
siwydymek
Użytkownicy-
Postów
651 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez siwydymek
-
Czy to ma znaczyć, że jeden z uczestników Forum ma prawo definitywnie kończyć temat, którego sam nie inicjował? Przecież do dyskusji może się włączyć jeszcze ktoś inny, więc po co te połajanki?
-
Każdy przepis można zmodyfikować wg własnego gustu i niekoniecznie trzymać się kurczowo tego (rzekomo) "jedynie słusznego"
-
Ten proszek do pieczenia ani mnie "ziębił", ani "grzał". Stosowałem go, bo tak inni robili (a przecież nikomu nie szkodzi, bo ciągle jest w sklepach ). Mięso z dzika jest specyficzne i mam ambicję, by go używać do wyrobów bez dodatku wp. Obecnie (jak dla mnie) już koniec sezonu na wędzonki z dziczyzny, bo do lata mięso dzicze nie będzie zbyt smaczne (takie są moje wieloletnie doświadczenia). Jeśli coś ustrzelę, to pójdzie do skupu, choć tam teraz płacą tylko 1,50 zł/kg za tuszę I kl. (pretekst - ASF) i Kołom Łowieckim po prostu się nie opłaca nawet je tam wozić, bo stawka opłaty, którą musi zapłacić myśliwy za wzięcie tuszy na użytek własny, jest już dwukrotnie wyższa.
-
Dużo już jej nie zostało, bo jest nad wyraz smaczna. Następnym razem się poprawię i wtedy zapewne zniknie jeszcze szybciej Ale, ale - sam sobie zaprzeczasz? Przecież napisałeś, że w 68 st. C parzy się tylko parówki? [Dodano: 14 mar 2020 - 22:06] W ten sposób parzy się parówki a nie kiełbasę w grubszym jelicie.
-
Nie jestem jasnowidzem i nie wiem skąd czerpiesz surowiec.EOT Mój "surowiec" sam pozyskuję - jestem myśliwym z 40-letnim stażem, więc zlecam badanie mięsa upolowanych dzików także od tyluż lat
-
Mój okoliczny Zakład Weterynarii bada dziki wyłącznie metodą wytrawiania. W partyzantkę w tej materii nigdy się nie bawiłem Po twoim wpisie powyżej czuję się nieco zniesmaczony. Co mają podcieki smalcu do badania mięsa dzika na obecność włośni? Tak na marginesie - ten facet z linku, to wg ciebie jakiś "kamikadze"?
-
Jaka temperaturę miałeś w batonie po parzeniu ?.W ten sposób parzy się parówki a nie kiełbasę w grubszym jelicie. Abyś nie miał podcieków tłuszczu to już wielokrotnie było pisane żeby dzikiego tłuszczu nie używać do kiełbas parzonych. Już widzę - zrobiłem t. zw. "czeski" błąd. W batonie było 86 st.C, a nie 68 Co do podcieków - widać, że nie czytałeś mojego obszernego tekstu, bo napisałem powyżej, że z braku surowca (mała tusza) z rozmysłem dodałem tłustego podgardla i karczku dzika licząc się z tymi podciekami. Szkoda mi było szynek, bo mają poczekać do Świąt. Napisałem też, że mi osobiście te podcieki nie przeszkadzają - kiełbaska jest super , (co przyznają częstowani znajomi). Jest tak sucha, że kilka pęt powieszę do dalszego obsuszenia (będzie "sucha myśliwska" ) Następnym razem może się odważę wykonać kiełbasę z dzika w ogóle bez parzenia (np. wg takiego przepisu: https://www.youtube.com/watch?v=CyA0waI7mG0 ). Będzie to jednak na pewno starsza sztuka, niż ten pokazany powyżej.
-
Dzięki - nadal będę się starał doskonalić w dziczyźnie, bo na wyroby z wieprzowiny raczej się już nie piszę Za niedługo przyjdzie czas na ryby słodkowodne, ale to już w innym wątku.
-
[Dodano: 13 mar 2020 - 11:48] A cha - zgodnie z radą tutejszych fachowców zrezygnowałem z zastosowania tego kontrowersyjnego proszku do pieczenia Okazało się, że i bez niego kiełbasa wyszła bez istotnych wad (zapewne z powodu zastosowania w przepisie procedur, o których bez czytania tego Forum wcześniej nie wiedziałem )
-
Po (tylko) czterodniowym kruszeniu dziczka w temperaturze ok. 8 st.C ("tylko", bo był młody) wykonałem z niego moją tradycyjnie cienką kiełbasę (osłonki kaliber 25 - 30 mm). Okazało się, że był nadspodziewanie tłusty, więc pasuje tu "jak ulał" do tytułu tego wątku. Farsz wykonałem bez planowanego dodatku wieprzowiny, ale za to z dodatkiem 1,2 kg wołowiny kl. II ("pół na pół" mięso gulaszowe i pręga). Aby uzyskać te 10 kg farszu, zmuszony byłem zmielić także poprzerastane tłuszczykiem: karczek i podgardle (kl. II b). Do farszu wykorzystałem więc wszystko poza szynkami, polędwiczkami i schabem, które poczekają w zamrażarce na uwędzenie tuż przed Świętami. Mięso wołowe kl. II i mięso dzika kl. III (golonki, policzki i inne ścięgniste kawałki z głowy i np. łopatek) zmieliłem 2x na sitku 2,5 mm, mięso dzika kl. I (łopatki i nadwyżkowe kawałki szynek) zmieliłem na sitku fi 13 mm, a kawałki kl. II b (ze słoninką ok. 2 cm grubości) - na sitku fi 8 mm. Po zmieleniu i nabiciu osłonek, osadzanie w temperaturze pokojowej - ok. 2 godzin. Po 30 - minutowym nagrzaniu mojej obśmianej na tym Forum wędzarni (/topic/16817-m%C3%B3j-ju%C5%BC-sprawdzony-w-praktyce-kombajn-w-tym-amatorska-w%C4%99dzarnia/) - wędzenie w temp. ok. 50 st. C przez ok. 1,5 godz., a potem pozostawienie w niej kiełbasy do następnego dnia. Parzenie (po południu dnia następnego) w temp. ok. 68 st. C (aby ten "lekki" tłuszcz dzika nie uległ całkowitemu stopieniu) przez ok. 7 do 10 min. Zgodnie z moim przewidywaniem, z powodu zastosowania dziczego podgardla i karczku, wystąpiły tu i ówdzie (pomimo stosunkowo niskich temperatur wędzenia i parzenia) niewielkie "podcieki" dziczego smalcu w kiełbasce, ale mnie osobiście nie przeszkadzają Osłonka schodzi z niej bezproblemowo (patrz - na jednej z fotek). Pomimo sporych ilości tłuszczu kiełbaska "wyszła" b. smaczna - sucha i pikantna. Jest na tyle sucha, że kilka pęt (tak, jak kilka lat temu) powieszę na przewiewnym strychu na tydzień lub więcej, a powstaną z tego pyszne kabanosy
-
Takiego będę próbował zamówić, nie wiem czy się uda. Mięso z całej sztuki do puszek chciałbym dać. Z zamówieniem wg mojej wiedzy nie ma problemu, bo obecnie koła łowieckie są wręcz zmuszane do większego odstrzału (z uwagi na ASF). Problem może być tylko z ceną, bo punkty skupu dziczyzny mające praktyczny monopol w obrocie, narzucają drakońskie ceny, a przy obecnym wzroście cen wieprzowiny mają w tej materii doskonały pretekst.
-
No i kolejny dziczek kruszeje na wyciągu w moim pomieszczeniu gospodarczym. Ponieważ jest mały (27 kg), więc będę musiał zastosować pewne modyfikacje dotychczasowych, stosowanych przeze mnie przepisów na wędzonki. Dotąd bowiem robiłem je ze sztuk sporo większych (najlepsze, to z okresu jesiennego w zakresie od 60 do 70 kg). Obecna pora roku (choć zima dla dzików była łaskawa) niekorzystnie wpływa na jakość ich mięsa. Jest to przecież "przednówek", w którym w lesie i na polach brakuje tak bogatego pokarmu, jaki występuje nawet jeszcze zimą. O tej porze roku nie strzela się sztuk większych w obawie o zastrzelenie prośnej lochy. Dlatego trzeba się zadowolić takim oto niedożywionym maluchem. Dla uzyskania jak najlepszego rezultatu myślę więc o większym dodatku wieprzowiny oraz przypraw. A jakie wy, użytkownicy dziczyzny, macie doświadczenia w tym zakresie?
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
No bez obrazy, kolego Wszyscy tu uparcie piszecie o zrębkach (bo sami nimi wędzicie), a nie interesuje was wędzenie samymi drobnymi trocinami, które zamierzam praktykować w mojej wędzarni. Proszę o odrobinę luzu [Dodano: 22 lut 2020 - 21:07] A widziałeś skąd ten "DG"? Nawet, gdybym chciał toto kupić, to boję się koronowirusa Ale żarty na bok. W mojej wędzarni taka "taca" by się nie zmieściła, więc muszę wymyślić coś innego. Jeszcze raz wstawię tu link z filmem "wynalazku", który ten gość (na filmie) kiedyś sprzedawał: https://www.youtube....h?v=39XVUSXJNdw Zacznę od prób z podobnym pojemnikiem, ale przy wędzeniu z pośrednią rurą (a więc nie bezpośrednio pod wędzonkami !!). Dopiero gdy się to nie uda, to sięgnę po rozwiązanie kol. roger'a, jako trudniejsze do samodzielnego wykonania.- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
O.K. - dzięki. Moje mięso na razie biega po lesie , więc moje pytanie było nieco wyprzedzające Gdy nadarzy się okazja, to profilaktycznie odżałuję nieco "kasy" na zakup świeżej, a starą peklosól wyrzucę.
-
Chciałbym zapytać fachowców (bo wyszukiwarka znowu nic mi nie znalazła), jaką trwałość ma peklosól? Czy mogę użyć taką sprzed roku, której została mi prawie połowa opakowania (przechowana w szczelnie zamkniętym słoju)?
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
I tutaj z urządzenia prostego - robi się kombajn- wcale nie prosty Osuszenie i ogrzanie zimnego powietrza - nie jest prostą bajką I dlatego nadal nie mając wystarczającej wiedzy o głównych przyczynach zawieszania się zrębek (trocin) w DG, rozpocznę pracę od podstaw, o czym napisałem w poście powyżej (#49).- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
Siwydymek - suchość Twojego paliwa niewiele ma wspólnego z punktem rosy i skraplaniem się wilgoci wewnątrz dymogeneratora o którym pisze Tomek P. Ta wilgoć pochodzi z powietrza, które będzie przechodziło przez generator. -- Romii O.K. - może zatem trzeba będzie to powietrze wstępnie podgrzać/osuszyć, zanim wejdzie do DG(?)- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
Zacznę moje eksperymenty z drobnymi trocinami nie lekceważąc nawet takich, wydawało by się, prostych rozwiązań: https://www.youtube.com/watch?v=39XVUSXJNdw Pokazane na filmie (zimne?? ) dymienie pod wędzonkami nie wydaje mi się sensowne. U mnie będzie to wyglądało zupełnie inaczej. Mam już kupiony na rynku (za 5 złociszy) pojemnik ze stali kwasoodpornej. Zacznę więc od żarzenia samych trocin w pojemniku, aby przekonać się, jak będą się zachowywać. Po tych obserwacjach przyjdzie czas na opracowanie już konkretnej konstrukcji.- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
No i nareszcie jakieś konkretne spostrzeżenie dla mojego paliwa - musi być suche. Ale powyżej o tym pisałem, że mam bardziej suche, niż gdziekolwiek da się kupić. Pisałem też, że nie zamierzam DG kupować, tylko zrobić samemu tylko jeden egzemplarz na moje potrzeby. Jestem majsterkowiczem, więc satysfakcja z udanej pracy będzie tym większa, im lepiej się uda. @TOSHIBA, mój "kombajn" (grill, wędzarnia, suszarnia i altanka) pokazałem na YT za "frico" nie spodziewając się zysku. Jeszcze przy tym natrudziłem się kręcąc półgodzinny film o nim. Wszystko to tylko dla satysfakcji, że może kogoś zainspiruję swoimi rozwiązaniami. Konstrukcja DG roger'a jest dla mnie najbardziej kusząca z uwagi na prostotę. Nie chciało by mi się konstruować jakiegoś DG labiryntowego bez pewności, że spełni oczekiwania mojego paliwa. Postaram się więc (jak zwykle) sam poeksperymentować- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
Planowany przeze mnie dymo... ma pracować tylko na bardzo drobnych trocinach. Może w takim przypadku problemu zawieszania się w ogóle nie będzie(?). Te moje trociny są po paru latach leżakowania w przewiewnych workach na gorącym strychu - bardzo suche (po prostu pył). Ważna też jest dla mnie uwaga roger'a, że nie należy tych trocin ubijać. Gdy oglądałem filmy na YT o takich "domorosłych" dymogeneratorach, to na jednym z nich facet starał się (zrębki z trocinami) ubić jak najmocniej- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
No cóż - najwidoczniej nawet wieloletni użytkownicy dymogeneratorów nie wiedzą, z jakiego powodu zrębki im się zawieszają (o ile się zawieszają)- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wędzarnia - adaptacja dużego komina
siwydymek odpowiedział(a) na Paweł Włodarczyk temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Cegła ze starego komina już do niczego się nie nadaje - jest usmolona (nie do wyczyszczenia!) i skruszała (a więc "słaba"). Po tej "usmolonej" stronie zaprawa jej odpowiednio mocno już nie "złapie". Wpływ dużego ciągu można ograniczyć montując na tych rurach wylotowych przepustnice wykonane z odpowiednio grubej blachy (aby zbyt szybko się nie przepalały). [Dodano: 18 lut 2020 - 15:46] A czemu ten komin wędzarni musisz pakować do tego starego komina? Gdyby ta wędzarnia miała własny, to kłopot z głowy. Jeśli sąsiad jest po każdej (oprócz wschodniej) części świata, to nawet nie poczuje twojego dymu A nawet jeśli, to go udobruchasz kawałkiem domowej kiełbaski -
Dymogenerator - rozwiązanie problemu zawieszania się zrębek
siwydymek odpowiedział(a) na Viszna temat w Dymogeneratory
Chciałbym zwrócić się do użytkowników dymogeneratorów (szczególnie tych do zimnego wędzenia): jakie wg Was są najważniejsze przyczyny zawieszania się zrębków w tej pionowej, głównej rurze? Czytając Forum widzę, że zjawisko to trapi dość dużą liczbę użytkowników. Szczególnie cenne mogą być informacje od tych, którzy budują je i użytkują od dłuższego czasu (jak np. roger). Jestem przed budową własnego dymogeneratora, więc zarówno ja, jak i inni w przyszłości, bylibyśmy wdzięczni otrzymać tak cenne wskazówki, które by w budowanych przez nas nowych urządzeniach pozwoliły zminimalizować to zjawisko. Czy wg Was mają na to wpływ takie czynniki, jak: 1. konstrukcja dymogeneratora (np. z górnym lub dolnym "dmuchaniem")? 2. gatunek drewna zrębków/trocin? 3. stopień suchości zrębków/trocin? 4. średnica rury? 5. ilość podawanego powietrza? 6. inne czynniki (jeśli tak, to jakie?) Będę wdzięczny w imieniu własnym, jak i w imieniu kolejnych nowych zadymiaczy za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami w tym zakresie. Pozdrawiam- 158 odpowiedzi
-
- dymogenerator
- zawieszanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ile czasu bez ingerencji dymią Wasze dymogeneratory?
siwydymek odpowiedział(a) na fantomek temat w Dymogeneratory
Ciekaw jestem, czy ktoś już tu analizował przyczyny zawieszania się zrębków?? Ten temat też mnie interesuje, bo zamierzam wędzić SAMYMI, baardzo drobnymi trocinami z drzew owocowych, których mam pod dostatkiem. Czy u was takie "zawieszki" wynikają z "przypiekania" się nadpalonych zrębków do ścian rury, czy po prostu powstaje "sklepienie" z nadpalonych / przypieczonych do siebie wzajemnie zrębków? Jakie są wasze spostrzeżenia w tym zakresie?