Powiem wam jak jest u mnie, moi rodzice choć po 60-tce i po przejściach, nigdy nie stronili od nowinek technologicznych, oboje korzystają z laptopa i internetu, telefony oboje mają od dawna dotykowe, bo sami chcieli, i może nie ogarniają stawiania routera z komórki, ale zadzwonić, porobić zdjęcia, czy wysłać sms-a potrafią bez problemu, tak samo jak dali się namówić na zmianę taryfy w telefonach, bo właśnie po co płacić 80 miesięcznie jak można 20, i mieć telefon na kartę bez żadnej umowy, a mamcia zawsze powtarzała (i powtarza do dziś) że trzeba iść z duchem czasu I teraz jak czasami nie pozwałam mojemu synkowi (5lat) pograć na tablecie, to na mnie krzyczy: daj mu pograć, w takich czasach żyjemy, niech się uczy !, ja no to: jak ja byłem w jego wieku to nie było tabletów, a mama na to: jak ja byłam w jego wieku, to biegałam boso, a jak ty byłeś w jego wieku, to chciałeś mieć adidasy, i co !? miałam ci nie kupić bo ja ich nie miałam ?! mistrzyni riposty, kochana mama