Polecam placuszki. Są mega mega delikatne i pyszne, z jabłkami i bananami. Roboty mało, nawet małżonka zdziwiona była że nie nabrudziłem.
[Dodano: 18 sty 2017 - 11:07]
Może zatem od początku, pochodzę z okolic Korycina więc zachciało się zrobić ser ala Koryciński. Pierwsza próba- wyszedł twaróg bo mleko ze sklepu. To była pierwsza nauczka: Mleko musi być dobre, świeże i najlepiej od znajomej osoby. Druga próba mleko za namową ludzi z tego forum sklepowe ale tym razem Piątnica (mieszkam pół roku z dala od krów w Wawie), skrzep nawet nawet się wydawał, dodane bakterie Alfa i chlorek wcześniej co by mleko trochę podrasować. Ser wyłożony na mały durszlak. Dojrzewał 2 miesiące w lodówce, czesto masowany oliwą z oliwek. Smak mega, mimo że bardzo płaski. Druga nauczka: chcesz mieć grubego Korycina potrzebujesz wiekszy i mniejszy durszla. Wpierw skrzep wsadzasz do dużego, a potem mniejszego by był wyższy ser. Następnie nadszedł czas na jogurty. Pomocny jest piekarnik z funkcją wyrastania pizzy. Jak jogurty to i Labneh, niestety średnio mi przypadł po trzymaniu miesiąc w ziołach, lepszy świeży. To było rok temu...