Domową musztardę gorąco polecam. Jest smaczna, nadaje się wspaniale na kulinarny prezent, no i w końcu: tutaj Twoja fantazja może się wyszaleć. Na początek trzy przepisy. Musztarda (przepis podstawowy) 100 g ziaren białej gorczycy 80 ml wody 60 ml octu winnego (5 %) 2 łyżki cukru łyżeczka soli Gorczycę mielisz na mączkę (do tego punktu zaraz dojdę), mieszasz z wodą, octem, cukrem i solą; wyrabiasz przez przynajmniej 5 minut mikserem ręcznym, aż musztarda będzie miała konsystencję... no musztardy. Przekładasz do słoiczków lub małych naczyń z kamionki i odstawiasz na dwa dni w chłodne miejsce (czyli do lodówki), bo aromat w pełni rozwija się dopiero po tym czasie. Musztardę ostrą robisz w ten sam sposób, z tym, że mączkę mielisz z gorczycy w stosunku 70 % białej - 30 % czarnej. Przy domowej produkcji musztardy słodkiej ilość cukru w przepisie podstawowym podwyższasz na 50 g. Ziarna gorczycy dostaniesz w sklepach ze zdrową żywnością, ale ja kupuję zawsze gotową mączkę, bo: a) w domu nigdy tak dokładnie nie zmielisz (im dokładniej gorczyca jest zmielona, tym lepsza musztarda) i: b) przy mieleniu trzeba piekielnie uważać (jeśli temperatura ziaren podczas mielenia jest wyższa niż 30°C ulatniają się wszystkie aromaty i olejki eteryczne gorczycy, przez co musztarda traci smak. Musztarda ziołowo-korzenna 4 łyżki mączki z białej gorczycy 200 g cebuli 3 ząbki czosnku 1 l octu ziołowego 1 pęczka estragonu (lub: szałwii, majeranku, rozmarynku, tymianku - co lubisz!) 2 łyżki zielonego pieprzu w zalewie (ze słoiczka) 1 łyżeczki mielonych goździków 4 liście laurowe (rozmiażdżone w moździerzu) 1 łyżeczki soli cukier Cebulę i czosnek miksujesz, mus gotujesz z octem, dodajesz posiekany estragon, zmiażdżony lub drobno posiekany zielony pieprz, goździki, liście laurowe, cukier i sól. Gotujesz często mieszając przez 30 minut na małym ogniu, po czym mieszasz z mączką. Na gorąco przekładasz do słoiczków, zamykasz i ostudzasz na zakrętce. Aromat w pełni rozwija się po ok. dwóch tygodniach. Musztarda z czosnkiem niedźwiedzim 250 g białej gorczycy 50 g czarnej gorczycy 5 pęczki czosnku niedźwiedziego 2 łyżeczki zmielonego imbiru 125 g cukru 30 ml octu winnego 20 ml białego wytrawnego wina Gorczycę mrozisz przez przynajmniej dwie godziny i mielisz. Czosnek drobno siekasz i dodajesz - zmieszany z imbirem, cukrem i solą - do gorczycy. Ocet i wino zagotowujesz i dokładnie mieszając dodajesz do pozostałych składników. Przekładasz do słoiczków, zamykasz i ostudzasz na zakrętce. Aromat w pełni rozwija się po ok. dwóch tygodniach. Musztarda Oto mój własny przepis na musztardę Dwie paczki mielonej białej gorczycy wsypać do jakiegoś urządzenia mieszającego. paczka gorczycy białej ziarnistej (lubię taką z kuleczkami a nie taką papkę) gorczycę opłukać i sparzyć i do mieszadła. (ja mam taki uniwersalny robot który miesza wyrabia i kroi i inne takie tam) w każdym razie nie miksować tylko mieszać. teraz najważniejsze czarna gorczyca im więcej tym ostrzejsza musztarda, ja daję 3/4 łyżeczki do kawy na taką ilość produktów, (ale na początek proponuję zdecydowanie mniej i uwaga na oczy nie dotykać sól i chrzan to przy tym pestka) rozbijam w moździerzu i do mieszadła. Wlewam trochę wrzątku - tyle, żeby to trochę zmiękło i maszyna mogła ruszyć, w każdym razie nie za dużo. Włączam na chwilę maszynę aby to wszystko wymieszać. Teraz wlewam ocet jabłkowy własnej produkcji ok 3/4 szklanki, kieliszek ok 75-100ml winiaku (lub koniaku jeżeli ktoś tak lubi i go stać) i białe wino (ja daję pół słodkie węgierskie albo tokaj furmint- wtedy mniej cukru) ok 1/2 szklanki. Ilość octu i wina trzeba dodawać stopniowo, żeby nie wyszło za kwaśne i za gęste, teraz przyprawy sól, cukier puder 1-11/2łyżeczki (szybciej się rozpuszcza - można wcześniej dodać do wrzątku ale ciężko regulować smak) KURKUMA ja daję dużo ok 1- 11/2 czubatej łyżeczki do herbaty, pierz mielony i mielone liście laurowe. wszystko dokładnie wymieszać, gdy zbyt gęste dodać trochę wina lub wrzątku, gdy zbyt rzadkie dosypać mielonej gorczycy. Czasami robię musztardę ziołową ale małą ilość, nie postoi długo. daję wtedy zieloną kolendrę bazylię i estragon i mniej gorczycy czarnej. Raz robiłem sarepską ale mam kłopoty ze zdobyciem odpowiedniej gorczycy. Czarnej szukałem dwa miesiące dostałem dopiero w małym zielarskim sklepiku na bazarze Szembeka. No ale z dodawaniem ziół i przypraw można eksperymentować. UWAGA TYLKO NA CZARNĄ GORCZYCĘ PIEKIELNIE OSTRA.