Przypomniało mi sie o tym, że miałem Ci odpowiedzieć. Otóż, to co podają wszelkie źródła, odnosi się głównie do pierwiastków i zw. chem. występujacych w największych ilościach w soli morskiej. Łącznie jest ich ponad 200 (w tym związki azotu), oczywiście część w ilościach śladowych. Moja wypowiedź może nie była pełna - sól morska zawiera najwiecej związków azotowych ze wszystkich gatunków soli używanych w masarstwie. Soli morskiej, a właściwie jej roztworów, podaje to jako ciekawostkę, używano w czasie I wojny światowej do zabiegów wlewowych zamiast krwi (tej było mało), gdyż jej skład chemiczny odpowiada składowi naszej krwi. Związki azotu, głównie tlenki, są wspaniałymi antyutleniaczami. Kilka osób z tego forum potwierdzi, iż stosując jedynie (bez azotanów czy azotynów) sól morską do produkcji np. kiełbasy, uzyskały piękne wybarwienie mięsa, które utrzymało się po jego dalszej obróbce termicznej. Zresztą wystarczy prześledzić procesy produkcji wędzonek długo dojrzewających (włoskie, hiszpańskie itp), gdzie do produkcji używa się wyłacznie soli morskiej, oraz zapoznać się z kolorystyka np. surowych, dojrzewajacych szynek włoskich. Odnosząc się zaś do tematu hodowli solanek i czystości naczyń do peklowania, czytaj uważnie wszystkie posty, które cytujesz. Jeśli solanek nie hodujemy (warto o tym poczytać na stronie i forum), to naczynia muszą być dokładnie umyte - produkcja domowa. W produkcji przemysłowej, przy hodowli solanek, nie myjemy naczyń i zbiorników w których solanka jest hodowana, by nie zniszczyć istniejącej, pożytecznej flory bakteryjnej. A poza tym, ja jak na prawdziwego zadymiacza przystało, także cały czas się uczę korzystając z naszego forum. :grin: