Ja zaczynałem od Zelmera " Diana " 8 ale były to początki tego hobby , małe ilości max. do 4 - 5 kg . I dobrze , trwało długo, ale wartości smakowe nie do przecenienia. Jednak po jakimś czasie pokusa usprawnienia spowodowała zakup Hendi 'ego 7l, no i .......................... jak przesiadka z malucha ( niczego mu nie ujmując ) do merca. Wydane pieniążki procentują na długo, a przy produkcji dla siebie, rodziny i paru przyjaciół sprzęt nie do zajeżdżenia na długie lata. A gdybyś jednak skończył na kupnie maszynki to polecam w/w Zelmerka , mój żyje do dzisiaj i ma się dobrze . Mieli od czasu do czasu 15-25 kg mięsa i nic mu na razie nie dolega - do czasu , ale ..........