Skocz do zawartości

Zbój Madej

***SUPER VIP***
  • Postów

    7 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Zbój Madej

  1. :thumbsup: :thumbsup: Mój wyrób woziłem do pracy, poczęstowałem dwóch kumpli po dwa pętka, bardzo im smakowało :grin:
  2. Zbój Madej

    Zestaw wymówek

    Wymówka nr: 1. Pociąg nie przyjechał
  3. Emilu, wszystkiego najlepszego bracie http://img31.imageshack.us/img31/1299/winko.gif http://img31.imageshack.us/img31/1299/winko.gif :grin: :grin:
  4. Niech idzie na zdrowie i smacznego :D Bezie dobrze, patrz tylko coby zielonej pleśni nie było. Teraz to tylko aby do jesieni, wtedy to jest pole do popisu z takimi wyrobami
  5. Zbój Madej

    Słowiański bazar

    Ja mam Borniaka już chyba 15 mies. i jestem zadowolony choć wędzarnia nie jest za wielka. Borniak jest dobry dla tych co nie mają możliwości wymurowania tradycyjnej Tu jest cały temat o tej wędzarce /viewtopic.php?p=107695#107695
  6. Sasza, wszystkiego najlepszego, samego zdrowia i 100 latek :D
  7. Czyli :rolleyes: ciasto "dostaje" sprężystości i nie opada :rolleyes: chyba :grin:
  8. Głosy poszły
  9. I się udało, cieszy mnie bardzo :D :grin: :grin:
  10. Cieszy mnie bardzo, ze torcik wyszedł :clap: :grin: :grin: Raczej szczęściarz Antoni, że ma zdolnego tatę :grin:
  11. Cieszy mnie bardzo, tylko ten dołek na środku, oczywiście to nic szkodliwego, po prostu u Ciebie chyba "inaczej" stygnie niż u mnie :lol: Pamiętaj coby robić fotki tortu w całości i w przekroju
  12. Nie ma za co misza, biszkopcik oki a czy to jest fotka na świeżo czy po całkowitym wystygnięciu :rolleyes:
  13. /viewtopic.php?p=262079#262079 znajdziesz odpowiedź
  14. Do kaszanki to się zbierałem już kilka razy, ale wystarczyło na zlocie jej pojeść i już wiedziałem, że będzie dreptanie :D
  15. Przypuszczam, że chyba raczej na pewno I tak jak wczoraj pisałem, kiedyś przyjdzie czas na kaszankę z 16-ki lub innego przepisu
  16. miszka, tu jeszcze popatrz /viewtopic.php?p=181107#181107 [ Dodano: Sob 19 Maj, 2012 21:07 ] Pamiętaj coby miska, w której będzie ubijał białka była suchuteńka, a w białkach ani grama żółtka [ Dodano: Sob 19 Maj, 2012 21:08 ] Ale to wiesz Haluś, tak było tylko za tym pierwszym razem :lol:
  17. Tak, wyjmujesz z piekarnika, trzymasz formę z ciachem na wysokości kolan i go równo puszczasz na podłogę, od razu podnosisz i do wystudzenia Też kiedyś myślałem, że Haluśka w bambuko mnie robi, ale to prawda :grin: Ciasto nabiera sprężystości i brzegi biszkoptu nie zawijają się do środka [ Dodano: Sob 19 Maj, 2012 21:01 ] Po wystygnięciu u mnie biszkopt jest praktycznie równy u góry.
  18. Biszkopt Halusi Waga produktów na tortownicę fi 26cm: 5 jajek – 33-35 dag 1 szkl. mąki - 14 dag 1 szkl. cukru - 19 dag 2 łyżki mąki ziem. - 5 dag 2 łyżeczki proszku do piecz. - 5.5 g Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodać cukier i dalej ubijać. Musi być dobrze ubite i dodajesz żółtka, po chwili ubijania dodać obie mąki i proszek ( przesiane). Wtedy delikatnie wymieszać łyżką. Ciasto wyłożyć do tortownicy i piec w 180st.C przez około 30-35min. Biszkopt ten zawsze wychodzi. Ale jest jeden patent, czyli upieczony biszkopt zaraz po wyjęciu upuszczasz z wysokości 50 cm o podłogę. Po kilkunastu minutach wyjmujesz z tortownicy i do wystudzenia. Jak jeszcze dziś upieczesz jutro rano możesz przekładać, na popołudnie będzie tort Mi wychodzi taki i nie ma prawa opaść
  19. Zjadłem dziś "trochę" na obiad w pracy "Kaszanki Pobiedziskiej" bez jakichkolwiek dodatków, podsmażyłem ją lekko i na zimno też plasterek zjadłem :thumbsup: :thumbsup: . Ja będę robił kolejną porcję nic nie zmieniam w przepisie Koledze co mnie zmieniał w pracy dałem dwie kaszaneczki, plaster zjadł na zimno i stwierdził, że jest "fajnie pikantna" Polecam wyrób, dla mnie wcale nie jest za dużo skórek
  20. Zbój Madej

    Bla, bla, bla

    Jak solidna "firma" z Pobiedzisk robi to pewnie będzie koniec
  21. Areczku, pewnie i na to kiedyś przyjdzie czas
  22. arkadiusz, taki dostałem przepis i wg tego zrobiłem, poza tym wcześniej ją jadłem na zlocie. Jest bardzo dobra. Nie jest mój. To nic, mi przypadł. [ Dodano: Pią 18 Maj, 2012 19:32 ] Aha, na zlocie kaszankę wg tego przepisu jadło ponad 30 osób.
  23. Pewno, że nie ogarniasz bo z pośpiechu niedokładnie napisałem :lol: Jak dostałem na PW przepis to chyba źle czytałem, coś mi się ubzdurało, że Andrzej mi napisał przepis na 5-cio kilogramową porcję. Przeważnie jak robię z czyjegoś przepisu to one, te przepisy są pisane na 5 lub 10 kg. Jak przyszło do dreptania przy tej kaszance, się okazało, że nieźle się "machnąłem" na wadze :lol: woda do kaszy, krew, cebula tego jakoś nie policzyłem i po zmieszaniu wszystkiego wyszło tyle ile wyszło No właśnie co do prawidła to: pieprzu jak na pierwyj raz dałem 3g/kg farszu, a nie 3.5g, i brakło mi majeranku, miało być 14g na całość, a było 10g, ale to niewielkie różnice Ta sama Niestety, z pewnych względów poleży długo, ale w zamrażarce, 3/4 idzie do zamrożenia
  24. "Kaszanka Pobiedziska" dla mnie wyborowa Połowa głowy jedno podgardle 3 kg skórek 0,5 kg nerek 0,6 kg wątroby 1,5kg kaszy jęczmiennej grubej 0,5kg kaszy gryczanej 1 litr krwi surowej Wątroba sparzona , reszta "ugotowana" prawie do miękkości . Wątroba i nerki pokrojone w kostkę 1 x1 cm - niespodzianki , reszta zmielona sitko 3,5 mm . Sól 18g / kg Pieprz 3,5 g/kg Majeranek 2g/kg Ziołowy 0,5 g/kg 3 cebule pokrojone i podsmażone na smalcu i zmielone razem z mięsem . Mięsa i skórki gotowałem na maluśkim ogniu do prawie miękkości, wątrobę parzyłem 10min., nerki gotowałem 1 godz. Obie kasze razem zalałem gotującym się rosołem i szybko mieszałem doprowadzając tą mieszankę do wrzenia, jak się kasze tylko zagotowały to garnek przykryłem pokrywką i zawinąłem w ręczniki, po 15 min. zamieszałem kasze raz jeszcze i zawinąłem znowu i tak kasze trzymałem jakąś godzinkę. Krew rozmroziła mi się przez noc. Wątrobę i nerki pokroiłem w kosteczkę, pozostały "towar" zmieliłem, do mieszanki mięsnej dodałem odważone przyprawy i wymieszałem dobrze, a na końcu dodałem krew i też dobrze wymieszałem, nadziałem w jelitka wp 28/30 akurat takie miałem. Gotowe kaszaneczki wkładałem do gara z wodą o temp80st.C, temp. spadła i parzyłem w temp. 71-74st.C. przez 25min. Parzyłem na dwa razy, po pierwszy razie przed wyjęciem kaszanek patrzę, a tam kaszanki "się wyprostowały" i ja takie gorące kaszaneczki, póki jeszcze świeże i miękkie, rękoma odkręcałem, jak odkęcałem to się nimi poparzyłem, a jak się poparzyłem to sobie przypomniałem, że się robi "wieszaczki" ze sznurka coby lepiej do gara wkładać i wyjmować po parzeniu :lol: i następną porcję już powiązałem, ale najpierw miałem ciepełko w ręce Ja kaszanki spróbuję dopiero jutro w pracy, ale moja mama najpierw próbowała surowy farsz, tak na smak sprawdzić i powiedziała, że :rolleyes: gites :lol: Próbowała później gotowy wyrób, razem z ojcem i stwierdzili, że kaszaneczki są SUPER... i tych dwóch stwierdzeń potrzebowałem :grin: :grin: Dwa jelitka miałem dziurawe i jedno odwiązało mi się podczas parzenia, ale mało z nich wyleciało, powietrza przy nadziewaniu też trochę się "zrobiło" ale to szczegół Jak coś źle zrobiłem to Andrzej wieczorkiem poprawi :grin: Kaszę na zapas kupiłem, W Lubomku odpowiednią ciężko dostać http://images10.fotosik.pl/1559/35e31bb7b44320afm.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/4fb93e72bd34408fm.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/092d432e0eef1b4dm.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/bb39289c32c70e7fm.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/d793ca127b429a17m.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/7f67cc229899125em.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/185ba4d139f92d1bm.jpg http://images10.fotosik.pl/1559/8c6233aeff1a8e3em.jpg Dodam jeszcze, że zrobiłem tylko połowę porcji i wyszło 7.07 kg+przyprawy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.