Skocz do zawartości

Zbój Madej

***SUPER VIP***
  • Postów

    7 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Zbój Madej

  1. Kostek, czym "kleiłeś" kiełbasę szynkową z piersi kurczaka?
  2. Zbój Madej

    Zapal świecę

    [*][*][*]
  3. Arek, wszystkiego najlepszego :D
  4. Straszny, bracie!! Wszystkiego najlepszego :D http://img546.imageshack.us/img546/5306/jackdanielsh.gif
  5. :D Ogonki dziś na PKP będą spożywane z musztardą sarepską i kromeczką chlebka
  6. Ja właśnie gotuję ogony wp i mostek wp wędzone, "rosół" po gotowaniu do ostudzenia, tłuszcz po ostudzeniu ściągnę, a na tym "rosole" zrobię pomidorową, nie wiem tylko czy z ryżem czy z makaronem. Kilka lat wstecz, zanim trafiłem na forum, robiłem takie zupy na "rosole" z kupnych wtedy jeszcze kości wędzonych. Dla mnie zupy na takich "rosołach" są miodzio, a czy szkodliwe to czy nie szkodliwe to nie wiem, rzadko takie zupy robię i jeszcze mi żadna nie zaszkodziła
  7. A tak sobie wymyśliłem, kawałek niewielki, może będzie git
  8. Takie szybkie i inne niż poprzednio peklowanie Miałem robić solankę 8%, ale zrobiłem 7.5%. Polędwica przecięta wzdłuż, dwa kawałki żeberek z mostkiem, no i oczywiście ogonki Bez nastrzyku, dymienie planowane w Środę. Polęwica tylko wędzona, reszta po wędzeniu do gotowania Ogony do solanki poszły zamrożone, solankę wychłodzą. Co do ogonów to pozdrawiam Karola :D
  9. Żywiecka, jałowcowa i "Kiełbasa Podróżnika" Jałowcowa po parzeniu drugi raz podwędzana Ta co wisi wyżej to "Kiełbasa Podróżnika"
  10. Kostek, wszystkiego najlepszego, samego zdrówka i 100 Lat :D
  11. Adaś i osid, wszystkiego najlepszego i 100 Lat :D
  12. Aniu, Papcio wszystkiego najlepszego :D
  13. :rolleyes: qrcze jak tak patrzę na te fotki to nic innego nie widzę jak tylko prototyp pierwszej lokomotywy
  14. Wiem Andrzejku wiem, właśnie taki jest plan :D
  15. Dzięki, kiedyś pewnie się zbiorę do przyjazdu
  16. Adek, jakbyś kiedyś był w okolicach Mirska to tam też jest Dino, trasa na Świeradów
  17. Zbój Madej

    wyroby Osida

    Tego linka osidowi zapodałem http://allegro.pl/m5-mlynek-do-kawy-drewniany-tradycyjny-reczny-hit-i3612464459.html Jeszcze raz polecam tego typu młynki do mielenia pieprzu
  18. Mała literówka, ale chodzi Ci o podpieczone?? W Gryfowie w markeciku Dino zakupiłem ogonki. Jakbyś chciał kiedyś wołowinkę do kiełbasek to w Dino w Piątki mają dostawę, zawsze jest ładna łopatka wołowa Inne mięsa codziennie mają dostawę, jak na razie jeszcze u nich nie trafiłem na bubla
  19. Dziś w mieścinie gdzie pracuję zajechałem po towar na kiełbaski i zrobiłem takie :w00t: oczka tylko bardziej się świeciły, w końcu po trzech tygodniach poszukiwań znalazłem w sklepie ogonki wp, poprosiłem wszystkie co były, wyszło 1.85 kg, niestety na razie muszę je zamrozić bo mam dreptanie przy innych wyrobach, może w Sobotę, może po Niedzieli zapekluję i zadymię, będzie co ogryzać :frantics: Przy ogryzaniu będę Grzybozlot wspominał :laugh:
  20. Zbój Madej

    wyroby Osida

    osid, polecam Tobie ten sklep http://www.skworcu.com.pl/ kupuję tu różne przyprawy, jak na razie się nie zawiodłem, oczywiście jak nagła potrzeba to przyprawy "torebkowe" biorę w zwykłym sklepie, ale jak robię zapasy to biorę u Skworca http://www.skworcu.com.pl/230,pl_pieprz-czarny-ziarnisty-100g.html Jak już "lecim" o pieprzu to polecam także taki młynek http://allegro.pl/m5-mlynek-do-kawy-drewniany-tradycyjny-reczny-hit-i3612464459.html , nie przegrzejesz nim ziarna, używam taki już chyba ze trzy lata
  21. Zbój Madej

    wyroby Osida

    Aha , zajęcie bardzo poważne :laugh: Z pieprzem zacznij od 1.5-2 g/kg farszu, po wymieszaniu farszu z przyprawami niech wsio postoi w lodówce z godzinkę, zamieszaj trochę raz jeszcze i spróbuj farsz, jak mało to dodasz pieprzu jeszcze. Ze dwa trzy wędzenia kiełbas i będziesz dodawał na łoko Podobnie jak bobo96 kupuję pieprz ziarnkowy, tyle, że go mielę młynkiem ręcznym do kawy, ale jak masz moździerz to też śmiało w nim przygotuj sobie pieprz Dodano: 14 październik 2013 - 13:39 Teraz doczytałem, 5g/kg dla mnie to dość dużo, no ale każdy ma inny smak
  22. Zbój Madej

    wyroby Osida

    Osid bracie, jak mniemam Akademie Dziadka czytałeś, w Dziadkowym artykule o kiełbasach jest w jakich temp parzyć Jak znajdziesz chwilkę to zerknij tam jeszcze, wsio masz ładnie opisane. Nie wiem jak inni się uczyli, ale ja się z tego uczyłem i jest oki http://wedlinydomowe.pl/akademia-dziadka/1178-czesc-viii-produkcja-kielbasy Powodzenia w dalszych pracach przy kiełbasach, czy też przy kiełbasieniu :D
  23. IFCIA, makarcz wszystkiego najlepszego
  24. "Czatnej" z przepisu od Małgoś Chutney gruszkowy 1 1/2 kg gruszek 2 kwaśne jabłka 1/2 kg cebuli około 1 szklanka rodzynek (dałam parę garści suszonej żurawiny) 1 łyżeczka pieprzu cayenne 1 łyżeczka imbiru 2-3 goździki 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 1 łyżeczka soli sok i skórka otarta z 1 cytryny 1/2 kg brązowego cukru (może być też biały) 570 ml octu spirytusowego Gruszki i jabłka obieramy i kroimy w plastry/ średnią kostkę. Cebule kroimy na ćwiartki i w plastry średniej grubości. Wszystkie półprodukty wrzucamy do dużego, płytkiego garnka o grubym dnie, mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i dusimy bez przykrywki przez około 2 godziny – aż smaki się przejdą a owoce zaczną się rozpadać. Jak dla mnie to: Gruszek w sam raz, rodzynek w sam raz, cayenne w sam raz, imbiru w sam raz, dwa goździki minimalnie za dużo, starłem 1/2 gałki, w sam raz, sól w sam raz, sok i skórka z cytryny w sam raz, 1/2 kg brązowego cukru za dużo, dałem 40 dag, następną razą dam 20-25 dag, ocet dałem jabłkowy, tak na łoko niecałe dwie "setki", mogłem dać do 250 ml i chyba by było oki Szczerze polecam !! Dziś w pracy z tym czatnejem Pilosik "poszedł" prawie na jeden raz Wyszło tyle co na fotce plus jeden jeszcze mały słoiczek Do słoików nakładałem zimny czatnej, do gara zimna woda i od czasu zagotowania gotowałem 30 min
  25. Przy okazji wędzenia Pilosów, zadymiłem 4 udka i kawałek boczku. Boczek posypałem p-solą w ilości 3 łyżeczki, zawinąłem w folię i do lodówki na jakieś 32 godznki chyba, na trochę przed wędzeniem boczek opłukałem zimną wodą, wytarłem ręcznikiem papierowym i na kij. Po wędzeniu 10 min. gotowania i jakieś 2.5 godz parzenia, może ciutkę za długo. Wyszedł trochę mało słony, ale nie dużo, następną razą 2 doby peklowania na sucho Jak to w Pobiedziskach mawiają, uwędziłem trochę na śniadanko :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.