Stefani, pamiętaj ze Italia to duży i długi kraj, który nie raz raz przejechałem do samego Palermo. W rożnych stronach robią różnie te same potrawy, trochę jak z Polskim bigosem Italia tak naprawdę nie jest zamożnym krajem, a biedę widać już kawałek za Rzymem w kierunku południowym, czym dalej na południe tym bieda większa. Mieszkający tam ludzie wytwarzają bardzo smaczne potrawy własnie z tych tańszych kawałków porozbiorowych Suszone podgardle pod nazwą Guanciale występuje w tylu wersjach ze trudno to zliczyć, od pasków, przez zwijane batony i mocno prasowanych brykietów do formy która bym przyrównał do czipsów. Nie wiem która forma to ta właściwa, podejrzewam ze i sami Włosi tego nie wiedzą i każdy rejon będzie twierdził ze ich jest ta najwłaściwsza. Wiele starych przepisów podaje mieszankę cukru brązowego (bo białego to oni długo nie znali) i soli morskiej, tak jak i octu winnego, są tez inne, bez cukru, jak i octu, najmniej jest wędzonych. z prostej przyczyny, tam brakuje drewna liściastego, a czym dalej na południe jest go mniej do wędzenia a drewno oliwne czy cedrowym się nie da , Co oczywiście nie znaczy ze Twój przepis podany jest " nie halo ", po prostu jedna z wersji.