Przepis na piernik dojrzewający podrzuciła mi moja Halusia i tak obie upiekłyśmy na święta - receptura podobno przekazywana z pokolenia na pokolenie od Ziutka Jezierze...……. PIERNIK DOJRZEWAJĄCY Składniki: 0,5 kg miodu 1kg mąki krupczatki 1 kostka masła O,4 kg cukru 1 przyprawa korzenna 15 dag orzechów włoskich 10 dag rodzynek 3 całe jaja ½ szklanki mleka 3 płaskie łyżeczki sody 50 dag powideł Wykonanie: Miód, cukier i masło podgrzewamy w garnku aż do całkowitego rozpuszczenia się tłuszczu. Kiedy składniki się połączą, będą gorące i zupełnie płynne wylewamy je na przesianą do miski mąkę. Lekko studzimy i wyrabiamy mikserem lub ręką. W zimnym mleku rozpuszczamy sodę – dodajemy do ciasta wraz z przyprawą korzenną. Mieszamy. Rozbijamy jajka. Ponownie zagniatamy aż ciasto będzie miało gładką, jednolitą konsystencję. Wrzucamy bakalie i raz jeszcze dokładnie mieszamy za pomocą łyżki. Ciasto na piernik przykrywamy lnianą ściereczką i wkładamy do lodówki (może być też chłodna piwnica) minimalnie na 2 tygodnie, by w tym czasie dojrzało. Ciasto dzielimy na 4 równe części. Placki pieczemy po 20 minut. Po ostudzeniu smarujemy powidłami. Polewę na piernik dodałam wg własnego uznania. Polewa 1/3 kostki palmy 1 szklanka cukru 3 łyżki kakao Dekomoreno 4 łyżki wody 3 żółtka Zagotować, mieszając do rozpuszczenia cukru. Po ostygnięciu dodać żółtka - dobrze wymieszać. Polać z wszystkich stron, górę posypać przyrumienionymi na suchej patelni płatkami migdałów.