
Bogdan1947
Użytkownicy-
Postów
100 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Bogdan1947
-
Miłym zaskoczeniem było gdy odpaliłem dziś kompa. Dostałem od Was na maila wiele życzeń urodzinowych za które serdecznie dziękuję.
-
Witam. Parówki Tiera wyglądają super i pewno tak samo smakują. Moje doczekały się wędzenia i efekt jak dla mnie super a najważniejsze, że nabrały koloru, o zapachu nie wspomnę. Zrobiłem to tak: Rozmroziłem, obsuszyłem w wędzarni (prawie godzinę) mocno rosiły. potem 40 min wędzenia, parzenie w 72st wodzie przez 15 min. Porcja z ostatniego kija ponownie do wędzarni. Poniżej fotki po jednokrotnym wędzeniu i po dowędzeniu. Poniżej wyszło obok :blush: , ale widać o co chodzi
-
albo za mało? EAnna ma rację, to mięsko trzeba widzieć
-
Cenna uwaga :clap: Ja sam nie umiem obliczać zawartości tłuszczu, robię to na oko. Może w takim razie ustosunkujesz się do zawartości tłuszczu u kol Tier
-
No nie wiem jak ten boczek wygląda, a w sumie boczek i podgardle to więcej jak połowa wsadu.
-
Mięso peklowałem wg Dziadka. Dawka mieszanki peklującej przypisana była ilości mięsa. Do parówek ilość wody jest kilkukrotnie większa niż do innych wędlin. W moim przypadku 1,3l. Poza tym Dziadek wędził parówki, a ja nie. Czy na drugi raz lepiej nie będzie, gdy ilość soli dobiorę do ilości farszu z wodą, nie tylko mięsa?
-
Arkadiusz, możesz to wyjaśnić. Przecież farsz pozostały w nadziewarce niczym nie różni się od tego zapakowanego w jelito, skąd ta wyższa słoność?
-
Obejrzałem, rzeczywiście są różowe, mam nadzieję że moje po uwędzeniu też takie będą. I jeszcze coś, pisałem, że moje parówki są mało słone. Rozwiązanie zagadki przyszło samo. Końcówka farszu pozostała w nadziewarce a której nie chciało mi się ręcznie upychać w jelito trafiła do lodówki. Dzisiaj Zosia usmażyła z tego kotlety i kotlety na pewno nie były mało słone :idea: W trakcie parzenia część soli trafiła do wody i wniosek nasuwa się sam. Parzyć takie wędliny należy w posolonej wodzie.
-
Peklowanie wg Dziadka powinno trwać 24-36h. Temperatura peklowania 6-8st, czas około 50h, czyli napewno wystarczająco długo. Zresztą po zmieleniu na siatce 10mm był bardzo ładny kolor. Dzięki za sugestie, Jak podwędzę a będzie to nieprędko, to napiszę o efektach. W Twoim przepisie EAnno nie było fotek z przekroju więc nie wiem co w środku było, poza tym ja nie dodałem papryki słodkiej, która mogła wpłynąć na barwę. [ Dodano: Sro 18 Sty, 2012 17:14 ] Po parzeniu oczywiście schłodziłem w zimnej wodzie. :smile: A wypas, no cóż ilość nie była oszałamiająca, więc koszt też. Całość mięs kosztował 68zł. Zależało mi na jakości.
-
Anerka powołuje się na między innymi EAnnę i Dziadka. Dziadek nie dodaje mleka do produkcji parówek natomiast EAnna, zresztą spójrzcie sami: /viewtopic.php?t=3602 W moim przypadku 90g wg tego przepisu jest OK. Nie sądzę, aby 5g mleka mogło cokolwiek zmienić w 4,5kg mięsa
-
Witam serdecznie. Wreszcie i ja zdecydowałem się wyprodukowanie swoich parówek. Oto skład: Szynka b/k 1,23 kg Łopatka b/k 1,38 kg Pręga wołowa b/k 0,58 kg Podgardle wp 1,50 kg (po wycięciu gruczołów i skóry) Mięsa rozdrobniłem i zapeklowałem, trwało to ok 2 doby. Następnie puściłem wszystko przez siatkę 10mm (podgardle osobno) Tak rozdrobnione składniki włożyłem na 2h do zamrażarki Następnym krokiem było 2-krotne mielenie na siatce 2mm Dodałem wodę w ilości 1,30l i przyprawy: pieprz biały 6,0g gałka muszkat. 4,og mleko w proszku 90,0g maggi 2,5 łyżeczki Farsz był tak zimny, że musiałem co chwilę przerywać mieszanie - palce chciały odpaść. Po dokładnym wymieszaniu, ciągle bardzo zimny farsz blenderowałem. Następny krok to nadziewanie w jelita wp. Godzinę na osadzanie i 1/3 sparzyłem w wodzie o temp. 72st przez 15min. Pozostałe 2/3 w stanie surowym zamroziłem i w późniejszym czasie podwędzę. Efekty: Parówki w środku blade, myślę że przyczyną jest mleko i na drugi ten składnik pominę, W smaku bardzo delikatne, jak dla mnie za mało słone (peklowane wg Dziadka) i brak przypraw. Żona uznała, że są bardzo smaczne a syn (40l) stwierdził, że tak pysznych jeszcze nie jadł. Niżej fotki farszu, parówek w całości i w przekroju.
-
Dzięki, mam nadzieję że mroziłeś więc wiesz.
-
FRAPIO Dziękuję bardzo, teraz na pewno nie zapomnę gdzie szukać bo wydrukuję sobie artykuł. To jeszcze zostało drugie pytanie do amatorów parówek.
-
Witam Mam prośbę, przypomnijcjie mi gdzie znajduje się omówienie podziału mięsa na klasy. Pamiętam że gdzieś to czytałem ale teraz nie mogę tego znaleść. I jeszcze jedno pytanie na temat, czy parówki można mrozić. Zamierzam je zrobić, ale jak znam życie będzie tego więcej niż potrafimy zjeść a w lodówce się wysuszą.
-
W zimie nie wędzę bo wędzarnię i cały sprzęt mam 80km od domu. Powiem tak: apsolut na lato, wędzonki na zimę :thumbsup: Jeśli chodzi o grzybki to domena mojej żony a ona na pytanie o przepis odpowiada: woda, ocet, sól, troche cukru i smakuje :grin: za kazdym razem na czuja czyli język. Ale robi super!
-
A oto moje wyroby wykonane w nowej wędzarni: Pierwsze zdjęcia z wędzarni kombinowanej: nowy fundament i stara beczka, ostatnie już ze skrzyni, te z krzywymi baleronami (trzeba było je zmusić do wyjścia w garnek w celu sparzenia). Z beczki: http://images46.fotosik.pl/857/9780d01f26a5b58bm.jpg http://images43.fotosik.pl/909/384770157a4fbd13m.jpg http://images35.fotosik.pl/711/9926542f7d398246m.jpg http://images35.fotosik.pl/711/fb4d7dfd9249b047m.jpg http://images40.fotosik.pl/890/7d342b99a1971da5m.jpg http://images50.fotosik.pl/909/909de2a3582221d3m.jpg http://images46.fotosik.pl/857/d885c7f13c395a72m.jpg http://images43.fotosik.pl/909/5239574396bd3739m.jpg A teraz z innej beczki, czyli drewnianej: http://images50.fotosik.pl/909/fa78364b2f281308m.jpg http://images40.fotosik.pl/890/8aa1a8f5f9bb5a5cm.jpg http://images38.fotosik.pl/888/1b13a7fdf20f2d48m.jpg http://images40.fotosik.pl/890/f41f60e725dc2ac2m.jpg Moja nowa wędzarnia jest pokazana w dziale sprzęt: wędzarnia bogdana1947
-
Czyżby w czasie parzenia ta ciemniejsza strona dotykała ścianki naczynia?
-
Kol. Alehar Wprawdzie zmniejszyłem już stężenie solanki do 12% lecz mam prośbę, podaj link do tego artykułu. Mam bardzo wolny net i wyszukiwanie to droga przez mękę a myślę że przypomnienie nie tylko mi się przyda. Wiele wyrobów wzorowałem na przepisach Dziadka i stwierdzam, że z solą to on raczej nie przesadza, wręcz odwrotnie. Tabela to pierwszy przypadek, że wędzonki są bardziej słone i dlatego podejrzewałem siebie o jakiś błąd. Z góry dziękuję.
-
Z tym się nie zgodzę. Mięso włożone do solanki soli nie zawiera, pobiera sól w trakcie peklowania, a stężenie soli w solance malaje. Jeśli dasz dużo więcej roztworu, stęzenie nie spadnie lub spadnie nieznacznie i mięso pobierze więcej soli.
-
Z Waszych wypowiedzi, wynika że porzednio coś skopałem a teraz jest dobrze. Tym razem zrobiłem jeden nastrzyk na wstępie i więcej nie będę powtarzał. Wynik będzie we wtorek. [ Dodano: Czw 26 Maj, 2011 22:25 ] Roger potwierdza jednak, że moja solanka z tabeli (14%) może dać wyrób za słony, czyli coś w tym jest. Może jeszcze ktoś się wypowie? [ Dodano: Czw 26 Maj, 2011 22:30 ] Jutro dokładam do solanki jeszcze schab i skoryguję solankę do 12% (taki mały kompromis) :wink:
-
Salvado Dwie kolumny są oczywiście a różnią się ilością nastrzyków dla danego okresu peklowania. Ja wybrałem mniejsza ilość peklosoli i więcej nastrzków. Arkadiuszu, ilość solanki a co za tym idzie -soli się nie zmienia, bo nastrzykuję tą w której pekluję. Dzięki za szybkie wypowiedzi. Czy mam rację jeśli chodzi o boczek?
-
Witam właśnie zapeklowałem mięso o składzie: 4kg karkówki oraz 4kg boczku średnio tłustego. Mieszankę peklującą wykonałem wg tabeli Dziadka czyli: założony czas peklowania: 5dni woda: 3,2l peklosól: 0,45 kg nastrzyki x2 Wcześniej też zastosowałem tę tabelę i wędzonki były dosyć słone, myślałem, że coś skopałem w trakcie produkcji i teraz zaczęłem się zastanawiać. W innych przepisach przeważnie podajecie że wody daje się 40% w stosunku do wagi mięsa a solanka powinna mieć stężenie ca 10%. W przypadku jak wyżej peklosoli jest więcej. Wody w sam raz Ponadto boczek przyjmie mniej soli. (tak mi się wydaje?) Osobiście wolę jak wyroby są lekko za słone niż za mało. Jednak mam wnuki i chciałbym, by im smakowały. Czy powinienem zmienić tę solankę, a może jednak coś wcześniej skopałem i teraz będzie dobrze? Rozumiem, że podane w tabeli nastrzyki (1,5) po 60ml oznacza 60ml/kg Czy większa ilość nastrzyków i większa ich objętość wpływa na słoność wyrobów? Proszę fachowców o szybkie rady.
-
Witam serdecznie. Dziękuję Wszystkim za życzenia urodzinowe. Przeczytałem wszystkie i jest mi bardzo miło. :grin: :grin: Przepraszam, że tak późno ale dopiero dzisiaj uruchomiłem kompa. Ubiegły tydzień był pracowity: peklowanie, wędzenie i parzenie, o efektach napiszę później.
-
No i wszystko jasne, a Mistrzom chwała za naukę :clap:
-
W swoim liście napisałem, jak wyglądają gruczoły, o tym że mogą tam wystąpic również zabliźnione ropnie nie pomyślałem i dzięki za ostrzeżenie. Jednocześnie myślę, że to w dzisiejszych czasach skrajny przypadek.