-
Postów
153 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Light At Dawn
-
Robię ser!... Cambozola i Camembert
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
Wczoraj poczyniłam camemberta, tym razem bez "blue" Bazuję cały czas na tym samym przepisie z lekkimi modyfikacjami. Jak było tym razem? 11,5L mleka + 0,4L śmietanki 30% (niestety ale tylko uhata była pod ręką - mam nadzieję że nie zaszkodzi) podgrzałam do 33Cdodałam IOTA Ca1 0,5ml (mój stary system podziału w strzykawce - bo nie miałam wagi)odstawiłam na 90 minut (okryłam szlfarokiem i dodatkowo wstawiłam do miski z wodą o podobnej temperaturze)dodałam podpuszczkę - 18ml (temp 31,6C) więc dolałam do miski z wodą trochę wrzątkuodstawiłam na 1hskrzep pokroiłam w kostki 2-3cmzostawiłam na 10 minutlekko przemieszałamznów 10 minut odpoczynkuprzekładam do foremek - 6 wiaderek po serku twarogowym 1kgzostały na noc w temp17-18Cna dzień przeniosłam (po odwróceniu) do 18-20C- 30 odpowiedzi
-
Robię ser!... Ricotta + przepisy
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
nie ma to jak obudzić się pierwszego stycznia i stwierdzić, że czas na ser! ostatnio nie było czasu, bo przeprowadzka, bo kuchnia się 100lat robiła, bo święta... ale święta minęły, Sylwester spokojny, a mi rano przyszło jechać do krainy mlekiem płynącej, zapakowałam więc kanisterki i wróciłam z 25 litrami mleka. Powstały camemberty i feta a w nagrodę za trudy pracy - piękna ricotta wydajność: 14-15L serwatki - po fetach i camembertach - 1kg ricotki- 31 odpowiedzi
-
- ricotta
- ser zwarowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mija rok od czasu narodzin pierwszej i 9 miesięcy od narodzin drugiej, oczywiście jak to bywa - czasu do pełnej relacji nie było, ale melduję, że u szynek wszystko dobrze, a i nawet nowa zanurzyła się w soli moje szynki nie były pokrywane pastą z mąki i ze smalcu, prawdopodobnie teraz, ta nowa dostanie taką maseczkę. nowa szynka wraz z powędrowała do soli, w dzień leży w nocy wisi temperatura od 3-4 stopni do 10 czasem na dworze, czasem w garażu. niestety nadal nie ma super warunków do utrzymywania temperatury i wilgotności, ale jakoś nam idzie
-
troszkę ponad 7 miesięcy od narodzin... jestem zadowolona w smaku superintensywna. Stawiam, że mogłam się na nią już ze 2-3 miesiące wcześniej rzucić, bo teraz już nie jest biała, ale lekko żółtawa w środku, mam wrażenie, że szybko wysycha. W tym momencie bardzo przypomina roquefort. Doświadczenie uważam za udane i zakończone sukcesem jeeej - i jak mi się ta skórka podoba! teraz przyjdzie czas na wersję cremosa!
-
żeby nie było, że ja ostatnio tylko zjadam sery, a nic nowego nie tworzę to posłusznie melduję, że popełniłam dwa razy wakacyjną fetę (wiem wiem "a`la feta" czy "w stylu feta") przepis z książki kultury beta modyfikacje: czas ociekania wydłużyłam z 4 h na całą noc, bo nie uśmiechało mi się wstawać w środku nocy nie dałam nacisku tak jak pisał KRUP część fety zrobiłam z mieszanego mleka krowiego z kozim Pierwszy wykon - w sumie z 11 litrów rozszedł się nie wiem kiedy i gdzie, więc nie miał nawet czasu podojrzewać Drugie podejście to 3 razy większa ilość mleka Ser trzymam w solance - bardzo ważna rzecz: warto dobrać takie pojemniki, żeby solanka dotykała pokrywy - tak, żeby nie było powietrza bo w miejscach gdzie ser wypływa na powierzchnię robi się mazisty, a serki które były całkowicie zanurzone w czasie dojrzewania lekko twardnieją i dostają takiego .. hmmm... "smaku sera bałkańskiego" inaczej nie umiem tego opisać. Ser nadaje się świetnie do sałatki z pomidorami - dla mnie najważniejsze jest to, że trzyma strukturę - nie rozpada się na kawałki po pokrojeniu i nie rozmazuje się po sałatce. Wersja z serem kozim jest wyraźnie inna - ale różnica ujawnia się z czasem. polecam!
-
Gouda. Niby taki codzienny i popularny ser. Zrobiłam go bo był łatwy, szybki i ... chciałam porównać jak ma się gouda sklepowa do goudy zrobionej własnoręcznie. i powiem Wam - DUPĘ URYWA!! moja gouda dojrzewała sobie około 5 miesięcy, nie woskowałam, nie bandażowałam itd. skórka była sobie ładna, czasem pojawiała się zielonkawa pleśń, którą zeskrobywałam, ale tak też bez szczególnego wczuwania się - przyzwyczaiłam się do obecności pleśni w moim życiu // lodówce // chłodziarce. Skórkę mojej goudy, o grubości około 4-5 mm trzeba odcinać bo jest zdecydowanie niesmaczna, ale wnętrze... nie wiem jak opisać: jest dość kruche, ale w buzi się rozpływa, smak w ogóle nie przypomina żółtego sera takiego tradycyjnego, pasuje mi bardziej do kupnych cheddarów, czasem są wyczuwalne kryształki... serio - nie spodziewałam się tego po tym serze! popełniłam jednak błąd bo po rozkrojeniu wsadziłam ser do chłodziarki i już na drugi dzień popękał - teraz siedzi w plastikowym pojemniku i widzę, że jest mu lepiej. Ale podejrzewam, że na takie okazje to jednak pakowarka próżniowa jest niezbędna. Trzeba pisać do Mikołaja (może da zaliczkę?)
- 7 odpowiedzi
-
PILNE! "zwarzony" skrzep
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Rozwiązywanie problemów
boshe... no chyba tak mleko w trzech wiaderkach było to samo, ogólnie zrobiłam ser do końca, zobaczymy jak będzie. -
Drodzy SeroManiacy, robię ser - fetę, mam dziwną stytuację: robię 3 wiaderka tak samo, ta sama temp (plus minus 0,5 stopnia) te same bakterie, tyle samo podpuszczki.... i jest dziwność - jeden ze skrzepów nie jest taki gładki, budyniowaty, tylko wygląda trochę tak jak zważona śmietana - ma kłaczki i po pocięciu nie ma idealnych ścianek, tylko nadal są kłaczkowate i te kłaczki trochę odpływają do serwatki. macie pomysł co się stało, i co czynić dalej? robić jak w przepisie? czekać? miał ktoś kiedyś "zwarzony skrzep"?
-
3 dni brakowały do 4 miesięcy.... Milena - z mleka od Ciebie, łatwy, pyszny i szybki! na bank do powtórki UWAGI: zwiększenie ilości soli, które zastosowałam - bardzo dobrze się sprawdziłoprzyprawy czuć, ale nie ma megaostrości
- 5 odpowiedzi
-
- Jack cheese
- monterey jack
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Robię ser!... Cambozola i Camembert
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
Przedstawiam Wam... Cambozolę numer 2 ok... znów nie ma poprzerastanej zielonej pleśni (w kolejnych kawałkach znalazły się może 2-3 wyraźnie zielone, ale nic więcej) ... ale ogólny efekt jest SUPEROWY, ser jest baaardzo kremowy i bardzo camembertowaty. Obawiałam się różnokolorowej pleśni jaka się pojawiła, bo(nie widać tego na foto) jest ich naprawdę sporo tym razem jest biała - ale to chyba ta tradycyjna, chociaż pokazała się też taka "niewłoskowata" ale jakby złożona z minipici kuleczek niebieskozielona praktycznie całkowicie zniknęła z powierzchni w jej miejsce pokazała się (dość sporo) brązowa - taka dość jasnobrązowa - nie wiem co o niej myśleć, ale sporo jej jest, szukałam info i raczej nie jest niebiezpieczna, ale ... kolor to nie jedyny wyznacznik czym ta pleśń jest. skórka sera zrobiła sie pomarańczowa - pięęęęękna - wiem, że to jest ok i bardzo mnie ten kolor cieszy Są też małe ogniska różowej pleśni/skórki - nie wiem jak to określić, bo nie ma włosków, i podobnie jest z żółtą - też gdzieniegdzie widać żółte punkciki. Pojawiła się też w kilku miejscach dość ciemna pleśń -i tej nie lubię i boję się jej ale nie bardzo wiem co robić, bo trudno mi odróżnić czarną od ciemnoniebieskich resztek. Nie bacząć na zagrożenie próbowałam każdej pleśni z osobna (wiem, wiem co poniektórzy o tym pomyślą) i żadna z nich nie była gorzka czy niesmaczna, ja bym nawet powiedziała, że one mało smaku mają Później próbowałam każdej warstwy z osobna, różnych struktur i kawałków skórki z różnymi pleśniami. Trafiłam też na kanalik - (pewnie ten co przebijałam ser, żeby niebieska miała szansę się rozwijać) z niebieskozieloną pleśnią - ale nie była ona taka jak lubię - już na pierwszy rzut oka była inna - taka sproszkowana! i niestety - jej smak był nieteges smakowała ... hmmm... jak kawałek przypleśniałego chleba - chyba tak to mogę opisać. Ale trudno mi stwierdzić, czy po prostu przegiełam z testowaniem smaków pleśni, czy może nie powinno ich się z osobna próbować, czy może w ogóle nie powinnam ich tykać i uciekać od tych serów... czy rzeczywiście jest to jakaś zła pleśń. Przejdźmy do sedna - środek sera jest przepyszny, nie ma do czego się przyczepić, jest odpowiednio słony i kremowy. Ogólnie jedliśmy ser razem ze skórką (pomijając moje badania i sekcję) i stwierdzamy, że jest rewelacyjny! Jeśli nie umrę do jytra po takim mixie pleśniowym to za jakiś czas nastawiam nową porcję- 30 odpowiedzi
-
łooo.... te zdjęcia "zbiorów" robią wrażenie - muszę się zabrać za nadrabianie zaległości bo jedna sero-lodówka stoi pusta!
-
gorgonzole w czerwcu.... kilka tygodni temu przeniosłam gorgonzole do zamkniętych pudełek - tak o wiele łatwiej utrzymać dobrą wilgotność, niestety - mam wrażenie że są za twarde... ale powierzchnia wygląda dobrze. http://images77.fotosik.pl/660/ccdc3dc035a312bagen.jpg
-
Robię ser!... Cambozola i Camembert
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
^^ dawno mnie nie było, ale odwiedzałam pańswo ludzi o skośnych oczkach, a tam używanie internetu doprowadza mnie do skrajności... ale jestem już, serki były pod okiem doświadczonego pilnowacza i oto efekty cambozole wyglądają BOOOSKOO i co najlepsze - są miękkie!! zapowiada się, że wersja druga będzie duuuużo lepsza od pierwszej. Teraz mają już prawie miesiąc... więc jeszcze trochę czekania przed nami http://images78.fotosik.pl/659/b02ac58a2f3bd7a4gen.jpg http://images75.fotosik.pl/659/26335fc4414336degen.jpg- 30 odpowiedzi
-
Chciałam znów poeksperymentować więc pandło na serek paneer dlaczego taki wybór? * z tęsknoty za Indiami - w Indiach był przysmakiem w różnych formach, wybierałam go chętniej niż cokolwiek innego * można z nim robić wszystko - grilowanie, smażenie, duszenie - nie rozpada się! * bardzo łatwo przygarnia aromat przypraw * nie wymaga specjalnych kultur - idealny dla początkujących Przepis jest banalny - zagotować mleko i zanim pianka opadnie dodać sok z cytryny lub ocet, jeśłi serek nie wytrąca się od razu - można dodać więcej koagulantu lub podgrzać. U mnie na 3,5 litra mleka zeszło około 10 łyżek octu spirytusowego. Bardzo łatwo można obserwować co się dzieje * po dodaniu 4 łyżek już widać było serek, ale nawet po dłuższej chwili serwatka nie robiła sie przeźroczysta, więc znów podgrzałam i znów ocet... * po kilku próbach serwatka przestała być mleczna * w trakcie całego procesu jeśli już mieszałam to bardzo delikatnie http://images76.fotosik.pl/519/bb3a431631476856gen.jpg Po kilkunastu minutach przelałam ser na chustę i przepłukałam wodą * ten etap mnie zdziwił i podejrzewam, że może to miało wpływ na późniejszą "kruchość" sera Zawiesiłam do obcieknięcia, rozdrobniłam i przyprawiłam, przełożyłam do formy i lekko sprasowałam * tutaj znowu podejrzenie o powód kruchości - wydaje mi się, że lepiej by było gdybym przełożyła jeszcze ciepły ser do formy Ser wyszedł super - aromat dodanych płatków chilli (nie było ich dużo) był wyraźnie wyczuwalny. Jedyny małe ALE któego mogę się doczepić to to, że ser trochę się kruszył, wydaje mi się, że powinien być bardziej sprężysty... Ale co tam, smak wynagrodził wszystko zarówno taki "surowy" jak i pieczony był MEGApyszny. Znalazłam info o przechowywaniu paneer w wodzie, i tak też zrobiła, ale wydaje mi się, że niepotrzebnie - znów się trochę rozkruszył, a w lodówce chyba i bez wody nic by mu się przez kilka dni nie stało. Niestety - nie ma już ani kawałka, żeby przeprowadzić kolejne eksperymenty ^^ http://images78.fotosik.pl/518/84332549fb1b7cf2gen.jpg http://images76.fotosik.pl/519/95ca7705109327d2gen.jpg http://images75.fotosik.pl/518/fd7b3c3b202e44e3gen.jpg
- 1 odpowiedź
-
zdecydowanie nie narzekają! Miałam przyjemność kupić kilka litrów mleka i muszę to powtórzyć jak tylko będzie mi po drodze, mam wrażenie że mleko pachniało łąką, ale jakoś w trakcie przerabiania nie powiązałam faktów i się na tym zapachu i doznaniach nie skupiłam, Wczoraj miałam mleko z dużego gospodarstwa i było "normalne" ale ja chcę jeszcze raz to ŁĄKOWE !! pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia niebawem!
- 22 odpowiedzi
-
- mleko
- mleko krowie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Robię ser!... Cambozola i Camembert
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
Wczoraj powstała druga wersja Cambozolek. pierwsza wersja (już prawie zniknęła) nie spełniła moich (wygórowanych) oczekiwań, ale była zdecydowanie dobra, szczególnie na ciepło na grzance czy w sosie serowym. Jak to było tym razem? * serki robiłam z 20 L - jako, że nie mam takiego garnka zrobiłam je w plastikowych wiaderkach po miodzie * nie zebrałam śmietany, a przeciwnie - na każde wiaderko dodałam po 250 ml śmietanki 30% * kultury: nie zmianiłam dodawanej ilości, użyłam tak jak poprzednio IOTA Ca1 * podpuszczka - obniżyłam ilość do 15ml / 10 L co i tak dało ładny skrzep po 90 minutach * pozostałam nadal przy foremkach --> wiaderko po serku 1 kg z tym, że powiększyłam i zwiększyłam ilość dziurek (myślałam, że upakuję wszystko do 7 wiaderek ale okazało się to za mało) O skrzepie i przenoszeniu go do foremek: * po przeczytaniu kilku uwag oraz innych przepisów o camembertach postanowiłam tym razem praktycznie nie ciąć skrzepu * pocięłam tylko raz w pionie w plastry ok 4-5cm i raz pod skosem (prostopadle do tamtych) * taka forma skrzepu utrudniła zdecydowanie przekładanie wszystkiego do foremek, bo trzeba było trochę czekać aż opadnie i kolejna porcja się zmieści. * do przekładania skrzepu nie nadała się nawet największa łyżka, bo skrzep się rozpadał - użyłam kubka * nie zmieściłam się do zaplanowanych 7 wiaderek (więc musiałam na szybko wymyślać - zapełniłam jedną formę gorgonzoli dopełniając jednym wiaderkiem) - na przyszłość - na taką ilość mleka trzeba 7-8 wiaderek O kulturach * tym razem, tak jak poprzednio kolejne porcje skrzepu posypywałam niebieską pleśnią (sigma 15) ale żeby lepiej dozować - zmieszałam je z małą ilością soli * dodałam tym razem też sigmę 30 (ma właściwości gazotwórcze) - ten preparat jest w innej niż wszystkie postaci - to są takie małe 0,5-1,5 mm kuleczki nie bardzo wiedziałam jak je zastosować do posypywania więc zrobiłam tak: - trochę skrzepu przeniosłam do miseczki, dodałam sigmę 30 i pocięłam skrzep na mniejsze kawałki mieszając tym samym sigmę - na warstwy skrzepu właściwego układałam gdzieniegdzie ten drobniejszy skrzep z sigmą 30 * wszystko stoi sobie teraz i obcieka w temp pokojowej, odwracam co jakiś czas... czekamy ^^ liczę, że tym razem będzie lepiej!- 30 odpowiedzi
-
Tak, czytałam o tym.... Ale chyba bym się nie zdecydowała ^^ Ktoś miał okazję?
-
Wróciłam! Poniosło mnie na chwilę do Francji, Oczywiście nie obyło się bez rzucenia się na dział serowy... Do tego bagietka, wino... i był wieczór serów, Dużo by opowiadać, ale padam, więc będzie tylko NAJciekawostka MIMOLETTE - SER JEDZONY PRZEZ ROZTOCZA jeszcze niewiele info znalazłam o nim, Ale to co czytam jest ciekawe, Smak... mhmmmm... Tak mnie zachwycił i zainteresował że planuje mały okołowekeendowy wypad w regiony gdzie jest produkowany.. http://www.teddingtoncheese.co.uk/acatalog/de353.htm https://en.m.wikipedia.org/wiki/Cheese_mite http://www.cheesefacts.org/mimolette_cheese/mimolette_cheese.html Wie ktoś coś o nim więcej? Najbardziej mnie zastanawia czy te robale wciąż są w skórce I czy by zamieszkały w moim serze....
-
Robię ser!... Ricotta + przepisy
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
święta święta i po świętach, chwila relaxu w domu, drineczek... poszedł więc i kolejny serek pod nóż, tym razem ziegerkase, ma dziś 20 dni, jakiś czas temu pokrył się pleśnią, i gdybym nie była z pleśniakami za pan brat to pewnie bym panikowała, ale drapsnęłam go po tej pleśni, okazała się być tylko na powierzchni więc przeniosłam ser w mniej wilgotne, nadal chłodne miejsce, i dziś przyszedł czas na niego http://images78.fotosik.pl/457/5a97d9be3b13f7bbgen.jpg http://images75.fotosik.pl/456/1eaa031120121b3bgen.jpg http://images78.fotosik.pl/457/8b6799b05dc8bf75gen.jpg http://images78.fotosik.pl/457/a28dfdb12c448979gen.jpg nie wiedziałam jakiego smaku sie po nim spodziewać, więc nie wiem czy spełnia oczekiwania,użyliśmy białego wina (w przepisie jest czerwone)i od samego wyjęcia sera z zalewy, zapach wina cały czas był w nim wyczuwalny. Co ze smakiem?nie umiem opisać i porównać bo raczej mało jadam takich dojrzewających serów białych. Podoba mi się to, że całkowicie nie jest ricotkowy,że środek zrobił się jednolity,a na brzegach wyraźnie widać ramkę=skórkę- próbowałam pokazać to na zdjęciach ale nie wiem czy widać co mam na myśli. Ser jest ogólnie smaczny,inny od tych co zazwyczaj jadamyi będę go zdecydowanie powtarzać jeśli ricotty będzie nadmiar. Następnym razem będzie w czerwonym winie,może z jakimiś przyprawami,bo mam wrażenie, że jest podatny na chłonięcie aromatów. Kawałek sera poleży pewnie jeszcze w lodówce,więc jak będą jakieś istotne zmiany to na pewno dam znać. podsumowując... jeśli komuś ricotty za dużo (a nawet jeśli nie) - to zdecydowanie warto wykonać ten eksperyment- 31 odpowiedzi
-
- ricotta
- ser zwarowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Robię ser!... Cambozola i Camembert
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
minęło 56 dni i pierwszy cambozolek poszedł pod nóż... wybrałam ten, który był najmiększy, przeleżał cały dzień w temperaturze pokojowej i jeszcze bardziej zmiękł proszę Państwa... oto i on: http://images78.fotosik.pl/455/1dbd6f7e94e36a4agen.jpg http://images75.fotosik.pl/454/380d6d032251283dgen.jpg http://images78.fotosik.pl/455/840c65b0d4d3faa2gen.jpg jakie wrażenia? rodzina okrzyknęła go wspaniałym ja też jestem zadowolona, ....ale... nie byłabym sobą, gdybym nie miała ALE.... i tak: * jeszcze nie do końca jest dojrzały - widać (nie wiem czy na foto też) że środek jest jeszcze "twarożkowaty"przy jedzeniu nie było czuć różnicy w konsystencji (ogólnie był bardzo kremowy) ale wizualnie widać inny środek(kolejne serki pokroimy za jakiś czas) * dla mnie był za mało camembertowaty - nie umiem tego opisać, smak nie był taki jak w sklepowych camembertach,nie było tej "grzybowości" a mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że gdzieś tam na horyzoncie smakował limburgerowato trochę. *zdecydowanie mało słony * no i najgorsze - nie ma niebieskich żyłek - znalazły się w środku niewielkie kraterki pleśni, ale raczej jasnej niż zielonej nie wiem - może zbyt kremowa struktura sera, i jednak nie udało się pleśni dojść do głosu, może za mało/słabe kultury...a może (i tutaj skłaniam się dość mocno ku tej teorii) za mała średnica robionych przeze mnie dziurek? = za mało tlenu? ALE ^^ żeby nie było że ja tylko marudzę - cieszę się z tego sera (to w sumie był pierwszy ser jaki zrobiłam)- jestem megazadowolona z jego kształtu (stosunku średnicy do wysokości) i zewnętrznej struktury (wiaderko po serku 1kg oceniam więc na piątkę)- cieszę się że w ogóle dotrwał do dnia konsumpcji, że nie zgdnił, że nie popsuł się itp. w ciągu tych dwóch miesięcy- świetnie, że w ogóle okazał się jadalny, i nie ma co ukrywać - był smaczny- że był kremowy w środku, i że widać że jeszcze nie koniec jego dojrzewania - że lepsze dni przed nim ^^ no... kończę tym miłym akcentem ^^ pozdrawiam czytających- 30 odpowiedzi
-
Po początkowych kłopotach wygląda na to, że z gorgonzolami dochodzimy do porozumienia, Mama wrażenie, że trochę zbyt mocno obsychała im powierzchnia, więc dziś przykryłam je lekko zwilożonymi ręcznikami papierowymi. Pojawia się pierwsza pleśń na powierzchni (mijają trzy tygodnie od poczęcia) ..... i właśnie, pisząc ten post, uświadamiam sobie, że nie ponakłuwałam ich jeszcze ani razu!! chyba jednak jakiś peszek ciąży nad moimi gorgonzolkami... ... zaraz się zabieram do dziurawienia... oby nie było za późno! http://images77.fotosik.pl/448/a9af9f27e7970876gen.jpg http://images77.fotosik.pl/448/f53aedb9b0f1cd2agen.jpg http://images76.fotosik.pl/449/0bd68bd0b2a8cf0agen.jpg http://images76.fotosik.pl/449/1f25028a601cbe39gen.jpg
-
żeby nie było, że u nas nic się nie dzieje! dziś mała sesja zdjęciowa. Jack jakoś specjalnie się nie zmienia, ładnie obsycha, pachnie czarnuszką, w niektórych miejscach, gdzie wystają na powierzchnię większe kawałki chilli pojawiła się lekka biała pleśń, praktycznie niezauważalna.... ale prysnęłam spirytusem i posoliłam. http://images76.fotosik.pl/448/320b0585bb462683gen.jpg
- 5 odpowiedzi
-
- Jack cheese
- monterey jack
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Robię ser!... Ricotta + przepisy
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
Leży sobie w lodówce na ręczniku papierowym, Codziennie odwracany, czekamy aż obeschnie i troche dojrzeje... Pachnie winem, przyjemnie. Test pewnie dopiero po świętach.- 31 odpowiedzi
-
- ricotta
- ser zwarowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Improwizacje - czyli (co się) na_winie
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
nie nie, aż tak źle nie jest ... gdzieś się zapodziała trzecia miska z (jak ja to nazywam) "wszystkimInnym" czyli tłustościami i innościami (chyba właśnie było mielone na najdrobniejszym sitku) bo ja lubię robić z 3 wielkości mięsa: najładniejsze kroję w kosteczki (drugie foto od góry) ładne na 8-10 mm (pierwsze foto) a najdziwniejsze na najdrobniejszych oczkach. -
Robię ser!... Ricotta + przepisy
Light At Dawn odpowiedział(a) na Light At Dawn temat w Light At Dawn
@beatag sera jeszcze nie próbowaliśmy bo dopiero dziś wyciągamy z zalewy, soli były dwie łyżki na chyba dwie szklanki wina (dokładnie nie pamiętam bo nie zapisaliśmy, a robiliśmy tak, żeby po prostu wino zakryło serek) @CheNelly dziś wyjmujemy i osuszamy ser, idzie na trochę do lodówki i dam znać czy warto, czy lepiej zostać przy tradycyjnej ricocie. ps. to też z mleka od Ciebie- 31 odpowiedzi
-
- ricotta
- ser zwarowy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami: