PS2. To jeszcze dorzucę jeszcze ciepłe "spontaniczne bułki z kamienia" na śniadanie, a co! :wink:
To zwykłe pszenne bułki.
Mąka nie wiem jaka (dostałem duży wór mąki w prezencie), ale patrząc po bułkach to pewnie jest 550-650.
A teraz jak je robiłem.
Wystarczy wstać o 5.30 :-)
Składniki:
- mąka pszenna - 500g
- woda - 320ml
- drożdże (blok) 5g
- sól - 1 łyżka
- olej - 1 łyżka
- cukier - 1 łyżeczka
Ciasto wyrobione w maszynie do chleba w programie "Ciasto", czyli:
- wyrabianie - 5min.
- czekanie - 5min.
- wyrabianie - 20min.
- rośnięcie - 60min.
Oczywiście ciasto można wyrabiać każdym innym sposobem.
O 7.oo wyjąłem ciasto z maszyny i podzieliłem na 8 części, z których uformowałem okrągłe placki. Na każdym z nich zrobiłem u góry nacięcie w kształcie krzyża, przykryłem wilgotną ściereczką i zostawiłem do ponownego wyrośnięcia.
W tym czasie nagrzałem piekarnik do 200st.C. i zajrzałem na forum :lol:
Kiedy bułeczki podrosły była już 7.45, przerzuciłem na łopatę i ziuuuuu... do piekarnika.
Piekły się jakieś 15min. do zrumienienia (temperatury wewnątrz buły nie mierzyłem :grin: )
O 8.oo rozległy się głosy "jeeeeeeeeść", a to przecież trzeba jeszcze trochę odczekać, żeby bułki choć trochę ostygły! Gorących nie da się kroić...
Jewo - ja mam płytę z najtańszego granitu:
http://www.wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=1399&postdays=0&postorder=asc&start=0
Marmur jest chyba droższy od granitu, a przy tym z reguły nie robi się z niego np. blatów kuchennych, gdyż nie jest odporny na wiele substancji, w tym kwasy.
Jak widać zresztą, mój granit również nie jest odporny i się przypalił, co nie ma żadnego znaczenia.
Pomysł na zrobienie kamienia wziąłem stąd:
http://www.pizzastone.pl/
Chodzi mi również ostatnio po głowie garnek rzymski.
Taki gliniany gar przed pieczeniem moczy się długo w wodzie i podczas pieczenia oddaje wilgoć.
Chlebek z niego też wychodzi dobry :smile:
i