-
Postów
46 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Amarantus
-
Mam pytanie: Dlaczego w przepisach na sery dogrzewane odlewa się serwatkę i zastępuje podgrzaną wodą. Czemu nie podgrzać tej serwatki iwlać ją do skrzepu. Dodam tylko, że z serwatki robię ricottę i jeżeli rozcieńczę ją wodą to chyba ją "sracę".
-
Pas do ostrzenia musi mieć gładką powierzchnie, lico nie może być popękane. Stary powyginany lub popękany pas nie nadaje się do ostrzenia i nie ma sensu kombinować. Nowy kawałek skóry długi na 40cm i szeroki na 50 kosztuje 17zł bez wysyłki. Skóra z fartucha nadaje się pod warunkiem że jest licowa.
-
Fotki maszynek elektr i mieszarek-własne wykonanie
Amarantus odpowiedział(a) na mtomaszko temat w Maszynki do mięsa
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale każda nowo kupiona alfa 22 czy inny model jest fabrycznie zabezpieczony jakąś powłoką ochronną. Być może jest to ocynk elektrolityczny czy coś innego. Jeżeli pytasz czy ja ją malowałem to odpowiadam, broń BożeJ -
Fotki maszynek elektr i mieszarek-własne wykonanie
Amarantus odpowiedział(a) na mtomaszko temat w Maszynki do mięsa
Po testach wszystko się poluzowało. Zmieniłem ramę i wysokość tak aby pasowała do mieszarki. Mam teraz napęd do mielenia i mieszania. Prędkość musi taka być bo przy większej napęd nie dał by rady. Wszystko w miarę szybko skręcane i rozkręcane do mycia. http://2.bp.blogspot.com/-l6lWqRaYliE/Ux3Pk-vyiZI/AAAAAAAAAZM/wn05t6Xgd1w/s1600/naped-do-maszynki-do-miesa-12.jpg http://1.bp.blogspot.com/-Ipu4qI_riD4/Ux3Pq1X5wEI/AAAAAAAAAZU/lMovPELr2B0/s1600/naped-do-maszynki-do-miesa-13.jpg http://1.bp.blogspot.com/-oM-TQDNP1i8/Ux3PhN0TEWI/AAAAAAAAAZI/u33iqlwYEIs/s1600/naped-do-maszynki-do-miesa-10.jpg http://3.bp.blogspot.com/-LF5KWwuzDOs/Ux3PboFRxCI/AAAAAAAAAZA/8vGJqocete8/s1600/naped-do-maszynki-do-miesa-11.jpg Włącznik nożny jest z wł. dzwonkowego. Używam takiego do wiertarki stołowej. http://1.bp.blogspot.com/-ZzlUoE87Utw/TyaXiJ28LXI/AAAAAAAAABE/9lyZAgQXUSY/s1600/wlacznik-nozny-wiertarka-dedra.jpg -
Wołowinę dotrzymałem do soboty. Co 2 dni wkładałem na 2 godziny do zamrażarki i przewracalem. Ściereczki namoczyłem w occie. Wołowina pachnie pięknie, nabrała ciemniejszego koloru, oprócz miejsc gdzie dotykała brzegów lodówki, czyli ważny jest dostęp powietrza. Następnym razem nie kombinuję tylko po zakupie zostawiam w chłodni na 2 tygodnie, tak się dogadałem z rzeźnikiem. W sobotę pokroiłem około 1 kg na gulasz i po 1,5 godzinie mięso było miękkie.
-
Nie chciałem żeby mi z lodówki zaczął wylatywać soczek :lol: Dam znać w czwartek co z tego wyszło, tak czy siak następnym razem zostawiam w ubojni na 2 tygodnie, samemu to chyba nie ma co kombinować.
-
Właśnie przywiozłem tylną ćwiartkę jałówki, mięso szybko rozebrałem, na 2 h do zamrażarki później do lodówki na 5-6 dni, mięso jest luźnie położone da ściereczkach, będę co dziennie przewracał. Rozmawiałem z właścicielem i bardzo dużo mówił o dojrzewaniu. Mięso po uboju wiesza w chłodni, temp 0-2 stopnie, i rzeczywiście jest tam przewiew. W takich warunkach dojrzewa 2 tygodnie, nabiera smaku, zmienia kolor na ciemniejszy, podobnie kości w przekroju ciemnieją. Takie mięso jest idealne na pieczenie, steki do duszenia. Do gotowania na zupy nie ma ponoć znaczenia.
-
Dzięki Mam do dyspozycji lodówkę, :wink: jak dam na maksa to może 4 stopnie na dole będzie, ale w części środkowej będzie cieplej. Czyli jeden tydzień na początek :smile: I jeszcze jedno pytanie, bo czytałem, że wołowina kulinarna dojrzewa 2-4 tygodnie ale w półtuszach i wisi czyli jest dostęp powietrza, ja nie wsadzę ćwiartki do lodówki, muszę rozebrać. I teraz czy wsadzić do pojemników tak jak do peklowania, czy może do worków próżniowych, albo luzem poukładać na ściereczkach?
-
W wtorek kupuję ćwiartkę tylnią sztuka ma około 1,5 roku, i tu moje pytanie w jakich warunkach wołowina powinna dojrzewać?
-
Właśnie skończyła się walka Waszkelisa i Szateckiego, obaj wygrali. Jedynki walczą na długi miecz, puklerz i tarczę.
-
Witam może trochę spóźnione ale dzisiaj deszcz to zapraszam do kibicowania naszym. Bitwa Narodów czyli walki rycerskie na sportowo. Konkurencje 1-1, 5-5, 21-21 W tym roku w Francji. Cała relacja jest transmitowana na żywo, zapraszam: Bitwa Narodów 2013 na żywo i relacje z 1 - 2 dnia
-
Fotki maszynek elektr i mieszarek-własne wykonanie
Amarantus odpowiedział(a) na mtomaszko temat w Maszynki do mięsa
Wersja napędu ostateczna, Obroty są uzależnione od mocy silnika, profesjonalne wilki przemysłowe 400W mają od 150 do 200 Nm i dobre chłodzenie praca ciągła. Jeżeli przy moim silniku 230V 850W dam 100 obr/min to będę miał 80Nm na sitko 80mm i na silniku po 10 minutach będzie można smażyć jajka. Mam maszynkę ftsm103 sitko 60mm 400W i 80obr/min, po jednokrotnym zmieleniu pręgi 4kg na sitku 3mm jest gorąca. Takie coś mnie nie interesuje. Wiem, że przy 36obr/min szybko nie będzie ale nie robię na akord. Mycie – odkręcam 4 wkręty, jedną śrubkę i gotowe. http://4.bp.blogspot.com/-ybEb0zj_CvQ/UVcZheD5g6I/AAAAAAAAAR8/fpIE--TXUOk/s1600/maszynka-naped-10.jpg -
Fotki maszynek elektr i mieszarek-własne wykonanie
Amarantus odpowiedział(a) na mtomaszko temat w Maszynki do mięsa
to rozwiązanie jest fatalne... nawet gorsze niż koło pasowe bezpośredni na trzpieniu ślimaka :rolleyes: siły jakie będą działać na tuleję ślimaka są bardzo duże i szybko dojdzie do wytarcia ta przedłużka powinna mieć wałsne łożyskowanie racja przedłużka będzie osadzona na łożysku. po co mi przełożenie? i sprzęgło? biegów nie będę zmieniał :lol: wzór na moment obrotowy 9500* moc w Kw dzielone obroty/min -
Fotki maszynek elektr i mieszarek-własne wykonanie
Amarantus odpowiedział(a) na mtomaszko temat w Maszynki do mięsa
W ręce wpadła mi przekładnia ślimakowa z silnikiem na 230V, obroty wyjściowe 36/min. Po przeliczeniu daje moment 225 Nm. Na początek dorobiłem tulejkę do maszynki, bo stara wytarła się i mięso zaczynało wylatywać koło rączki. Na tokarce przetoczyłem ślimak i dorobiłem, przedłużkę z zębatką, będzie zdejmowana, kiedy maszynkę będzie trzeba wymyć. Mocowanie z płyty OSB i desek. Jeszcze osłona na łańcuch i wyłącznik. http://1.bp.blogspot.com/-mz4G5zL_eMY/UVReJ_VIvqI/AAAAAAAAARs/vn7PWaiof5Y/s1600/naped-do-maszynki-do-miesa-1.jpg Przy tej maszynce jest problem z osią tulejka - sitko, przesunięcie około 8 mm, Na plastikowej tulejce się dotrze, gorzej trzpień ślimaka. Za długo nie wytrzyma. -
Pierwsza sprawa to to co kupiłeś nie nadaje się do niczego, I może być wiele przyczyn. Jeżeli były to liliofizowane szczepy to powinny być przechowywane 0-4 stopnie i nie dłużej jak kilka miesięcy. Dalej to , nie ma sensu cytować kilka stron. Zresztą w wątku jest wszystko opisane. przeczytaj rozdział o serach z porostem Najprościej to zaszczepić mleko w temp 25-30 odrobiną kwaśnej dobrej maślanki lub kefirem i dodać zmiksowany z mlekiem serek pleśniowy np. z turka. Poczekac ale nie kilka minut tylko 30-60 minut i lekko podgrzac i podpuszczka. Dalej to poczytaj:)
-
Widać, że pleśń się nie rozwinęła po 15 dniach to powinien być biały lasek. Może pleśni nie dodałeś? Napisz krok po kroku jak robiłeś z wszystkimi parametrami. Mój ostatni brie po dokładnie 2 tygodniach po posoleniu. http://3.bp.blogspot.com/-z7qToNoOdI8/UUxXihS1rOI/AAAAAAAAAQs/7I_ATITTUyg/s1600/ser-bre-2-tygodnie.jpg
-
Zarażony waszym oscypkowaniem zrobiłem swój pierwszy ser ala oscypek. Od lokalnego rolnika wziąłem 13 litrów, wyszło po wygniataniu 2,1 kilograma i z reszty ricotta. Problem miałem z podpuszczką, kupiłem w piwodzieju i dałem tak jak na opakowaniu napisali, 4krople na litr. Po godzinie mleko niezauważalnie się ścięło w zasadzie to wcale. Ponieważ trzymałem w ciężkim garnku i przykryłem go kocem to temperatura wynosiła po godzinie 34. Postanowiłem nie podgrzewać i dodałem jeszcze 6/kroi na litr, rozpuszczone w 100 ce wody. I pojawił się skrzep :lol: Następnym razem od razu dodam 10 kropli/litr. Serek super, fajnie skrzypi :thumbsup:
-
Zrobię tą co opisałeś na swojej stronie.
-
Witam Kazik Musztardę robię od okolu 2 lat. Jeżeli nie obrobię jej termicznie jest niezwykle ostra. Zgadzam się że termiczna obróbka jest niewskazana jeżeli chodzi o niektóre witaminy, enzymy itd. Ale moja jest tak ostra, że nie daję się ją jeść. Musztardę nie zaparzoną przechowywałem w lodówce około 1 roku - smak się nie zmienił. Musztardę zaparzoną w lodówce maksymalnie 3 miesiące - bo nadawała nadawała się do jedzenia.
-
Napisz konkretnie o co ci biega. Możesz dodać ocet spirytusowy, albo ocet jabłkowy lub winny. Poczytaj sobie jak się te produkty robi i co jest w przypadku octu spirytusowego produktem pierwotnym. Czy spirytus przemysłowy, czy najgorsze frakcje gorzelni, albo produkt suchej destylacji drewna. Niemożliwe? Zdrowe odżywianie to podstawa mojej egzystencji:) Możesz jeść parówki z biedronki albo sam je zrobić wybór należny do ciebie ale nie pisz mi tu o jajach. W wolnej chwili przeczytaj np.: „Ocet Jabłkowy” Margot HellmiB Co chcesz sparzyć czy nawet gotować(!)musztardę? ... zastąpić gorący syrop octem? Zrób taką, może faktycznie Masz rację. Można dać oczywiście wytrawne wino, tylko nie każde(!) można dodać, można wyłącznie z winogron. Probowalem różne warianty. Wśród mojej "galerii" musztard mam i takie, ale to już wysoka półka i więcej zachodu, jak i okres dojrzewania jest inny.Przeczytaj pierwszy post na stronie. Jeżeli ktoś lubi ostre to może robić na zimno jeżeli łagodne to na gorąco. Gorczyca pomieszana z gorącą wodą lub prażona traci ostrość staje się bardziej łagodna. Odnośnie wina to dodaje się mieszankę octu winnego i wina wytrawnego białego gronowego . Ocet najlepiej naturalny winny lub jabłkowy. Czym się różnią od spirytusowego?. Produktem początkowym. Można do produkcji octu wykorzystać spirytus nawet przemysłowy z suchej destylacji drewna, lub najbrudniejsze frakcje gorzelnicze, wszystko na wióry drewniane i bakterie. Albo: Można do musztardy dodać ocet jabłkowy bogaty oprócz kwasu octowego w: minerały, witaminy, pektyny itd.
-
Musztardę coby nie była ostra trzeba sparzyć, inaczej to chili się chowa. Pierwszą jaką zrobiłem nie dało się zjeść, musiałem ją podgrzać. Lepiej w czasie mieszania dodać gorącej wody lub zagotować, albo tak jak w przepisie maxella gorącego syropu lub octu. Zamiast octu spirytusowego można dodać znacznie zdrowszego octu jabłkowego czy winnego, albo wytrawnego wina.
-
Witam zainteresownych proponuję przed komentarzami lekturę na kolanach wręcz proszę znajdź kilkanaście minut, i obejrzyj Ja wiem, że to wymaga czasu ale http://www.youtube.com/watch?v=0gFNfPfeQ3Y&feature=youtube_gdata_player http://www.youtube.com/watch?v=T0nDwVf1Yg0&feature=related po obejrzeniu proszę przeczytać publikację nasiona kłamstwa.
-
Czyli okres przejściowy, taka kwarantanna dla mięska, i to jest informacja :grin: Duża róznica temperatur jest nie wskazana :clap: :clap: :clap: Teraz wszystko jasne tx
-
Jeżeli osadzamy 12 godzin kiełbasy w temperaturze np. 5 stopni to chyba normalne, że będą zimne? Ja osadzam w pomieszczeniu gospodarczym gdzie temperatura dzisiaj wynosi około 7 stopni, wilgotność trudno powiedzieć, raczej sucho. :smile: Później osuszam w wędzarni. Osuszanie farelką, czy ciepłem z żaru w wędzarni niczym się chyba nie różni? Po takim procesie i wędzeniu 4 godziny w 40-45 stopni wychodzi: http://1.bp.blogspot.com/-BDLTMA9rT4o/UJ0AUzFzW9I/AAAAAAAAAGg/oh6FkqyaFS0/s1600/kielbasa-1.jpg
-
14 dni Na początku było około 4 stopnie po tygodniu skoczyło do 6-7. Analizując wszystko to chyba wina pojemnika, bo jedna zalewa była czysta, a druga śluz tylko na powierzchni, na dnie było masę czosnku i tam zalewa była normalna, bez śluzu. To chyba źle wymyty pojemnik. a i jeszcze dodałem cukru. Chyba nie potzrebnie. [ Dodano: Pią 16 Lis, 2012 00:01 ] Albo mięso źle wymyte. Było kupione w rzeźni.