Proponuję inne spojrzenie na problem :wink: „Szkodliwe mięso” - czyli: kolejna histeria TVN TVN jest rewolwerową stacja TV dla tzw. „inteligencji” - czyli ludzi, których można faszerować największymi głupotami pod pretekstem, że to stacja dla inteligentów właśnie. TVN w walce o widza epatuje z reguły urojonymi skandalami (dość przypomnieć histerię z „łódzkim pogotowiem”, gdzie okazało się, że sprawa dotyczy załogi jednej karetki; ale ž Polaków bało się korzystać z Pogotowia...) lub naruszaniem obyczajów. Dziś ma w programie „UWAGA”podnieść sprawę kolejnego „skandalu” - 185 ton mięsa sprzed 26 lat sprowadzonego ze Szwecji i sprzedawanego od 2007 roku w Polsce. Co wyniuchali zresztą szwedzcy dziennikarze. Na czym polega skandal – a na czym polega on zdaniem żurnalistów? Proszę sobie najpierw przeczytać opis: http://wiadomosci.onet.pl/2048507,11,konserwy_sprzed_25_lat_trafily_na_stoly_polakow,item.html A teraz dla ochłody: Mięso pochodzi z zapasów wojskowych –które co 10 lat się odnawia, bo ile może leżeć? A po co je wyrzucać, skoro nadaje się do jedzenia? Normy szwedzkie są wyjątkowo wyśrubowane – a jak ktoś nie wierzy (i słusznie!) w normy, to należy dosłownie zastosować zasadę; „The proof ofa pudding is in eating”: skoro od dwóch lat je jemy, i nikt jeszcze się nie rozchorował... TVN robi histerię - z niczego. Mięso to było i liofilizowane, i zakonserwowane – więc po prostu nie miało jak się zepsuć. W takiej konserwie nie ma bakterii. Mogłoby leżeć jeszcze 10 lat –a może i dłużej (ważna jest jakość blachy!). Pamiętam, że 20 lat temu minister rolnictwa Królestwa Niderlandów zjadł ser pozostawiony na Antarktydzie przez śp.Roberta F.Scotta w 1912 –czyli 80-letni; nie konserwowany i nie liofilizowany... Oczywiście: podejmuje się to mieso spokojnie zjeść. A co do wyglądu: jak w TVN pokażą masarnię,gdzie robi się kiełbasę z dzisiejszego uboju – będzie jeszcze obrzydliwiej. ŚP. Otton von Bismarck nie na darmo mawiał:„Nigdy nie należy patrzeć, jak się robi kiełbasę... i jak się robi politykę”. ONET cytuje uczciwie: Przedstawiciel szwedzkiego ministerstwa rolnictwa nie widzi nic złego w tym, że 26-letnie mięso trafiło na stoły Polaków. – W umowie sprzedaży jest zapis zabraniający sprzedaży mięsa do ludzkiej konsumpcji w krajach UE. Powodem niebyły kwestie zdrowotne, tylko jego wpływ na ceny rynkowe –powiedział w rozmowie z reporterem UWAGI! Joachim Holmdahl, dyrektor wydziału spraw zagranicznych, departamentu zdrowia zwierząt, ministerstwa rolnictwa Szwecji. Jego zdaniem produkt nadaje się do spożycia” O! I to jest rzeczywiście skandal. Gdyby nie kretyńskie przepisy„wspólnotowe” i nie „wspólnotowe” to mięso byłoby sprzedawane w oryginalnych puszkach – i ludzie mniej zamożni (i mniej przesadni) mogliby je kupować po 2 zł lub taniej za kilogram. Ale Czerwoni nie chcą dopuścić, by ceny spadły! Ponieważ jest to niemożliwe z uwagi na przepisy, ludzie musieli oszukiwać – a skoro już oszukali służby kontrolne, to czemu nie oszukiwać jeszcze konsumentów? Co ja piszę: oni MUSIELI oszukiwać konsumentów, bo gdyby uczciwie sprzedawali je w tych puszkach lub sprzedawali po drastycznie niskiej cenie – to od razu zainteresowałoby to jakiś SanEpid czy inną kontrolną instytucję. Konkurencja by zresztą doniosła... Tak więc skandal jest – ale zupełnienie tam, gdzie lokują go żurnaliści... http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Szkodliwe-mieso-czyli-kolejna-,2,ID391734832,n