Jump to content

Koziołek i co dalej ?


JaGra

Recommended Posts

Dostałem przed godziną od mojego nowego sąsiada, który wrócił lekko podchmielony z polowania, połówkę koziołka. Ponieważ nigdy nie robiłem dziczyzny a i z rozbiorem wieprzowiny nie za bardzo sobie radzę, to mam do Was pytanie co z tym zrobić :question:

Na razie przeprowadziłem rozbiór wstępny tzn. przód, środek i tył i wsadziłem do lodówki.

Czekam na Wasze porady co z tym zrobić. :mellow:

 

 

 

Nigdy nie walcz o przyjaźń....

O prawdziwą nie musisz,

o fałszywą nie warto

VanCana

 

Jak wspaniale jest nic nie robić , a potem -odpocząć.

Link to comment
Share on other sites

:grin:

Jareczku zamroź i zadzwoń do ARKA ;) jak nie tykałeś nawet "świnki" to zostaw to w spokoju i umów się na "spółdzielcze warsztaty" chłopaki Ci pokażą co i jak ... ;)

 

PS

Przód środek i tył ... no toś się narozbierał ... rozwaliłeś mnie .... :grin:

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

no toś się narozbierał

To i tak dużo jak na mnie. Do tej pory rozbierałem tylko prawdziwe blondynki :grin:

Nigdy nie walcz o przyjaźń....

O prawdziwą nie musisz,

o fałszywą nie warto

VanCana

 

Jak wspaniale jest nic nie robić , a potem -odpocząć.

Link to comment
Share on other sites

Nie ważyłem, ale tak na oko to 7-8 kilo.Jutro rano zważę i napiszę Ci na PW.

Myślałem o tym,aby szynkę wytrybować i uwędzić, a resztę ugotować i zrobić pasztet. Co Ty na to. :question:

Nigdy nie walcz o przyjaźń....

O prawdziwą nie musisz,

o fałszywą nie warto

VanCana

 

Jak wspaniale jest nic nie robić , a potem -odpocząć.

Link to comment
Share on other sites

Proponuję wyciąć polędwicę do peklowania i wędzenia( na gorąco) bez parzenia ( niebo w gębie)a resztę po wytrybowaniu kości przeznaczyć na kiełbasę oczywiście dokładając trochę wieprzowiny kl II i III i podgardla.Jedynkę będziesz miał z szynek tego jelonka.Szynki do wędzenia z takiego koziołka wyjdą bardzo małe.Kości ugotować i oczyścić z mięsa i ew.dodać do pasztetu lub wątrobianki.

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie,

jak wielkiego zadania się podejmuje,

bo będzie musiał wymyślić

jeszcze dwadzieścia innych kłamstw,

żeby podtrzymać to jedno.

(Alexander Pope)

Nie odpowiadam na PW.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Ja bym to po obierał do białych kości, dokupił ze pół świnki i kiełbasy narobił o wielu smakach.

Myśl szybko i nie zamrażaj tego. Super kiełbasa.

 

Ps. co to jest 20kg kiełbasy? Jest i była!

Link to comment
Share on other sites

A z jakiej chcesz?.Możesz improwizować.Jak będziesz miał już mięso odkoszczone i podzielone na klasy to pisz na PW to Ci rozpiszę przepis.

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie,

jak wielkiego zadania się podejmuje,

bo będzie musiał wymyślić

jeszcze dwadzieścia innych kłamstw,

żeby podtrzymać to jedno.

(Alexander Pope)

Nie odpowiadam na PW.

Link to comment
Share on other sites

zrób w "Spółdzielni" wiem jak Arek robi takie delicje

Ja wiem,że Ty wiesz,ale kol. Arkadiusz miał mnie zaprosić na robienie wątrobianki, lecz chyba zapomniał, a mnie nie wypada się przypominać :grin:

Nigdy nie walcz o przyjaźń....

O prawdziwą nie musisz,

o fałszywą nie warto

VanCana

 

Jak wspaniale jest nic nie robić , a potem -odpocząć.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko przed Tobą.Mam kilka paczek mięsa na wątrobiankę z dziczyzny w zamrażarce także bądź silny ,zwarty i gotowy :grin:

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie,

jak wielkiego zadania się podejmuje,

bo będzie musiał wymyślić

jeszcze dwadzieścia innych kłamstw,

żeby podtrzymać to jedno.

(Alexander Pope)

Nie odpowiadam na PW.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

na robienie wątrobianki

co ja wiem to robi się z wątroby, tłuszczu i "ściepków" mięs, a tu masz fajne czyste wołowe na kiełbasy (robiłeś kiełbasę już ? )
Link to comment
Share on other sites

tu masz fajne czyste wołowe na kiełbasy

Hmmm no nie wiem ...

:(

 

comber :grin:

Comber masz rację "udziec" bardziej dziki ;) - ale obie nazwy "Wajrusie " funkcjonują w światku strzelaczy ;)

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

co ja wiem to robi się z wątroby, tłuszczu i "ściepków" mięs, a tu masz fajne czyste wołowe na kiełbasy

Wiesz jak ktoś robi dla siebie to używa nie "ściepków" tylko mięsa.Bez urazy ale chyba nigdy nie miałeś kozła, ani sarny bo to mięso ma się nijak do wołowiny

Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie,

jak wielkiego zadania się podejmuje,

bo będzie musiał wymyślić

jeszcze dwadzieścia innych kłamstw,

żeby podtrzymać to jedno.

(Alexander Pope)

Nie odpowiadam na PW.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
Wołowe i tak się mieli na klej, tak samo i to (sarnę 1x robiłem.) reszta to wieprzowe. Ps. ja nie kupuję w sklepie surowca i nie wymyślam, muszę tak tucznika podzielić, aby na wszystko starczyło, na pasztet i pozostałe podrobowe (duże ilości), pieczeń, szynkę, kotlet, kiełbasę ze 30kg.
Link to comment
Share on other sites

Ale wołowe Bartniku ma się do sarniny tak jak kangur do kontenera ;) sarnina jest bardzo delikatnym mięsem ;)wołowego dajęsz dla "kleju" i twardości a sarninę albo aby wykorzystać albo dla smaku. U mnie nikt nie chce sarniny jako takiej tknąć wszyscy mówią o "oczach" które na niech patrzą ... :( więc "przemycam" do kiełbas przeważnie ;)

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
No właśnie „oczy”, ale jeśli powiesz tak: tu masz i skosztuj (na urodzinach) „och jakie dobre, a takie czerwone mięsko i chude” a wiesz z czego? No trochę z sarny. Odpowiedz: dOOObre. I tu należy dodać że ja nie dam jakieś wyszukane mięsa, a wspomniane „ściepki” / okrawki z całości / drobne mięsa. No przecież i na rolady muszę mieć.
Link to comment
Share on other sites

Hmmm na oczy i tzw. subiektywne odbieranie dziczyny nie poradzisz nic ale pisząć "ściepki" czytasz "niepotrzebne resztki" a to ma się ni jak do sarniny ;)

Pieczony comber (dla "Wajrusa") ponadziewany słoninką i czosnkiem wcześniej marynowany w ziołach i maślance to rarytas a nie zło konieczne ;)

Podobnie jest z koniną a prawdziwy tatar jest z koniny nie z wołoawiny :( - podobne opory ludzie mają z nutrią a te zwierzęta nie zjędzą "brudnej marchwi" wcześniej ją umyją ;)

Do dzisiaj pamietam smak kiełbasy z nutrii z dodatkiem wieprzowiny którą robił mój dziadek ... wszyscy ją "pałaszowali" aż do momentu gdy dowiedzieli się z czego jest :(

Robert
601353601
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ-ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Pragnę jeszcze napisać; że mięsa po klasyfikacji, moje 3, to są same błony, nie wiele w tym mięsa. Spoglądając na to, ktoś by pomyślał „paskudne ściepki” do psa. Był akurat kolega u mnie, gdy rozpoczynałem mielić, oczywiście że alfą 32’. Pokazałem mu to i co z tego wychodzi, z mieleniem z lodem, po 3 krotnym. Wygląda to dokładnie tak, jak w sklepie na półmiskach z mięsem mielonym na klopse. On odparł, jak to jest z tego robione (w sklepie), koniec kupowania mielonego! I to jest tak, jak nie wiesz, nie widzisz, co z czego jest, to wszystko zjesz, a powiesz: chcę więcej. Trzeba też wiedzieć że gdyby w masarni kiełbasy, pasztety robili z mięsa, z całych ładnych kawałków tak jak tu na forum pokazują, to nie było by go na półkach sklepowych. Robione to jest przeważnie z mięs drobnych, nie ładnych, obrzynków, skrawków „ściepki”. Potrzeba przyzwyczajać dzieci, najlepiej nic nie mówiąc, później wielkie oburzenie, ale przejdzie za rok (jak ja mogłem królika kochanego zjeść, NIE).

 

Co do tego koziołka, to dobrze wygląda, jak pisałem wyżej, pomimo wielu błon, ścięgien, żyłek… to i tak wszystko drobno rozdrobnione będzie. Tyle że trzeba mieć maszynkę z oczkiem „makówką”, taką, co da radę, (po to są te WATy w napędach) i sitko z nożykiem ostrym, co by maści nie robiła.

 

To ja bym zrobił, pisałem w pierwszym wpisie. Jeszcze, wszystkie gulasze dobre są, (trochę szkoda), gdyby nie inwestować w surowiec / wieprzowinę, jelita….

 

[ Dodano: Pon 13 Sie, 2012 00:14 ]

Gdyby nie obierać żeber, pokroić po 3 kości żebrowe i przeciąć w pół, zapeklować w zalewie i owędzić. (na zupę grzybową, grochową … )

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.