Materiałów palących się w środowisku beztlenowym praktycznie nie ma. Dotyczy to taże torfu palacego sie pod ziemią. Same jego cząsteczki zawierają dużo tlenu. Do tego dochodzi tlen zawarty między czasteczkami gleby. To wystarcza do podtrzymywania tzw. palenia niecałkowitego (żarzenia) torfu przez kilka lub kilkanaście lat. Co jakiś czas następują tapnięcia, które dostarczaja nowych zasobów tlenu. No i reakcje chemiczne jakie zachodza w pobliżu miejsca żarzenia, których jednym z produktów jest tlen. Te trzy czynniki, które wymieniłem w poście powyżej MUSZĄ zostać spełnione, by jakiekolwiek palenie (powolne, gwałtowne, szybkie, niepełne itp) miało miejsce. Nawet środki bojowe typu termit mają dawki tlenu zagwarantowane podczas przemiany chemicznej.