O.K. - będzie dla mnie prawdziwym zaszczytem podać tu mój skromny przepis na "pożarcie" takim Forumowym "wyżeraczom" Z uwagi jednak na to, że mogą go przeczytać zupełnie początkujący, będzie zawierał takie wskazówki, które dla Forumowych zawodowców są oczywistością Dodatkowa uwaga - przepis ten jest dostosowany do mojego smaku, więc nie każdemu może pasować. Lubię bowiem kiełbasę z dzika: 1. chudą, 2. z dużą ilością czosnku Oto więc onże przepis (z konieczności powstało niezłe "wypracowanie": Mój przepis na kiełbasę z dzika (na łączną ilość mięsa 10 kg): Kruszenie O kruszeniu mięsa dzika napisałem niedawno w komentarzu do artykułu Maxell'a: /topic/16767-wzbogacanie-dziczyzn%C4%85-wyrob%C3%B3w-mi%C4%99snych/ Składniki Proporcje gatunków mięsa (I wersja - kiełbasa tylko z mięsa dzika): - 6 kg (szynka, łopatka) - 3 kg (boczek, podgardle) - 1 kg (golonka) Proporcje gatunków mięsa (II wersja - z dodatkiem wieprzowiny): - 6 kg mięsa dzika (łopatka, szynka) - 3 kg mięsa wieprzowego (tłusty boczek, podgardle) - 1 kg wołowiny - 200 g peklosoli, którą dzielę proporcjonalnie na mięso dzika i wieprzowinę (pekluję oddzielnie gatunkami) - płaska łyżka cukru | 1,7 dkg pieprzu | 2 duże główki czosnku | 25 ziaren jałowca - 1 czubata łyżeczka gorczycy | 1 torebka proszku do pieczenia | 2 czubate łyżeczki kolendry - 3 duże łyżki majeranku | 10 ziaren ziela ang. - 1 l zimnej, świeżej (lub przegotowanej) wody Przyprawy mielę w młynku do kawy na "pył" (nie lubię grubo zmielonych) - oprócz jałowca, który miażdżę w moździerzu Do wędzenia mam naszykowane: - drewno dębowe lub bukowe (okorowane), bo dzik "lubi" drewno leśne - małe, zielone gałązki jałowca dodawane co jakiś czas do ognia podczas wędzenia Mięso kroję w paski 10 x 3 x 2 cm, odsączam, nacieram i mieszam z peklosolą „na sucho”. Trzymam w kamiennych lub emaliowanych naczyniach w chłodnym pomieszczeniu oddzielnie gatunkami przez 2 ÷ 5 dni (zależnie od temp. powietrza). Dwa razy dziennie „przewracam” (dolne kawałki na górę, i odwrotnie). W dniu mielenia flaki moczę zgodnie z instrukcją (na opakowaniu). Mięso dzika ze ścięgnami oraz wszystkie golonki (a także tłuste kawałki wieprzowiny) mielę na sitku drobnym, łopatkę wieprzową na grubym, a najładniejsze kawałki dzika – na „szarpaku” Wyrabiam masę dodając zmielone przyprawy i (po trochu) zimną wodę z rozpuszczonym proszkiem do pieczenia i roztartym w cukrze czosnkiem, aż farsz się zacznie „kleić” („ciągnie” się i nie rozpada na kawałki). Jeśli farsz jest zbyt gęsty, to dolewam wody i powtórnie wyrabiam. Nabijam ten farsz ciasno we flaki, dzieląc kiełbasę na „pęta”. Kiełbasę nakłuwam igłą, aby podczas wędzenia uwalniało się powietrze i nadmiar wody z tłuszczem. Kiełbasę suszę przez cały następny dzień. Wędzenie 1. Suszę wędzarnię ostro paląc przez 30 min. w temp. > 60ºC (zimą nawet 80ºC) 2. Zawieszam kiełbasę na kijach i suszę przez kolejne 30 min.w temp. ok. 50-60 st.C 3. Wędzę dymem o temp. 45÷50ºC przez ok. 3÷4 godz. do brązowo – bordowego koloru, co jakiś czas dodając do ognia niewielkie, zielone gałązki jałowca. 4. Ostatnie 30 min. - dymem o temp. ok. 65ºC (przy całkowicie otwartym kominie). Parzenie Po wędzeniu kiełbasę parzę w kociołku porcjami na zawieszce z kijka (jeden koniec sznurka zdejmowany, aby umożliwić włożenie i wyjęcie wsadu „na raz”). Kiełbasę trzeba w jakiś sposób przycisnąć, aby nie wychodziła z wrzątku. Każda porcja siedem min. parzenia (nie gotowania!) – woda musi tylko „chodzić” Po sparzeniu porcje te krótko studzę w zimnej (najlepiej - lodowatej) wodzie i suszę na stole wyłożonym pergaminem przez następny dzień. Z powyższego przepisu wyraźnie widać, że najlepszą porą do wyrobu kiełbasy z dzika jest późna jesień lub zima. Smacznego!