Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

odyn06

Użytkownicy
  • Postów

    188
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez odyn06

  1. Dziękuję za podpowiedź. Znalazłem, zakupiłem i będę wykorzystywał nie tylko latem. :smile:
  2. Może ktoś z Kolegów pomoże? Jak powszechnie wiadomym peklowanie latem wymaga lodówki. To powoduje zmniejszoną aktywność Wedzarniczych Braci. Aby dawać odpór: :grin: Lodówka obecna (kupiłem!), a teraz chciałbym nabyć dwa pojemniki do peklowania o wymiarach granicznych: 40x40cm i wysokości 35 cm. Szukałem na forach, ale nie miałem szczęścia,albo źle szukałem Czy ktoś ma namiary na hurtownię, albo sklep? Może Miro ma pojemniki lub namiary? Pozdrawiam
  3. Wędzenie to sztuka opalania i dostosowania komory do paleniska i opalania, nigdy odwrotnie. I to jest (jak sądzę) jeden z najważniejszych wniosków przy domowym wędzeniu.
  4. Andyandy. Czy mógłbyś opisać szczegóły od kupna do efektu?
  5. Andyandy. Gratulacje Ja też bazuję na zasoleniu 7% i moi konsumenci są bardzo zadowoleni. Moje wędzonki były podobne, ale nie tak ładne.
  6. Podłączam się do tytułu, bo wędzenie 16 bm. wyło w śniegu i lekkim mrozie. Ale do rzeczy: W 2011 roku fachowcy zbudowali mi na działce wierną kopię wędzarni Bogdana. Jest świetna, a po roku doświadczeń mogę pokusić się o własny opis wędzenia. Mięso kupuję w Macro. To szynki frikando, boczek, polędwiczki wieprzowe i schab bk na sopocką. Pekluję 14 dni w 7% roztworze wodnym soli peklowej otoczkowanej od Mira. Robię nastrzyk - 30 ml na każdy kawałek mięsa ( z wyjątkiem boczków i polędwiczek). Przewracam mięso co 2 dni. W piątek po południu wyjmuje mięso z garnków, myję je w wodzie, wiążę, wkładam w siatki i wieszam dla obcieknięcia. W sobotę wcześnie rano, w mroziki i na śniegu rozpalam w wędzarni i po ok. 40 minutach mam w komorze 40 stopni. Przenoszę obcieknięte mięso do wędzarni, otwieram szyber z tyłu i obsuszam wsad przez 1,5 h w temperaturze 45 stopni. Gdy mięso jest już suche, wygarniam wszystek popiół i do gorącego paleniska wkładam grube polana olchy i czereśni. Zamykam drzwiczki paleniska i szyber z tyłu i się zaczyna... Wędzenie trwa 4-4,5 godziny w temperaturze, która nie przekracza 45 stopni. Wędzonki uzyskują piękną brązowo-czerwoną barwę. Parzenie w wodzie o temperaturze 85 stopni w następującej kolejności: polędwiczki wieprzowe - 60 st. polędwica sopocka - 65 st. szynka frikando - 68 st i boczek - 74 stopnie. Temperatury mierzę termometrami z sondą od Mira. Wędliny wieszam i stygną przez całą noc, a rano są pakowane w papier do wypieków. Przesyłki konduktorskie rozwiozły ostatni urobek do Poznania, Częstochowy i Warszawy. Pierwsze opinie są pozytywne. Reasumując: kopia wędzarni Bogdana (pozdrawiam!) jest świetna. Opis to przede wszystkim wiedza członków Wędzarniczej Braci i własne, ciągle krytyczne doświadczenia. Smak wędlin odpowiada stopniowi zasolenia (7%), bo rodzinka nie lubi rzeczy zbyt słonych. Zdjęcia zrobię chyba na Wielkanoc, bo mój Canon się chwilowo zbiesił. Wszystkim uczestnikom forum składam serdeczne życzenia świąteczne, a przy stole świątecznym wyroby zrobione własnoręcznie smakują szczególnie.
  7. Przelew wysłany. Pozdrawiam mgliście ze Szczecina.
  8. odyn06

    Super Kalendarz 2012

    Odyn 06 Zamówiłem 3 kalendarze. Pieniądze już wysłałem. Pozdrowienia ze Szczecina.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.