobie jest mdła i słodkawa w związku z czym uwaga z jabłkiem, bo na małą puszkę fasoli pół to za dużo i za słodko... chyba że to bardzo kwaśne jabłko.

Kiedyś to powtórzę ale zamiast oleju dam 1/3 koski masła... Może pół

Aha jak ktoś nie lubi mączysto ziarnistej konsystencji to fasolę radzę miksować lub blendować jak cieciorkę na humus.

 

PS

Fotka gdy jeszcze było gorące c89bbd4c9f3861997417c7dd7f9f3732.jpg

 

Wysłane z P30 przy użyciu Tapatalka

Edited by roger

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

U mnie fasola była traktowana blenderem, na gładką masę, tak jak pisze Roger, więc konsystencja jest fajna, smarowna, ale jabłuszko faktycznie powinno być kwaśne, no i Maggi dodaje tę odrobinę pikantności, choć nie wszyscy ją lubią, więc kwestia smaku, osobiście lubię, i też dałem kapkę :thumbsup:.

Edited by sverige2
Link to comment
Share on other sites

 

 

fasola była traktowana blenderem, na gładką masę, tak jak pisze Roger, więc konsystencja jest fajna, smarowna, ale jabłuszko faktycznie powinno być kwaśne
Zawsze blenderem - i u mnie bojken albo szara reneta . Maggi u nas nie ma w domu  (nie mam nic przeciwko Maggi, ale używamy wiele innych przypraw jednorodnych ). Dodaję też liść suszony kolendry, tymianek, oregano, czasami chili  :D  . Co rodzina to smaki  :D  

Sztuka kulinarna to nie suche 1+5+8 gram na kilogram -to tworzenie poezji smaku z miłości do degustatorów.
Odczucie - smaku, szczęścia i zadowolenia - dla każdego ma inny wymiar i postrzeganie- i niech tak zostanie.

https://www.instagram.com/ucztujemy/?hl=pl

Link to comment
Share on other sites

Maggi dodaje tę odrobinę pikantności

Raczej przyprawa do zup Maggi moim zdaniem nie zaostrza ale dodaje słoności. Sam lubczyk nie jest ostry.

Ale co ja tam wiem. Może w Szwecji mają inne smaki. I ulubiony tekst kolegi sverige "kto bogatemu(raczej ich brak) w kubki smakowe zabroni". ????????????

[Dodano: 08 sty 2021 - 19:10]

Piszę z telefonu. Trochę chaotycznie przez to wyszilo6

[Dodano: 08 sty 2021 - 19:10]

Chodzi o tekst Sverige.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co jest mi znane, przyprawa Maggi to nie tylko sama sól, bo jeżeli tak, to .......... ale co ja tam wiem :D ? Smaki to bardzo indywidualna sprawa, i każdy różnie je odbiera, ale jak pisze Quadro, "Kto bogatemu zabroni" :D ??? "Śpiewać każdy może", jak przecież nie od dziś wiadomo :D. Pozdrawiam :thumbsup:

Ps. W Szwecji nie ma przyprawy Maggi, przywożę ją sobie z Polski, w tych dużych 1 litrowych butelkach, na dłużej starcza :D:thumbsup:.

Link to comment
Share on other sites

Przed chwilą zrobiłem ślepą próbę rodzinną na chrupiącym jeszcze ciepłym chlebku z ogóreczkiem kiszonym...

Nikt nie zgadł co jje

 

Ps

Niechcący sobie uświadomiłem że oprócz soli i pieprzu i magi bo moje się skończyło nie ma tu nic czego nie wykonaliśmy sami, nawet cebula, czosnek i majeranek są moje bo ogórki i fasola to oczywistość 69a95d2dd28ead3811e3eb593112dee8.jpg

 

 

Wysłane z P30 przy użyciu Tapatalka

Edited by roger

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Muszę przyznać obiektywnie że smarowidełko różni się o tyle od wieprzowego smalcu, że tak jak większość wyrobów konsumpcyjnych, po spędzeniu doby w lodówce, następuje proces maceracji smaków, i po dosyć grubym posmarowaniu owym "smalcem" kromek bułeczki pszennej, i zwieńczeniu ich plasterkami kwaszonego ogórka, tak jak u Rogera :D, smarowidełko smakuje naprawdę bardzo dobrze, myślę że znacznie lepiej niż bezpośrednio po sporządzeniu, i zdecydowanie warto od czasu, do czasu "take cuś" upitrasić, bo przecież nie samą "kiełbasą" człowiek żyje, życzę wszystkim smacznego :D:thumbsup:.

Link to comment
Share on other sites

Znam ten "smalec" ???? kilka razy robiłem, dobrze przyprawiony smakuje prawie jak oryginał. Robiłem z fasoli i ciecierzycy. Wolę z cieciorki ???? Fajnie sprawdza się dodatek prażonej cebuli.

Człowiek na poziomie powinien trzymać się w pionie.

 

Moje wyroby: https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/8179-sivona-wyroby-wlasne/

Pozdrawiam Sebastian tel. 508-365-569

Link to comment
Share on other sites

Masz rację Sivon, dziś jest prawie nie do odróżnienia i smakuje niczym oryginał, naprawdę smakowity "smaluszek" :D, ale dobrze że piszesz o cieciorce, "drugą razą", zrobię z cieciorki, bo kotleciki mielone już z niej robiłem, i muszę powiedzieć że  też nieźle  smakują :D:thumbsup:.

Link to comment
Share on other sites

 

 

"drugą razą", zrobię z cieciorki
A jak kupisz w słoiku to z aqafaby zrób majonez  :thumbsup:  

Sztuka kulinarna to nie suche 1+5+8 gram na kilogram -to tworzenie poezji smaku z miłości do degustatorów.
Odczucie - smaku, szczęścia i zadowolenia - dla każdego ma inny wymiar i postrzeganie- i niech tak zostanie.

https://www.instagram.com/ucztujemy/?hl=pl

Link to comment
Share on other sites

Bo mięsożerni mało wiedzą o wegetariańskich i wegańskich patentach.

Waldek się musiał nauczyć bo go córa edukowała

 

Wysłane z P30 przy użyciu Tapatalka

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

 

 

Waldek się musiał nauczyć bo go córa edukowała
:thumbsup:  :clap:  

Sztuka kulinarna to nie suche 1+5+8 gram na kilogram -to tworzenie poezji smaku z miłości do degustatorów.
Odczucie - smaku, szczęścia i zadowolenia - dla każdego ma inny wymiar i postrzeganie- i niech tak zostanie.

https://www.instagram.com/ucztujemy/?hl=pl

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.