Na początku 14- dniowego peklowania wrzuciłem do 7,5% zalewy (15 litrów) ząbki z jednej główki czosnku. Mięso peklowało się w temperaturze 4-7 st. C., ale po tygodniu zaczęło dziwnie "pachnieć". Po 10-ciu dniach zapach kwaśny był jeszcze bardziej intensywny i zgodnie z radami na forum wszczęto działania ratunkowe. Wylałem zalewę peklującą, wywaliłem czosnek, umyłem mięso w zimnej wodzie i na 4 dni zapeklowałem od nowa, ale bez czosnku. Nic nikomu nie mówiąc uwędziłem, ale wysoka komisja wyczuła w próbnej degustacji parzonych szynek i polędwic nutę kwaśną i lekko gorzką. Drastyczne decyzje spowodowały, że osiedlowe psy mówią mi "dzień dobry", a ja się zastanawiam, czy to czosnek, temperatura, czy za mało zalewy (04l/kg)? Jakie macie doświadczenia w tym zakresie? Gdzie popełniłem błąd?