Skocz do zawartości

Zbój Madej

***SUPER VIP***
  • Postów

    7 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Zbój Madej

  1. Sprężyny takie cobym mógł farsz docisnąć.Tak myślę, ze farszu nie będę pakował po brzegi, tak ciut niżej krawędzi i do tago trzeba dobrać sprężynę, tak żeby zbyt ciasno nie wchodziła, ale żeby dobrze dociskała
  2. Niestety, za duże
  3. Jakie wymiary to coś ma?
  4. :facepalm: oki 80mm x 80mm x 200mm lub 80mm x 80mm x 180mm. Duży szynkowar już mam, od miro, 100mm x 100mm x 300mm, jest dobry, ale za duży na codzienne wyroby. Taki mniejszy jak podałem wymiary to w sam raz na bieżące potrzeby. A takie opaski coby nimi "owinąć" szynkowar i pod te opaski włożyć coś na kształt klina w razie jak by trzeba było docisnąć
  5. Czy ktoś z Was mógłby zrobić mi prosty szynkowar, mniej więcej coś takiego jak na fotce, żadnych udziwnień Wymiary to 8 x 8 x 20 lub 8 x 8 x 18. NIe większy. Ja nie mam ani możliwości zrobienia ani czasu coby szukać kogoś u mnie co się takimi rzeczami zajmuje. Jeżeli znajdzie się chętny to proszę na PW pisać wraz z podaniem ceny za sprzet i wysyłkę :D
  6. Szostek w dniu urodzin i imienin wszystkiego najlepszego :D Wirusie (Piotr) i paolodoro (Pawełek) w dniu imienin wsio co najlepsze dla Was :D Tym wspaniałym trunkiem jakoś się podzielicie http://imageshack.com/a/img534/5203/hhk.gif
  7. jagra, wszystkiego najlepszego :D
  8. Do mieszania taczka będzie, a i chętny do mieszania też w Lubomku się znajdzie. Co do żwirku to się bez niego nie obejdzie, może coś się "załatwi"
  9. Tańsze pewnie i tak, ale jak gotowa zaprawa to mniej biegania po sklepach no i ta betoniarka, której nie mam, więc dla mnie lepsze rozwiązanie to gotowce
  10. Chcę zrobić wylewkę 1m x 1,25m i grubości 20 cm. Czy ktoś może napisać ile worków 25 kg gotowej zaprawy na to pójdzie?? I jaką zaprawę gotową kupić? Na dno jakiś gruż wrzucę no i siatkę zbrojeniową dam. Ja w tych sprawach nie kumaty i proszę o poradę
  11. pisu bracie, wszystkiego najlepszego i wiecznej młodości życzę :D http://imageshack.com/a/img534/5203/hhk.gif
  12. Madlinka , Myth wszystkiego najlepszego :D
  13. Zbój Madej

    Zapal świecę

    [*]
  14. mały-mały wszystkiego najlepszego i 100 latek :D I trochę z opóźnieniem. morfeusz Tobie także wszystkiego najlepszego i 100 latek :D
  15. Zbój Madej

    Zapal świecę

    Młodszy, wyrazy współczucia. Świeć panie nad jej duszą [*]
  16. boggi 100 latek :D
  17. Andrzejku my jadamy , przecież taki smaczniasty rarytas z musztardą lub chrzanikiem Ludziska wybredne teraz jakieś :laugh:
  18. Sorki Sivon, zapomniałem wcześniej odpisać W Lubomku także nie uświadczysz Ja głowy też tylko w Dino kupowałem w pobliskich miejscowościach, ale trzeba było za nimi jeżdzić. W Kwietniu w Lubomku otworzyli Dino i głowy wp teraz mam "pod nosem" Ubojnie sprzedają uszy wp producentom żywności dla psów
  19. Henryk, nawet nie mów wczoraj machnąłem salcesonik, a dziś mama mówi, że kminku nie ma z głowy mi wylatało całkiem Salceson bez uszu to dla mnie taki niby salceson, wyrób salcesonopodobny A uszu wp bym nie miał gdyby nie "jeden pan" z wielkoposki, dzięki, teraz mam zapasik na kilka salcefixów
  20. Salcesonik domowy, prosty i jadalny pół głowy wp - 1 szt golonka tylna - 1 szt. (ważyła 1.25kg) kolanko wp - 2 szt kość karkowa - 1 szt uszy wp - 4 szt rosół z gotowania towaru - 0.9L sól - 18g/kg czosnek pieprz świeżo kręcony majeranek Cały towar gotowałem na maluśkim ogniu 3 godz., ledwo bulkało. Oprócz przypraw do farszu dodałem do gotowania ziele, pieprz ziarnkowy, listek bobkowy, czosnek. przyprawy dodałem dlatego, że odrazu mam gotowy wywar na jakieś tam zupki, jak wywar mi nie potrzebny to przypraw nie daję żadnych. Po obraniu mięsa z kości, całość ważyła 2,32 kg. Nie mogłem w sklepie dostać skórek wp, zamiast tego kombinowałem, miałem skórkę z kolanek, z głowy i z dwóch uszu wp, z uszu po ugotowaniu nożem zeskrobałem skórę. z całości odebrałem jakieś 1/3 mięsa, wybierałem mięso z kości i z głowy, wraz ze skórkami zmieliłem na sitku 4 mm, to co zostało pokroiłem w kostkę. Po dodaniu rosołu i przypraw wsio wymieszałem, nadziałem w kątnice wp. Nadziane kątnice wkłądałem do wody o temp. jakieś 84st.C i parzyłem w temp. 77-81st.C. Mniejszy salcesonik parzyłem 1 godz. dwa większe 70 min. Wpierwej studziłęm pod zimną wodą jakieś 20 min. następnie położyłęm na blachę do pieczenia. lekko przycisnąłem i na spiżarnianą podłogę, salcesony przewracałem co 20 min aż zaczęłu tężeć, następnie do lodówki do całkowitego wystudzenia. W lodówce salcesony mocniej obciążyłęm. Chyba niepotrzebnie do odważenia soli doliczyłem rosól z gotowania, dla mnie wyszło ciutkę jakby słonawe, ale ja to małosolny jestem, innym w domu na sól pasi :D
  21. Anuś, wczoraj jakoś przegapiłem :facepalm: Wszystkiego najlepszego Aniu :D
  22. plipek, waro wszystkiego najlepszego :D
  23. Henryk, nie marudź chłopaku To wiadomo, wsio co z ręki Haluśki smaczniaste być musi Nie narzekaj Haluś, skórka jak pomarsczona też ma swój urok
  24. Nic tragicznego ja tam nie widzę Smakować będzie na pewno, wszak to wyrób własny :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.